Każdy, kto rozważa zabezpieczenie swojego majątku na kolejne pokolenia, prędzej czy później natrafi na pojęcie fundacji rodzinnej. To rozwiązanie, które od niedawna funkcjonuje w polskim prawie i już zdążyło wzbudzić ogromne zainteresowanie przedsiębiorców oraz osób prywatnych. Nie ma w tym nic dziwnego – fundacja rodzinna daje szansę na ochronę dorobku życia, uporządkowanie kwestii sukcesji i uniknięcie niepotrzebnych sporów o spadek. Jednocześnie jej założenie to poważna decyzja, wymagająca dobrej znajomości przepisów i konsekwencji wynikających z ich stosowania.
Poniżej przygotowaliśmy dla Was odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania związane z fundacjami rodzinnymi. Dzięki nim łatwiej zrozumiecie, czym fundacja rodzinna różni się od innych form prawnych, jakie daje korzyści, dla kogo jest przewidziana i z jakimi obowiązkami się wiąże.
Kluczowe punkty
- Fundacja rodzinna to narzędzie do ochrony i zarządzania majątkiem na wiele pokoleń.
- Jej założenie może przynieść duże korzyści podatkowe i sukcesyjne, ale wymaga przemyślanej strategii.
- Na portalu Independent Trader czytelnicy znajdą odpowiedzi na najważniejsze pytania, które warto sobie zadać przed podjęciem decyzji o powołaniu fundacji rodzinnej.
- Mateusz Tomczyk i Mirosław Połoszczański specjalizują się w optymalizacji podatkowej oraz doradztwie biznesowym w kilku różnych jurysdykcjach. Dostarczają szerokiego wsparcia w kwestii zakładania fundacji rodzinnych. Są autorami kursu skupionego na tym narzędziu prawnym.
Spis treści
Co warto wiedzieć przed założeniem fundacji rodzinnej?
Prezentujemy zestaw odpowiedzi na najczęstsze pytania dotyczące fundacji rodzinnych – w przystępnej formie.

Co to jest fundacja rodzinna?
Fundacja rodzinna to specjalna forma prawna, która pozwala zabezpieczyć majątek rodziny na wiele pokoleń. Zakłada ją osoba (fundator), która przekazuje do niej swój majątek – np. firmę, nieruchomości, pieniądze czy akcje – aby był on zarządzany zgodnie z jej wolą i służył bliskim osobom (beneficjentom).
Do czego służy fundacja rodzinna?
Fundacja rodzinna pozwala zabezpieczyć majątek przed rozdrobnieniem, zapewnić ciągłość biznesu i ochronić rodzinę przed sporami o spadek. To także skuteczne narzędzie planowania podatkowego i sukcesyjnego.
Masz kilkoro dzieci, ale tylko jedno ma smykałkę do prowadzenia biznesu? Możesz decyzyjność fundacji pozostawić w rękach najbardziej zaradnej osoby, a pozostali będą otrzymywać świadczenia. Świadczenia można różnicować w stosunku do beneficjentów.
Kto może założyć fundację rodzinną?
Fundację może powołać osoba fizyczna (fundator) lub kilku fundatorów.
Zastanawiasz się czy fundacja rodzinna sprawdzi się w Twoim przypadku? Skontaktuj się z nami i pozbądź się wszelkich wątpliwości.
Jakie aktywa można wnieść do fundacji?
Najczęściej są to udziały i akcje w spółkach, nieruchomości, środki pieniężne, papiery wartościowe, dzieła sztuki czy złoto. Można także udzielić fundacji pożyczki – dzięki temu zysk z fundacji wraca do pożyczkodawcy bez podatku, który powinien być zapłacony przy wypłacie świadczenia.
Czy fundacja rodzinna może prowadzić działalność gospodarczą?
Tak, ale wyłącznie w zakresie wskazanym w ustawie – m.in. obrót papierami wartościowymi, wynajem nieruchomości czy udzielanie pożyczek podmiotom powiązanym. Jeżeli planujemy działalność wykraczającą poza ten katalog, warto powołać spółkę zależną fundacji.
Jak wygląda opodatkowanie fundacji rodzinnej?
- fundacja rodzinna jest zwolniona z podatku CIT od bieżących zysków,
- przy wypłatach świadczeń do beneficjentów płaci 15% CIT,
- najbliższa rodzina jest zwolniona z podatku PIT, natomiast dalsi krewni lub osoby niespokrewnione płacą dodatkowo PIT od otrzymanych świadczeń.
Kim są beneficjenci fundacji?
To osoby wskazane przez fundatora – najczęściej członkowie rodziny, ale także inne osoby czy nawet organizacje.
Czy fundacja rodzinna zabezpiecza majątek przed wierzycielami?
Co do zasady tak – wniesienie majątku do fundacji odseparowuje go od prywatnych problemów finansowych fundatora. Trzeba jednak pamiętać o wyjątkach – jeśli przeniesienie majątku nastąpi ze szkodą dla wierzycieli (mamy długi lub za chwile je mieć będziemy, a transferujemy majątek do fundacji), może zostać zakwestionowane. Dlatego istotne jest działanie z odpowiednim wyprzedzeniem.
Jak długo trwa założenie fundacji rodzinnej?
Fundacja rodzinna w organizacji powstaje już w momencie podpisania aktu notarialnego. Na pełną rejestrację w sądzie czeka się nawet do 9 miesięcy, jednak w tym czasie fundacja może już otwierać rachunki bankowe, przyjmować majątek i prowadzić działalność w dozwolonym zakresie.
Czy fundacja rodzinna może być alternatywą dla testamentu?
Tak – fundacja działa jak nowoczesny mechanizm sukcesyjny, który pozwala uniknąć klasycznego postępowania spadkowego i potencjalnych konfliktów rodzinnych.
Jakie są najczęstsze błędy przy zakładaniu fundacji rodzinnej?
- brak jasno określonych zasad wypłat dla beneficjentów,
- nieuwzględnienie aspektów podatkowych,
- wniesienie niewłaściwych aktywów,
- brak powiązania fundacji z całą strategią sukcesyjną rodziny.
Skąd mieć pewność, że po śmierci fundatora fundacja będzie działała zgodnie z jego wolą?
Kluczem jest dobrze przygotowany statut. To w nim można szczegółowo określić zasady zarządzania fundacją, dodawania i usuwania beneficjentów, a także zapisać ograniczenia dotyczące sprzedaży określonych aktywów czy warunki wypłaty świadczeń (np. ich wstrzymanie w razie np. uzależnienia beneficjenta).
Czy mogę do fundacji wnieść papiery wartościowe, które posiadam jako osoba fizyczna?
Tak, można to zrobić w Exante. Jest to dodatkowa korzyść, ponieważ przekazując w formie darowizny akcje posiadane przez nas jako osobę fizyczną pozwalają nam uniknąć podatku od dochodu, który wygenerowaliśmy na wzroście cen akcji. Trzeba jednak tutaj pilnie monitorować potencjalne zmiany w przepisach – rządzący planują projekt ustawy, który może zablokować tą opcję optymalizacji w przyszłości.
Podsumowanie
Fundacja rodzinna to jedno z najciekawszych narzędzi prawnych, jakie pojawiły się w ostatnich latach w Polsce. Daje realną szansę na uporządkowanie kwestii sukcesji, ochronę majątku i uniknięcie rodzinnych sporów. Jednak jak każde potężne narzędzie – wymaga odpowiedniego przygotowania, profesjonalnego wsparcia i przemyślanej strategii. Dobrze skonstruowana fundacja rodzinna może stać się gwarancją bezpieczeństwa i harmonii na pokolenia – źle przygotowana będzie tylko kolejnym źródłem problemów.
Rozważasz założenie fundacji rodzinnej i chcesz gładko przejść przez cały proces? Sprawdź nasz kurs w całości skupiony na tym narzędziu prawnym. W ramach krótkiego i bardzo konkretnego szkolenia tłumaczymy złożone przepisy prostym językiem i pokazujemy, jak wykorzystać fundację rodzinną jako narzędzie do budowania bezpieczeństwa i porządku – dziś i na lata.
Spokój w biznesie zaczyna się tutaj. Umów się na konsultację i sprawdź, jak możesz wykorzystać pieniądze, które zostaną w Twojej firmie.
1. Założenia
2. Opodatkowanie dochodua) Bez fundacji rodzinnej
b) Z fundacją rodzinną
3. Bilans z kosztami
4. Wniosek
NA FUNDACJI RODZINNEJ NAJWIĘCEJ ZARABIAJĄ FIRMY OBSŁUGUJĄCE (audyt, księgowość, usługi prawne, zarządzanie).
”JAN KULCZYK WCALE NIE UMARŁ? CO NAPRAWDĘ STAŁO SIĘ MILIARDEREM”- SUMLIŃSKI O MAFII, WSI I RZĄDZIE
https://www.youtube.com/watch?v=PW-V5HyVQQo
Ceny ciepła systemowego w Polsce mogą wzrosnąć nawet o 86 proc., co dla przeciętnej rodziny oznacza rachunki wyższe o ok. 600 zł rocznie. „Tożsama sytuacja może dotknąć w całym kraju blisko 42 proc. gospodarstw domowych korzystających z ciepła systemowego” – zwraca ostatnio uwagę w interpelacji poselskiej Łukasz Ściebiorowski z Koalicji Obywatelskiej.
Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/finanse/news-rekordowe-podwyzki-ogrzewania-czeka-nas-wzrost-oplat-nawet-o,nId,8017101#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
—–spoko, to nie KO drozyzna, to tylko inflacja.
Komisja Europejska przyjęła w środę umowę handlową z blokiem państw Ameryki Południowej, Mercosur. Zaproponowała porozumienie tymczasowe, które będzie obowiązywać do czasu ratyfikowania całościowej umowy przez parlamenty narodowe. Wejdzie ono w życie po zgodzie PE oraz 15 państw członkowskich UE.
KE zapowiedziała hamulec bezpieczeństwa w przypadku nadmiernego napływu produktów z krajów Mercosuru po tym, gdy umowa handlowa z nimi wejdzie w życie.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/KE-przyjela-umowe-handlowa-z-Mercosurem-ze-specjalnym-hamulcem-bezpieczenstwa-9002906.html
Coś mi szare komórki podpowiadają, że w tym biznesie, to największe korzyści będą miały doktory, producenci ,,leków”, zakłady pogrzebowe oraz producenci trumien, a i sukienkowi nie będą poszkodowani.
Kiedy wspomniane prężnie działające elementy gospodarki poczują zadyszkę w ,,przerobie surowca”, to KE uruchomi zapowiedziany hamulec bezpieczeństwa.
„Będę jutro w Paryżu, nie tylko na konferencji koalicji chętnych, czyli tych państw, które pomagają Ukrainie w wojnie z Rosją, ale znajdę też czas, aby w rozmowie w cztery oczy z prezydentem Macronem rozmawiać o tym, jak łagodzić skutki Mercosuru (…) nie ma w tej chwili – poza Polską – nikogo, kto chciałby zablokować Mercosur. Więc my nie możemy tego przegłosować” – powiedział Tusk.
Polska będzie przeciwna Merkosurowi, bo chcemy pokazać, zademonstrować, że nie odpuścimy, jeśli chodzi o interesy polskich producentów rolnych. Ale partnerów do blokowania w tej chwili nie ma. Z Francuzami umówiliśmy się, że skoro nie chcą z nami budować tej mniejszości blokującej, to żeby przynajmniej Francuzi wspólnie z nami przygotowali mechanizm obronny”- dodał.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Polsko-francuskie-przymierze-antyMercosur-Tusk-chce-natychmiastowych-mechanizmow-obronnych-9002828.html
Nie wątpię, że wszystkie narody zazdroszczo nam takiego męża stanu, który gorliwie dba o własny naród!
Widzę, że temat Rosyjskich reparacji za napaść w 1939 na Polskę, zagrabienie większości ziem IIRP i 45 lat okupacji, działa jak czerwona płachta na byka nawet na administrację tego bloga, a może w szczególności.
To bardzo dziwne, ponieważ temat w przestrzeni medialnej nie istnieje, a gdy ktoś się z nim pojawi ukręcany jest w zarodku.
Spoko, odbierzemy im wszystko zagrabione az po Ural.
Bo temat jest bezdennie głupi.
Może wyjaśnisz dlaczego jest głupi, unikając narracji Kremla.
Jak szanowany adwokat na podwórku zarysuje Twój samochód i rozbije szybę to żądasz od niego odszkodowania, bo jest to człowiek, uważający się za porządnego, więc z nim zaczynasz temat i jeśli nie idzie to w dobrym kierunku idziesz do sądu. Ale jeśli ten sam samochód uszkodzi Ci pijany, awanturny menel z napadami szału mający stwierdzoną medycznie niepoczytalność w dodatku w sztok pijany to machasz ręką na stratę.Rozumiesz już?
Twoje porównanie Rosji do menela tłukącego szybę nie jest tylko błędne, ono jest plunięciem w twarz ofiarom. Stłuczona szyba to nic wobec tego, co zrobiło państwo sowieckie. To nie był odruch pijaka, to była zimna kalkulacja aparatu państwa. To oni razem z Hitlerem podpisali pakt Ribbentrop–Mołotow i podzielili Polskę jak łup. To oni 17 września wbili nóż w plecy, a potem rozpoczęli systemową eksterminację narodu. Katyń – blisko 22 tysiące oficerów i elit państwa polskiego rozstrzelanych strzałem w tył głowy, nocami, z list imiennych. Cztery fale deportacji – setki tysięcy ludzi wyrwanych w nocy z domów, 20 minut na spakowanie, transport w bydlęcych wagonach na Sybir, tysiące zmarłych z zimna i głodu. Masakry więzienne 1941 roku – Lwów, Wilno, tysiące zakatowanych więźniów, rozstrzeliwanych w celach albo po drodze w kolumnach ewakuacyjnych. Obława Augustowska 1945 – setki ludzi zaginionych bez śladu, rodziny do dziś nie znają grobów. Rabunek majątku, masowe gwałty, paszportyzacje, śledztwa NKWD i zniknięcia. To nie był chaos menela, to była biurokratyczna machina mordu i zniewolenia, która przez 45 lat trzymała Polskę za gardło. Twoje „machnięcie ręką” na reparacje to tchórzostwo przebrane za realizm. To jak powiedzieć rodzinom Katynia i Sybiru: nie domagajcie się sprawiedliwości, bo sprawca jest zbyt agresywny, więc lepiej udawać, że nic się nie stało. Twój wpis to policzek dla wdów, sierot i ocalałych, którzy do dziś żyją z traumą po tym, co zrobili „twoi niepoczytalni menele”. Reparacje nie są fanaberią, są moralnym obowiązkiem – bo państwo, które planowo mordowało i deportowało setki tysięcy ludzi, musi być nazwane sprawcą i obciążone rachunkiem. Nie rozumiesz różnicy między szybą a ludzkim życiem, więc ci wytłumaczę: szybę wymieniasz, rodziny rozstrzelanych i zaginionych nie odzyskają nigdy bliskich. I jeśli nie widzisz tej różnicy, to nie tylko powielasz sowiecką narrację o „wyzwoleniu”, ale sam się stawiasz w roli ich rzecznika, który ofiarom każe siedzieć cicho. Rozumiesz już?
Nic nie zrozumiałeś. Jak zwykle.No ale to moja wina, więcej nie będe reagował na te twoje głupoty, jak i tego drugiego(….)
Otóż zrozumiałem doskonale. Nie podzielam tylko Twojej bojaźni.
Wyobraź sobie jak potoczyłaby się historia gdyby Twoi przodkowie 15 sierpnia 1920 podzielili Twoje strachy.
Znasz zasady i wiesz, że przekleństwa nie są akceptowane, a teraz będziesz tutaj się żalił, jak to prorosyjski admin usunął Twój wpis. Daj sobie na wstrzymanie.
Swoją drogą, to bardzo ciekawe jak potrafisz sprzeczać się z innymi (emocje), lub pisać długie komentarze, gdzie Ci się nigdy nic nie wypsnęło, a tutaj zaledwie kilka linijek tekstu i niecenzuralne słowo. Ustawka?
Jemu akurat zdarza się być wulgarnym, nic nowego. xD
To zresztą i tak mały problem wobec tego, że on kompletnie nie rozumie, co czyta. xD
To nie o prorosyjskość chodzi, a o rosyjską narrację o wyzwoleniu uczoną w szkołach po dzień dzisiejszy.
Jeżeli, faktycznie rozeszło się o to jedno słowo, to naprawdę jestem szczerze zdziwiony. Flagowałem posty, przy, których mój można by uznać za szczyt kultury. I co? I nic. Przestałem to robić, ponieważ nie było żadnej reakcji. Założyłem zatem, że obowiązujące zasady to rzecz względna, pozwalając sobie na dosadne, ale trafne określenie wyrażające mój stosunek emocjonalny do zdarzenia sprzed 70 lat, którego żadne inne słowo nie mogło zastąpić. Nie, to nie była ustawka. Pisząc komentarze staram zawsze zachować kulturę osobistą nie z tego powodu, że takie są zasady na tym blogu, tylko z powodu, że uważam to za słuszne.
W latach 90-dziesiątych czytałem taki esej Urbana o słowie Ku..a. Przedstawił on, co ono uosabia i co trzeba by powiedzieć żeby w danym kontekście zbliżyć się do jego znaczenia. Mimo, że to Urban, to akurat w tej kwestii w moim mniemaniu miał świętą rację. Czasami nie ma możliwości zastąpić go jakimś innym, czy ich potokami, ponieważ brzmi to po prostu pokracznie.
Wracając do obowiązujących zasad i kary jaka mnie spotkała za ich złamanie.
W regulaminie bloga jest napisane jasno i dobitnie: „Proszę pamiętać, że na portalu możemy krytykować poglądy, a nie osoby je publikujące.”, co stoi w jawnej sprzeczności z zasadami jakie na tym blogu są kultywowane.
Co do Rosji Jeśli posłuchać rosyjskich mediów i tego czym ich karmią to dochodzimy do wniosku że to jest taki odlot że to muszą być jakieś bzdury.
Problem w tym że to dla nich prawda.
I żeby z tym walczyć potrzeba naprawdę potężnych zasobów bo będą próbować aż przepala wszystko i upadna lub do sukcesu.
Oni tam chcą zgładzić Polaków A Warszawa powinna być ruska.
Dlatego nie mają brania medialnego.
Niemcy czy Ukraina teraz są lepszymi do bicia w propagandzie.
Pogoda ostrzega! Ukraina grozi Polsce. Jest BOGATSZA od Polski – właśnie buduje kurorty!
Pogoda ostrzega! Ukraina grozi Polsce. Jest BOGATSZA od Polski – właśnie buduje kurorty!
– Słu chajcie, mam złą wiadomość, ale tylko dla tych, którzy źle życzą Polsce – powiedział Donald Tusk w najnowszym nagraniu. Premier pokazał raport, według którego w Polsce rekordowo szybko rośnie ludziom ilość pieniędzy w portfelu. W zestawieniu Polska zostawiła w tyle m.in. USA, Australię, Francję i Niemcy. Wcześniej Tusk informował natomiast, że Polska „dołączyła do ekskluzywnego klubu bilionerów”.
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-mam-zla-wiadomosc-tusk-z-przymruzeniem-oka,nId,22301296
—–zajumamy, zajumamy wam wszystko,
postradal zmysly?
Jak sądzicie co ma największy wpływ na tak wysokie notowania złota gospodarka ? geopolityka a może stopy?
Obligacje, które są gwarantem waluty, nie są już aktywem które budzi zaufanie. Problemy z kosztem obsługi obligacji USA, Japonia, Wielka Brytania itd. Czyli tak, to przez stopy.
W tym momencie wycenianie obniżki stóp procentowych wraz z wszelkimi nowinkami nt. Trump vs. FED – te czynniki wpływają na osłabienie dolar obecnie, podbijając jednocześnie złoto. Jeśli chodzi o szersze spojrzenie, to moim zdaniem jest to brak pomysłu na rozwiązanie problemu pogłębiającego się długu na świecie, co powoduje odwrót inwestorów od obligacji długoterminowych, traktowanych wcześniej jako bezpieczne – rośnie rentowność tzn. spada ich wartość. Jak wygląda to obecnie? Bardzo dobrze obrazuje to poniższa grafika:
Spójrz na mój komentarz poniżej dla supermiario. Co prawda, jest on o UK, ale to jest sytuacja, która zaraz może dotyczyc USA i nie tylko.
„Rentowność 30-letnich obligacji brytyjskich oficjalnie przekroczyła 5,70% po raz pierwszy od kwietnia 1998 roku.
Pomimo pięciokrotnego obniżenia stóp procentowych przez Bank Anglii w ciągu 12 miesięcy, rentowność gwałtownie rośnie.
Kiedy stopy procentowe rosną wraz z obniżkami stóp procentowych, coś jest poważnie nie tak”.
Być może kończy się iluzja, że można centralnie sterować rzeczywistą stopą procentową.
Każdy kto ma choć ćwierć mózgu widzi, że rządy tzw zachodniego świata mają dużo pomysłów na wydawanie pieniędzy(czytaj-na zaspokojenie roszczeń mas, ogłupiałych ideologią”się należy”) , a jedyne realne źródło owego pieniądza to w uproszczeniu dodtuk i rozwadnianie coraz szybciej rosnącej góry długów. Kolaps papierowych walut sprawi, że następna waluta musi być oparta na czymś realnym, inaczej tłum wyrąbanych zmianą systemu FIAT jej nie zaakceptuje. I nie pomogą tu zaklinania rzeczywistości za pomocą jakichś CBDC, kryptowalut i podobnych gó….n. Jednym z kandydatów i to nie bez dania racji jest złoto. Dlatego rośnie.
Czy W.Cz. Arekb52 ma w portfelu Westgold Resources i Ramelius Resources ?
Nie , nie znam tych spółek. Za to od dziś mam trzy nowe nabytki Gogold, Luca Mining i MCEwan Inc- szczególnie ten ostatni cieszy, przyznam, ze trafiłem jak ślepa kura ziarno. Liczyłem na wystrzał( i nadal liczę) ze względu na ich złoże miedziowe a tu dziś niespodzianka i niespodziewanie znaleźli kupę złota w Kanadzie. Wyzbyłem się za to nieszczęsnego COPP – mam dość tego marazmu.
Regulator zakulisowo wspierał cenzurę polityczną w sieci. Śledztwo parlamentu
„Australijski Senat, w ramach postępowania kontrolnego, nakazał przekazanie zapisów całej komunikacji emailowej, jaką niejaka Julie Inman Grant prowadziła z grupą „aktywistów”. Ma ona bowiem zawierać dowody na zupełną samowolę rządowych biurokratów – i wskazywać, że Australia pod względem wolności słowa znajduje się w jeszcze gorszym położeniu, niż się tego obawiano.
Zaczynać od kwestii podstawowych – o kogo chodzi? Julie Inman Grant to australijska Komisarz ds. eBezpieczeństwa (eSafety Commissioner). Zbieżność nazewnicza tego urzędu z tytulaturą sowieckich „komisarzy ludowych” (tj. odpowiedników ministrów) jest tutaj przypadkowa, choć biorąc pod uwagę sowieckie praktyki w zakresie swobody wyrazu – bardzo sugestywna.
Grupa rzekomych aktywistów – a w rzeczywistości prężnie funkcjonująca organizacja o jednoznacznym profilu politycznym – o której mowa, to natomiast Globalny Sojusz na rzecz Odpowiedzialnych Mediów (Global Alliance for Responsible Media – GARM). Stworzona przez Światową Federację Reklamodawców (Federation of Advertisers, WFA) W teorii walcząca z „dezinformacją”.
Nie będzie jednak wymagało wielkiej dozy imaginacji wyobrażenie sobie, jak owi zawodowi aktywiści interpretowali pojęcie „dezinformacji”.
Julie Inman Grant, w teorii sprawującą urząd mający czuwać nad bezpieczeństwem, niektórzy uważają za architektkę jego wynaturzenia w organ agresywnej cenzury politycznej. Pani Grant twierdziła, że jedynie „słuszne” poglądy mogą być głoszone w Internecie – i nadużywała swoich uprawnień regulacyjnych, by wymuszać kneblowanie niepożądanych głosów.
Co więcej, jej polem działania w tym zakresie była nie tylko Australia. Choć jako urzędnik (i to, bądźmy szczerzy, w teorii dość podrzędny) australijskiego rządu federalnego nie miała ku temu jakichkolwiek prerogatyw, to wykorzystując australijskie przepisy, usiłowała wymuszać na portalach społecznościowych stosowanie praktyk cenzorskich również poza granicami Australii – wszędzie na świecie.”
Regulator zakulisowo wspierał cenzurę polityczną w sieci. Śledztwo parlamentu | BitHub.pl
Wielka Brytania: 30 aresztowań dziennie za krytykę władz, rząd „zwycięża” w sprawie imigranckich hoteli, bunt podatników
„W ramach coraz bardziej się intensyfikującego, fundamentalnego sporu o wizję kraju pomiędzy rządem lewicowej Partii Pracy a szerokimi kręgami mieszkańców – a dotyczącej tego, czy Wielka Brytania powinna w pierwszej kolejności chronić interesy swych obywateli, czy prawa imigrantów – doszło do kolejnego zwrotu. Grono mieszkańców słynnego już miasteczka Epping – rozsławionego protestami mieszkańców przeciwko zamianie lokalnego hotelu w luksusowe kwatery dla „azylantów”, zapowiedziała strajk.
Strajk nietypowy, choć w istocie bardzo prosty. Jak argumentują mieszkańcy, w obliczu zupełnego ignorowania przez rząd kontraktu społecznego i nachalnego wręcz faworyzowania nielegalnych imigrantów ich kosztem, zamierzają oni zaprzestać realizować swoją część tej umowy. I przestać opłacać lokalne podatki na rzecz miejscowej Council, czyli jednostki władz lokalnych hrabstw oraz miast i dystryktów, na które dzieli się Wielka Brytania.
Właśnie bowiem z tych podatków Council finansuje specjalne, nieosiągalne dla wielu rodowitych Brytyjczyków warunki bytowe. Oczywiście, dotąd tego typu protesty były raczej rzadkością – na co z pewnością wpływ ma fakt, że o ile rządy przyzwyczaiły się do swojej bezkarności w przypadku nonszalanckiego łamania szeroko pojętej umowy społecznej, o tyle w przypadku prób analogicznej reakcji ze strony ogółu populacji same mają zwyczaj reagować z ostentacyjną agresywnością.
Pod hasłem „walki z uchylaniem się od uczciwego płacenia podatków” uruchamiano zatem całą paletę policyjnych i sądowych represji, wyroków więzienia, konfiskaty aktywów etc. Wszystko po to, aby podatnik bał się nawet pomyśleć o kwestionowaniu wszechwładnego państwa. Działania takie możliwe są jednak do wykonania w indywidualnych przypadkach. Znacznie trudniej wyobrazić to sobie natomiast w stosunku do całych szerokich grup. Groźny dla władz jest także przykład, nawet jeśli ma lokalne jedynie źródło.”
Wielka Brytania: 30 aresztowań dziennie za krytykę władz, rząd „zwycięża” w sprawie imigranckich hoteli, bunt podatników | BitHub.pl
W kontekście Wielkiej Brytanii warto przeczytać tę nitkę. Przy okazji podkreślić, że tą sama droga zmierza USA i chyba reszta świata, gdzie pomimo obniżek stóp procentowych rentowność obligacji rośnie. Dlaczego? Bo rządy zadłużają się bez opamiętania i nie mają na to żadnego rozwiązania.
Poniższa projekcja pochodzi wprost od rządowych instytucji UK.
Co na to banki? Do tej pory mówiły „ssij nas panie”, jak lud w znanej sztuce Sławomira Mrożka, ale dodawały – „byle mądrze”. Dość otwarcie ich przedstawiciele twierdzili, że wprawdzie z bólem, ale zapłacą wyższy CIT, bo budżet jest w potrzebie. Równocześnie jednak postulowali, by rząd zrezygnował z opodatkowania aktywów. Tylko, że podatek od aktywów banków w zeszłym roku dał blisko 6 mld zł do budżetu. To kusząca kwota. Na tyle kusząca, że ma być i jedno, i drugie.
Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-banki-o-planach-podwyzki-podatku-sektorowa-niesprawiedliwosc,nId,8016313#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
—–spoko, z obywateli banki wycisna te podatki.
Przyjmujemy wszystkie słowa z otwartością, ale to jest wyznanie winy, a po wyznaniu winy, w świecie wartości chrześcijańskich, przychodzi zadośćuczynienie
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-prezydent-zabral-glos-w-wieluniu-apel-do-niemcow-o-zadoscucz,nId,22300997
https://www.youtube.com/watch?v=hvrHQpj_F6U&ab_channel=Geografia
https://www.youtube.com/watch?v=AKW4Qxpbcp0&ab_channel=Geografia
Trzymać na giełdach w USA to też tragedia, przecież jak wszyscy zaczną sprzedawać te akcje, obligacje , krypto śmieci i pejsate fundusze bilionami, i zamieniać te wszystkie dolary na swoje waluty to dolary będą sięgać dna o ile oczywiście uda się odzyskać jakiś kapitał..
Niech się Wielce Czcigodny nie martwi kapitał przeniesie się do górników i wystrzelą w kosmos .
https://youtu.be/qZowK0NAvig?t=155
„Co warto wiedzieć przed założeniem fundacji rodzinnej?”- pierwszą i najważniejszą rzeczą, którą warto wiedzieć, to to , że to jest PRL bis, i każda ustawa, każdy zapis, każda gwarancja i każda obietnica jest do zmiany przez złodziejski rząd w 3 minuty na pstryknięcie palców Tuska, Dymańskiego czy innych Sasinów.
Jak mnie pamięć nie myli, to po II wojnie tow. Bierut znacjonalizował również ocalałe majątki wszystkich fundacji.
Czasy mamy nowsze, ale w razie „W” stosowny „towarzysz” się znajdzie i nikt szurać nie będzie tak jak nie szurali po zajumaniu środków z OFE.
Supermario z uporem maniaka powtarza . Trzeba bronić cywilizacji łacińskiej , a w zasadzie resztek , które po niej zostały .
Szanowny
supermario chce jej bronić wysyłając mnie “w” front “na” Ukrainie?
Czy też sam planuje się tam udać?
Na front!
To czego Wielce Czcigodny lenon zamierza bronić nie ma nic wspólnego z cywilizacją łacińską , a w zasadzie jest jej zaprzeczeniem . Jeśli chodzi o wysyłkę na front Supermario ma inną specjalność , a do tego wiek popoborowy .
Czy zatem Szanowny
supermario uważa, że pod rządami Putina tej cywilizacji jest bronić łatwiej? Czy może pod jego rządami idzie się za samo wspomnienie o niej do łagru? Oczywiście Szanowny nie myli chyba obsesji Putina na punkcie LBGT z cywilizacją łacińską.
Putin nie ma interesów w Polsce . Pilnuje za to swojego podwórka ,aby NATO mu się pod nos nie podstawiało.
A skąd ta absolutna pewność, że Putin nie ma żadnych interesów w Polsce? Rosja od lat traktuje Europę Środkowo-Wschodnią jako strefę wpływów – od energetyki, przez dezinformację, po próby wpływania na politykę wewnętrzną. Gdyby naprawdę nie miał tu interesów, to po co Kreml wydawałby środki na propagandę i działania destabilizujące w naszym kraju?
Putin przed agresją na Ukrainę w 2022 roku przedstawił wobec Zachodu katalog żądań, które bezpośrednio dotyczyły także Polski i całego regionu. Domagał się wycofania wojsk, baz i infrastruktury NATO z państw, które przystąpiły do Sojuszu po 1997 roku, co oznaczałoby faktyczne rozbrojenie wschodniej flanki. Chciał również gwarancji, że Ukraina, Gruzja i inne państwa Europy Wschodniej nigdy nie zostaną przyjęte do NATO. Żądał ograniczenia rozmieszczenia broni ofensywnej w Europie oraz powrotu do sytuacji, w której Rosja miałaby realny wpływ na bezpieczeństwo całego kontynentu. To nie były postulaty obrony własnego podwórka, ale próba narzucenia nowego porządku i przesunięcia strefy wpływów, w której Polska znalazłaby się de facto poza realnymi gwarancjami bezpieczeństwa.
Zgadzam się, ale lewacy u nas toczą jej resztki niczym korniki. 20 lat temu nikt by u nas nie pomyślał o nauce genderyzmu i lbgtqwerty w szkołach a dzisiaj proszę.
Powiem coś jeszcze, ja jestem tolerancyjny. Ale widzę dużą różnicę między tolerancją a uczeniem, promowaniem oraz wręcz faworyzowaniem tych ideologii. Zwłaszcza wśród dzieci które są bardzo podatne na sugestie.
Porażający jest regres w poszanowaniu własności prywatnej .
Zakłamujesz historię. Bierut był marionetką. Decyzje podejmował Stalin, a wprowadzenia w życie pilnowało NKWD.
Wiem że był, możliwe nawet że był „matrioszką”. Nie umniejsza to jednak faktu że nacjonalizacje przeprowadził skutecznie. Zresztą nasza dzisiejsza „elyta” to też marionetki od góry do dołu i jak przyjdzie „rozkaz z centrali” to bez wahania podpiszą co trzeba.
Gdzie znajduje się zatem centrala i jaki ma interes w tym, żeby majątek prywatny Polaków przejęło państwo Polskie?
Zależnie od opcji, której interesy realizują, to centrale są w (odpowiednio oficjalnie/faktycznie) Brukseli/Berlinie i w Waszyngtonie/Tel Avivie.
Jeżeli majątek Polaków przejmie „państwo polskie” to dalszy transfer tych zasobów do centrali jest już formalnością. Jak to w kolonii bywa.
Na czym ta teoria polega i kto ją promuje, to ja doskonale wiem.
To nie teoria, ale fakty. 80 mld złotych rocznie – koszt samych odsetek.
Idąc Twoim tokiem rozumowania to USA ma centralę u mnie w salonie, wszak jestem posiadaczem ich rządowych obligacji…
To raczej pokazuje, że do problemu z czytaniem ze zrozumieniem, dochodzi u Ciebie problem z myśleniem (w sumie powiązane…).
Nie, obligacje Polski i USA, to nie jest to samo. USA może sobie bezkarnie zrobić skup swoich obligacji za nowo wykreowane dolary i wydoić posiadaczy tych obligacji z kapitału (gratuluję!). Polska tego bezkarnie zrobić nie może. Choćby z racji tego, że momentalnie poskłada się kurs PLN, import surowców i gospodarka w efekcie, więc aby spłacić posiadaczy obligacji, to trzeba tę kasę zedrzeć z tubylców.
Kolejna rzecz, że część obligacji Polski jest denominowana w walutach zagranicznych, USA zadłuża się tylko w swojej walucie.
A jak nadal do Ciebie nie dociera, że jesteś tu tylko owcą do strzeżenia z wełny, to przypominam (a raczej informuję, bo chyba nie masz nawet świadomości, że coś takiego jest), iż zagraniczne banki centralne są ZWOLNIONE z podatku od zysków kapitałowych z tytułu odsetek od polskich obligacji skarbowych oraz z tytułu ich odpłatnego zbycia. I to nie jest żart. Po prostu transfer kasy z Polski był dla właścicieli tej kolonii zbyt mały, więc już się nawet nie bawią w pozory.
Stosowne rozporządzenie:
https://www.gov.pl/web/finanse/zaniechanie-poboru-podatku-dochodowego-od-niektorych-dochodow-przychodow-bankow-centralnych
To była ostatnia darmowa lekcja z finansów. Dalej swoją ignorancję będziesz musiał korygować samodzielnie.
Twoje oburzenie na zwolnienia podatkowe dla obcych banków centralnych w Polsce jest oparte na fałszywej przesłance, że to coś wyjątkowego i „kolonialnego”. Tymczasem identyczne regulacje funkcjonują w USA – § 892 i § 895 amerykańskiego kodeksu podatkowego zwalniają zagraniczne rządy i banki centralne z podatków od zysków z obligacji USA. A dodatkowo Amerykanie wprowadzili jeszcze portfolio interest exemption, dzięki której także prywatni inwestorzy zagraniczni mogą korzystać z ulg podatkowych. Innymi słowy – to nie spisek, tylko standard rynków finansowych. Do tego większość polskiego długu jest finansowana w złotym, a nie w walutach obcych. Co więcej, duża część tego długu trafia do polskich banków komercyjnych, które kupują obligacje przy wsparciu płynnościowym NBP – więc jest to w praktyce mechanizm wewnętrznego finansowania, a nie wyssanie kasy przez „zagranicznych kolonizatorów”. Twoja wizja „zdzierania kasy z tubylców” kompletnie rozmija się z rzeczywistością. Wymyślając teorię o Polsce jako kolonii, po prostu pokazujesz brak rozeznania w tym, jak działa globalny rynek długu.
Przestań uczyć starego wróbla latać.
Napisałem wyraźnie, że obligacje Polski i USA to nie jest to samo. Amerykanom opłaca się wciskać innym swoje obligacje, Polsce nie. Ale nie dziwi mnie, że tego nie rozumiesz – jak zwykle masz się za eksperta, w temacie, którego po prostu nie ogarniasz, za to oficjalne „wyjaśnienia” łykasz nie gorzej niż wiadomo kto wiadomo co. xD
Napisałem, że część długu jest denominowana w walutach obych, oczywiście zrozumienie tego też Cię przerosło. xD
Chcesz pozostać ignorantem, droga wolna. xD
To, że coś napisałeś nie oznacza, że nie wyciągasz z tego pochopnych wniosków.
Ja ich po prostu nie biorę pod uwagę. To jest powód dla, którego szlak Cię trafia, że rzekomo nie wiem co czytam 🙂
Uświadom sobie wreszcie, że nie posiadasz monopolu na prawdę, a jej wygłaszanie jest tylko Twoją opinią nie mającą podłoża w rzeczywistości.
To akurat widać, kiedy coś ignorujesz, a kiedy nie rozumiesz.
Ja właśnie mam świadomość, czego nie wiem, Ty tak niespecjalnie… xD
Cóż, ja za Ciebie klapek z oczu nie zdejmę…
xD
#Metale szlachetne
Zagraniczne banki centralne trzymają więcej złota w rezerwach niż obligacji.
W międzyczasie srebro wybija magiczną barierę 40$. O powodach pisałem w artykule pt. ” Czy to już czas na srebro?”
Kopalnie będą dzisiaj się cieszyć.
„Złoto, a zwłaszcza srebro, kontynuowały piątkowe wzrosty, wspierane przez wysoką inflację w USA, słabnące nastroje konsumentów, (oczekiwane) obniżki stóp procentowych… i obawy dotyczące niezależności Rezerwy Federalnej” – Saxo Bank.
„Trzeba jednak tutaj pilnie monitorować potencjalne zmiany w przepisach – rządzący planują projekt ustawy, który może […]”
To jest niestety kluczowy fragment tego, skądinąd ciekawego artykułu.
A możecie coś napisać o zagranicznych fundacjach (Liechtenstein, itp.) ?
Dzien dobry!
Napisać możemy, ale czy to dobre rozwiązanie dla polskiego rezydenta podatkowego to już zupełnie inna kwestia. Jeszcze kilka lat temu powiedziałbym, że to bardzo dobry kierunek. Niestety, przepisy o zagranicznych podmiotach kontrolowanych mocno komplikują kwestię posiadania takiej fundacji za granicą, w szczególności, jeśli efektywna stawka opodatkowania będzie znacząco niższa od stawki obowiązującej w Polsce. Poza tym koszt założenia fundacji w Andorze, Lichtensteinie czy Szwajcarii to z reguły bardzo wysokie koszty utrzymania struktury rok do roku oraz wysoki koszt jej założenia.
W ogólnym rozrachunku, uważam, że lepiej jest posiadać fundację rodzinną w Polsce i wykorzystywać ją dość intensywnie, monitorując polskie prawo, a pozostałe kwestie – których nie można ulokować w fundacji rodzinnej – przekierować do spółki w Estonii (daje bardzo zbliżone możliwości do fundacji w Lichtensteinie, ale z o wiele niższym rocznym kosztem utrzymania struktury).