Legendarna kość niezgody między wszelkiej maści traderami. Debaty na temat jej działania mogą się ciągnąć bez końca i nigdy nie przynoszą jednoznacznej odpowiedzi. Ma zarówno swoich wyznawców jak i zagorzałych przeciwników. Jedni i drudzy dysponują arsenałem sensownych argumentów. Gdzie leży prawda? Zapewne pośrodku. Analiza techniczna. Bywa prosta i nieomylna tak samo często jak subtelna i zwodnicza. Jej podstawy postaram się opisać w poniższym artykule.
Spis treści
Czym jest analiza techniczna?
Jest jednym z wielu narzędzi mającym pomóc inwestorom podczas podejmowania decyzji. Kojarzona jest jako coś skomplikowanego. W praktyce jednak jej podstawy są proste do opanowania. Mam nadzieję, że przeczytanie tego artykułu uzbroi Was w precyzyjny i skuteczny oręż do walki na rynkach inwestycyjnych.

Analiza technicznia (AT) często przywodzi na myśl skojarzenie z analizą fundamentalną. Czym w takim razie się one różnią? Otóż analiza fundamentalna odpowiada na pytanie „jakie aktywo kupić?”. Ma największe znaczenie przy długoterminowym inwestowaniu. Analiza techniczna zaś pomaga wybrać odpowiedni moment wejścia lub wyjścia z inwestycji. Opiera się głównie o historyczną cenę danego aktywa przedstawioną w postaci wykresu. Analitycy techniczni uważają, że większość cech fundamentalnych danej spółki jest już wliczona w jej cenę – wystarczy więc obserwować jej zachowanie. Sądzę, że jest to pewne uproszczenie, a rozsądny inwestor będzie chciał wykorzystywać obie analizy równolegle.
Analiza techniczna – samospełniająca się przepowiednia
Zdaje sobie sprawę, że wśród naszych czytelników jest grono osób, które są przeciwnikami analizy technicznej i pewnie w dalszym ciągu tak pozostanie. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na jeden istotny aspekt, który znacząco zwiększa jej skuteczność. Przyjmijmy, że większość entuzjastów AT zna jej zagadnienia w stopniu podstawowym i zwraca uwaga na te same elementy. Analizując wykres będą dochodzili do podobnych wniosków. Wiedząc, że inni wyciągną te same konkluzje, będą czuli presję wykorzystania swojej wiedzy i wyprzedzenia rynku. Indywidualnie podejmą decyzję o sprzedaży bądź kupnie akcji danej spółki. Nieświadomie jednak będą tworzyć pewną zgodną w działaniu grupę. Tym samym wykreują określony (i przez nich przewidywany) ruch ceny. Wywołają efekt potwierdzający sygnały, które analiza techniczna im daje. Cały proces odbywa się na zasadzie samospełniającej się przepowiedni.

To co Wy widzicie, z dużym prawdopodobieństwem widzą też inni. Warto nadmienić, że w dobie cyfryzacji, wykresu nie obserwują tylko ludzie, ale jest stale analizowany przez programy komputerowe. Opierając się między innymi na analizie technicznej, a także na innych zaobserwowanych i powtarzających się często prawidłowościach, inwestorzy są w stanie stworzyć algorytmy, które będą błyskawicznie reagowały w określony sposób na zmianę ceny. Działają znacznie szybciej od człowieka, przez całą dobę, bez wytchnienia. Są to zaprogramowane roboty, które automatycznie otwierają i zamykają zlecenia po spełnieniu się z góry określonych warunków. Ich procentowy udział w aktywności rynku stale rośnie, powodując zwiększenie dynamiki ruchów cenowych. Wzmacniają również siłę potwierdzającą działanie analizy technicznej.
Analiza techniczna to jedno z ważniejszych narzędzi w rękach zarówno spekulanta, jak i inwestora. Szukasz narzędzia, które pomoże Ci przetestować Twoją strategię opartą na sygnałach analizy technicznej? Bez względu na to, czy jesteś traderem czy inwestorem – sprawdź naszą aplikację Portfeo, gdzie monitorowanie wyników Twoich inwestycji jest proste i bardzo wygodne. Portfeo – najlepsza aplikacja do śledzenia portfela!

Skoro więc analizą techniczną kierują się miliony spekulantów z całego świata, to warto poznać przynajmniej jej najważniejsze elementy. Z pewnością ten artykuł nie odpowie Wam na pytanie „jakie aktywa dodać do portfela”, ale może pomóc w określeniu dobrego momentu wejścia czy też wyjścia.
Wykresy świecowe. Budowa świecy
Analiza techniczna przeprowadzana jest w oparciu o wykres. Wyróżniamy ich trzy rodzaje:
a) Liniowe:

Zwykle korzystamy z nich chcąc prześledzić długoterminowy ruch ceny na przestrzeni miesięcy i lat.
b) Słupkowe:

Są one bardzo zbliżone do wykresów świecowych, lecz dla wielu traderów, mniej czytelne.
c) Świecowe:

Ze względu na większą ilość informacji, jaką można z nich odczytać są najchętniej używane. Każda świeca na takim wykresie odpowiada jednemu okresowi czasu, który jest równy interwałowi jaki możemy samodzielnie wybrać. Typowe przedziały czasu to: 15-minutowy (M15), 1-godzinny (H1), 4-godzinny (H4), jednodniowy (1D), tygodniowy (1W). Do analizy krótkoterminowej używamy interwałów czterogodzinnych i niższych. W średnim terminie używa się okresów dziennych i tygodniowych. Jedna świeca będzie reprezentowała miesiąc, jeśli będziemy obserwować aktywo w dłuższym terminie. Jako ciekawostkę można nadmienić, że traderzy zwani scalperami, których strategia opiera się na otwieraniu i zamykaniu wielu pozycji po uzyskaniu niewielkiego zysku, używają takich okresów transakcyjnych jak 5 minut (M5), a nawet krótszych, minutowych (M1).
Korzystając z TradingView interwał ustawiamy w następujący sposób:

Domyślne kolory świec ustawione na wykresie to zieleń i czerwień. Zielona świeca oznacza, że cena zamknięcia była wyższa, niż otwarcia. W przypadku czerwonej jest na odwrót. Jak można zauważyć na poniższej grafice, świeca zbudowana jest z korpusu (body), a także knotów, zwanych także górnym i dolnym cieniem. Obszar korpusu informuje nas o różnicy między ceną otwarcia a zamknięcia. Długość knotów obrazuje maksymalne zasięgi (amplitudę) ceny w trakcie sesji.

Formacje świecowe, czyli charakterystyczne ustawienie kilku świec, o konkretnej budowie, stanowią pewien sygnał mówiący o zmianie bądź kontynuacji kierunku w jakim podąża cena. Jest to jednak obszerny temat na osobny artykuł.
Przydatnymi stronami, na których znajdziemy wykresy praktycznie wszystkich interesujących nas aktywów oraz wiele przydatnych w analizie technicznej narzędzi, są:
W kontekście wykresów warto wspomnieć o jeszcze jednej uniwersalnej umiejętności, którą nabywamy wraz z doświadczeniem. Jest to zdolność do odczytywania ludzkich emocji z ruchu ceny. W ramach ćwiczeń, analizując wykres, postarajmy się wczuć w emocje, jakie towarzyszyły w danym momencie uczestnikom rynku. Spróbujmy dostrzegać strach, nadzieję, rezygnacje czy euforię. Rozwinie nas to jako inwestorów. Jak wiemy, większość uczestników rynku to dawcy kapitału. Ich decyzjami rządzą przede wszystkim emocje. Gdy będziemy je rozumieć łatwiej nam będzie to wykorzystać przewidując przyszły ruch ceny. Pomoże to również nabrać dystansu do własnych odczuć i być może uniknąć dzięki temu, niektórych pomyłek.
Skoro wiemy już co to jest analiza techniczna i jak zbudowany jest wykres, to pora przejść do przydatnych narzędzi, z których korzystają nie tylko traderzy, ale również inwestorzy.
Przeczytaj również:
- MACD, RSI, dywergencje: praktyczny przewodnik po analizie technicznej
- Pułapki przy analizowaniu spółek. Jak ich uniknąć?
- 8 pułapek umysłu, przez które tracisz pieniądze na giełdzie
Średnie kroczące (Moving Averages)
Wyobraźmy sobie, że otworzyliśmy wykres interesującej nas spółki. Widzimy rząd opadających i na powrót wzrastających świec. Jak możemy się w tym odnaleźć? Od czego zacząć?
Pierwszym wskaźnikiem, które moglibyśmy wykorzystać jest średnia krocząca (ang. Moving Average, MA). Jest to linia, która obrazuje nam średnią cenę aktywa w określonym przedziale czasu. Dla przykładu, MA100 będzie graficznym zapisem średniej ceny z ostatnich stu okresów, zgodnych z wybranym przez nas interwałem, czyli przy świecach 1-dniowych będzie to średnia cena ze stu ostatnich sesji giełdowych.
Korzystając z TradingView, średnie kroczące ustawimy w następujący sposób:

Kiedy już włączyliśmy średnią, możemy dostosować ją do naszych potrzeb posługując się konkretnymi ustawieniami. Dodane wskaźniki pojawiają się tuż pod nazwą analizowanego aktywa, w lewym górnym rogu wykresu. Najeżdżając na nie kursorem aktywujemy możliwość wejścia w ustawienia.

Testując różne zakresy średnich (MA50, MA100, MA200) możemy znaleźć taką, na którą cena najbardziej reagowała w przeszłości. Im krótszy okres średniej (np. MA50) tym jej linia gwałtowniej reaguje na zmianę ceny. Być może zaobserwujemy, że podczas korekty cena kilkukrotnie znajdowała oparcie na średniej, by następnie się od niej odbić i kontynuować ruch. Jeżeli cena zbytnio się oddaliła od średniej może być to dla nas sygnał o tym, że zaraz zacznie zmierzać w jej kierunku. Celność naszych predykcji wzrośnie, jeśli będziemy stosować średnie we wsparciu z innymi narzędziami analizy technicznej.

Powyżej widzimy wykres ETH/BTC w interwale jednodniowym z nałożonymi trzema średnimi kroczącymi (MA50, MA100 i MA200). Możemy zauważyć, że cena najczęściej reaguje na niebieską linię średniej MA50, która kilkukrotnie stanowi dla niej wsparcie, jak i opór, co wytłumaczę w dalszej części artykułu.
W tym miejscu należy wspomnieć, że aby średnia krocząca lepiej obrazowała ruch ceny, wyświetlany wykres powinien być ustawiony w skali logarytmicznej. Dzięki tej skali dowiemy się nie tylko o zmianie ceny, ale również zobaczymy jej dynamikę. Dla skali liniowej wzrost ceny z 20 do 30 zł (czyli o 50%) będzie prezentowany tak samo jak zmiana z 120 do 130 zł (czyli o 8%). Tymczasem skala logarytmiczna pokaże nam wszystko w odpowiednich proporcjach.
Poniżej prezentowany jest ten sam wykres w skali liniowej i logarytmicznej.
Skala liniowa:

Skala logarytmiczna:

Zauważcie, jak oba wykresy bardzo się różnią. Skala logarytmiczna „uwypukliła” ruch ceny bardziej obrazowo odzwierciedlając szybkość zarówno wzrostów jak i spadków. Obserwując taki wykres możemy się lepiej przygotować na podobną dynamikę w przyszłości.
Używanie średnich kroczących pozwala nam z łatwością określić kierunek ruchu ceny. Jest to podstawowa informacja, jaką powinniśmy ustalić przy przystępowaniu do analizy. Dlaczego to takie ważne? Wyjaśnię to już w kolejnym akapicie.
Trendy w analizie technicznej
Jeśli cena od dłuższego czasu osiąga coraz większe pułapy, doświadczając jedynie mniejszych korekt, mówimy, że porusza się w trendzie wzrostowym. Najczęściej można zaobserwować go podczas hossy, gdzie na wykresie widzimy coraz wyższe szczyty i coraz wyższe dołki.
Przykład trendu wzrostowego:

Bessa to czas, w którym większość aktywów z danego rynku zalicza coraz niższe poziomy. Dlatego łatwy do zaobserwowania jest wtedy trend spadkowy. Wycena akcji doświadcza coraz niższych dołków i niższych szczytów.
Przykład trendu spadkowego:

Czasami cena nie obiera żadnego konkretnego kierunku, a jedynie oscyluje w pewnym zasięgu, pomiędzy chwilowym minimum i maksimum. Taki ruch zwany jest konsolidacją. Mówi się, że cena porusza się wtedy w kanale, a jej trend zwany jest bocznym lub horyzontalnym.
Przykład trendu bocznego/horyzontalnego:

Aby zorientować się w trendzie wystarczy spojrzeć na wykres albo zastosować wspomniane już średnie kroczące. Wraz z doświadczeniem możemy starać się samodzielnie wyznaczać tzw. linię trendu. Ta prosta jest o tyle ważna, że gdy cena będzie się przez dłuższy czas na niej opierać to jej przecięcie będzie silnie sygnalizowało możliwość zmiany trendu. Jak powinniśmy kreślić taką linię?
W przypadku trendu wzrostowego jego linię wyznaczymy tworząc prostą przechodzącą przez jak największą liczbę dołków.
Przykład linii trendu wzrostowego:

Odwrotnie postąpimy podczas wyznaczania trendu spadkowego. Połączymy wtedy ze sobą jak największą liczbę szczytów.
Przykład linii trendu spadkowego:

Osobiście preferuje wyznaczać linie trendu od końców knotów świec. Dzięki temu wszelkie wybicia ceny są bardziej czytelne. Oczywiście równie prawidłowe jest korzystanie z korpusu świecy. Zaletą takiego rozwiązania jest lepsze odzwierciedlenie realnej ceny.
„Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani wiatrem, ale pozwala im unosić się w obranym przez siebie kierunku.”
Bolesław Prus
Podobnie do żeglarza z powyższego cytatu, doświadczony inwestor nie walczy z trendem. Zazwyczaj nie warto grać na spadki w trendzie wzrostowym ani otwierać długich pozycji podczas ciągnących się korekt. Oczywiście można być pewnym swoich przewidywań co do zmiany trendu tak bardzo, że takie zagranie okaże się wysoce opłacalne. Pamiętajmy jednak, że jest to ruch o charakterze spekulacyjnym obarczonym o wiele wyższym ryzykiem porażki.

Podstawowe formacje cenowe w analizie technicznej
“Od początku dziejów ludźmi kierują cztery emocje: chciwość, strach, ignorancja oraz nadzieja. Dlatego znane nam formacje na wykresie wciąż się powtarzają.”
Jesse Livermore
Jesse Livermore, legendarny gracz giełdowy, niewątpliwie miał racje. Emocje kierują ludźmi i robią to w sposób niezmienny od lat. Dlatego kolejnym fundamentalnym elementem analizy technicznej jest znajomość podstawowych formacji cenowych. Są to powtarzalne wzory jakie zdaje się „rysować” cena na wykresie. Wraz z czasem wykorzystywania ich w praktyce ułatwia się ich automatyczne dostrzeganie. Widząc jak kształtuje się cena, możemy domniemać, że zaczyna wyznaczać pewną formację. Inni gracze również zaczną to dostrzegać, zwiększając prawdopodobieństwo „spełnienia” się danej formacji.
Takich graficznych wzorów, jakie tworzy ruch ceny, jest mnóstwo. Półki w księgarniach uginają się od opasłych tomów opisujących każdą ich wariację. Prawda jest jednak taka, że największą szansę na dopełnienie mają formacje, które znane są wśród największej ilości traderów, czyli te podstawowe. Celem tego akapitu nie jest odwodzenie Was od pogłębiania swojej wiedzy, tylko zaoszczędzenie czasu, jaki poświęcilibyście na studiowanie setek rzadkich formacji. Moim zdaniem opanowanie poniższej listy jest już solidnym krokiem w dobrą stronę.
Formacje dzielą się na:
a) Podtrzymujące trend

b) Odwracające trend

c) Formacje obustronne

Na przykładzie pierwszej formacji: widzimy, że cena aktywa poruszała się w trendzie wzrostowym. Analiza techniczna podpowiada, że istnieje większe prawdopodobieństwo dla ceny wybijającej się górą z konsolidacyjnego trójkąta. Gdyby ta sama formacja została zaobserwowana w trendzie spadkowym, wówczas większa byłaby szansa na to, że cena przebije kolejny opór w drodze do niższych poziomów.
Czytelnicy zaznajomieni już w pewnym stopniu z arkanami analizy technicznej zapewne z zaskoczeniem zauważą, że nie zostały wymienione tutaj formacje takie jak: potrójnego dna, potrójnego szczytu, rombu czy flagi. Oczywiście będą mieli rację. Objętość artykułu jednak nakłada pewne ograniczenia. Formacje ceny, podobnie do formacji świecowych, zasługują na osobny, obszerny artykuł.
Analizując powyższe ilustracje można się zastanowić „co to za czerwone linie?”. Są to tzw. poziomy wsparcia i oporu, którym więcej uwagi poświęcę już w kolejnym akapicie.
Poziomy wsparcia i oporu. Czym jest price action?
Nie można przecenić istotności tej części artykułu. Większość traderów zgodnie twierdzi, że umiejętność wyznaczania miejsc, na które cena silnie reaguje jest jedną z najważniejszych w obszarze analizy technicznej. W angielskiej literaturze spotkamy się z określeniem „price action’, chociaż moim zdaniem trafniejszym byłoby „reaction”. Bo o reakcje ceny na dany poziom tutaj się rozchodzi.
Poziomy wsparcia i oporu tworzą się, gdy siły kupujących i sprzedających się równoważą. Dopiero przewaga jednej z tych grup pozwala wędrować cenie w górę bądź dół.
Rozróżniamy dwa poziomy:
a) Wsparcia, który znajduje się poniżej aktualnej ceny. W przeszłości cena już reagowała na ten poziom odbijając się od niego i tym samym kończąc chwilową korektę. Jego okolice uchodzą za dobry moment zakupu danego aktywa w nadziei, że cena po jego osiągnięciu, powróci do trendu. Można również założyć, że przebicie ceną tego poziomu wiąże się z jej dalszym spadkiem. Zabezpieczeniem na wypadek takiego scenariusza jest ustawienie zlecenie sprzedaży niewiele poniżej tego poziomu.
Niebieska linia obrazuje poziom wsparcia dla ceny ETH/BTC:

b) Oporu, który znajduje się powyżej aktualnej ceny. Jest odwrotnością wsparcia. Ogranicza z góry cenę przed osiągnięciem wyższych pułapów. Jego okolice bywają dobrym miejscem do szukania momentu na sprzedaż w nadziei odkupienia większej ilości aktywa po założonym spadku ceny. Jeżeli osiągnie ona poziom oporu możemy zabezpieczyć się na wypadek, gdyby miała go przebić i kontynuować wzrosty. Wystarczy ustawić zlecenie sprzedaży pod poziomem (jak i również aktualną ceną), które zostanie aktywowane dopiero jeśli cena zacznie się cofać.
Niebieska linia obrazuje poziom oporu dla ceny ETH/BTC:

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. Otóż często przebity poziom wsparcia staje się kolejnym oporem i na odwrót. Im dłużej respektowane było wsparcie, tym silniejszy opór stworzy. Cena zapewne będzie musiała go parokrotnie testować, nim go przełamie.

Na powyższym wykresie widać, że od stycznia 2021 do kwietnia 2022 niebieska linia stanowiła poziom wsparcia dla Bitcoina. Kiedy jednak w maju 2022 doszło do przebicia tego poziomu to niebieska linia stała się oporem, który ponownie udało się przebić dopiero jesienią 2023 roku.
Załóżmy, że przeglądając wykres na interwale tygodniowym zauważyliśmy kilkukrotnie potwierdzony poziom wsparcia dla ceny. Dobrym kolejnym ruchem byłoby przyjrzenie się temu fragmentowi wykresu na niższym interwale (np. 1-dniowym lub 4-godzinnym). Dzięki temu możemy bardziej precyzyjnie wyznaczyć linię wsparcia, a także dostrzec inne, wcześniej niewidoczne, formacje i poziomy. Jeśli wyznaczymy więcej niż jedną linię w okolicach tej z pierwotnego założenia, powstanie nam swego rodzaju strefa. Będziemy nazywali ją strefą popytu i oznaczali, np. prostokątem, wiedząc, że cena w przeszłości dynamicznie reagowała, kiedy się w niej znalazła. Analogicznie będzie przy poziomach oporu z tym, że zaznaczony obszar będziemy nazywali strefą podaży.
Wspomniane wcześniej średnie kroczące również mogą być wsparciem bądź oporem. Średnia, która do niedawna dobrze sprawdzała się, jako wsparcie (cena wielokrotnie się od niej odbijała) po przebiciu automatycznie staje się ważnym dla niej oporem.

Widzimy, że średnia krocząca (MA50) stanowiła wsparcie dla Bitcoina w kilku momentach na powyższym wykresie (np. początek 2018, 2020, połowa 2021 oraz połowa 2023 roku). Jednocześnie stawała się kilkukrotnie testowanym oporem (np. połowa 2018 i I połowa 2022 roku).
Jeśli cena „wędruje” pomiędzy pewnym minimum, a maksimum przez dłuższy to jak już wspomniałem, mamy do czynienia z konsolidacją. Ruch konsolidacyjny rysuje nam jedną ze struktur, z jaką mogliśmy się zapoznać analizując podstawowe formacje cenowe w poprzednim rozdziale. Jej czerwone linie to nasze wsparcie i opór.
Ilustracja poziomów w konsolidacji:

Są również pewne ceny, które z góry możemy założyć, że będą naszym oporem. Skąd takie stwierdzenie? Ludzka psychika ma swoje upodobania. Lubi pełne wartości liczbowe. Gdy cena dochodzi do pełnej liczby często spotyka się z oporem psychologicznym. Zależnie od wcześniej osiąganych pułapów może to być np.1, 10, 50, 100, 500, 1000 itd. Cena, która po pewnej walce przekroczy taki opór zyska tym samym nowe wsparcie.
Poziom oporu psychologicznego 5000 USD, który stał się wsparciem:

Czasami dana spółka staje w obliczu istotnych wydarzeń. Może to być wygrana bądź przegrana batalii sądowej, uzyskanie licencji na wydobycie określonego surowca, ogłoszenie zaskakująco słabych wyników, czy też sowitej dywidendy. Takie zdarzenia bywają punktami zwrotnymi dla ceny akcji, dlatego później stają się ważnym i obserwowanym miejscem.
Ostatnim przedstawionym tu sposobem na wyznaczenie poziomów jest zastosowanie tzw. zniesień Fibonacciego. W XII wieku, ten włoski matematyk, zauważył częste, powtarzające się w naturze proporcje. Wyraził to w procentowych wartościach: 23.6%, 38.2%, 50%, 61.8% i 76.4%. Okazało się, że ruchy giełdowe mają wiele wspólnego z naturą. Dla inwestorów najważniejsze z nich to 38.2%, 50% i 61.8%. Wyznaczając te poszczególne poziomy od początku zniesienia linii trendu, otrzymamy kilka pułapów, na które mogą reagować inwestorzy.

Analizując powyższy wykres możemy zaobserwować, jak cena reaguje na poziomy 0.382, 0.5, a także 0.618. W tym wypadku zakładamy, że poruszamy się w głównym trendzie wzrostowym. Następuje spadek ceny (korekta) a wyznaczone linie dają nam punkty potencjalnego odbicia.
Na pewno zadane zostanie pytanie – „skąd mam wiedzieć, gdzie na wykresie wydarzyło się coś istotnego?”. Otóż istnieje wskaźnik, na postawie którego, możemy z łatwością dostrzec, gdzie akcja cenowa wywoływała największe emocje. Przedstawię go Wam w drugiej części artykułu

#Rynek Akcji
Goldman Sachs wychodzi z inwestującej w klimatyzm koalicji banków”Jeden z największych banków inwestycyjnych na świecie Goldman Sachs ogłosił, że rezygnuje z członkostwa w globalnej inicjatywie Net-Zero Banking Alliance (NZBA). Koalicja ta zobowiązuje banki do dostosowania swojej działalności do celów związanych z osiągnięciem neutralności klimatycznej do 2050 roku.
Decyzja ta została podjęta w związku z obawami o potencjalne pozwy sądowe. Republikańscy politycy sugerowali, że członkostwo w tej organizacji może naruszać przepisy antymonopolowe. Media zwracają uwagę, że podobny los spotkał już instytucję BlackRock, która obecnie jest pozwana przez 11 stanów rządzonych przez Republikanów.”
Goldman Sachs wychodzi z inwestującej w klimatyzm koalicji banków
Czeka nas zakaz płacenia gotówką? Na zakupach będzie nowy limit płatności 14.12.2024″Plany wskazują, że wspomniany limit zostanie ustalony na 10 tys. euro, jednak państwa Unii Europejskiej mają prawo do indywidualnych modyfikacji takiego limitu. W Polsce już obowiązuje ograniczenie nałożone na płatności gotówkowe do 15 tys. zł, które dotyczy firm.
Transakcje gotówkowe w przedziale 3-10 tys. euro będą wymagały kontroli tożsamości i przedstawienia odpowiedniego dokumentu przez klienta.
Nowe przepisy nie będą ograniczać się jedynie do płatności gotówkowych. Sprzedawcy tzw. towarów luksusowych: biżuterii, luksu samochodów z kategorii premium, prywatnych samolotów czy statków będą zobowiązani do weryfikacji tożsamości swoich klientów oraz zgłaszania podejrzanych transakcji.
Rygorystyczne przepisy dotyczyć mają również obrotu kryptowalutami. Giełdy i operatorzy portfeli będą mieli obowiązek weryfikowania swoich klientów i wszelkich udzielonych przez nich informacji. Ściśle monitorowane będą transakcje powyżej 1 tysiąca euro oraz operacje finansowe osób o majątku przekraczającym 50 milionów euro.”
Czeka nas zakaz płacenia gotówką? Na zakupach będzie nowy limit płatności 14.12.2024 | Głos Szczeciński
Fundusze zarządzające mają prawie cały zgromadzony światowy majątek pod swoją kontrolą i decydują o wszystkim kupując akcje i udziały prawie wszystkich liczących się firm i banków na świecie, w tym oczywiście udziały wzajemne we wszystkich liczących się funduszach zarządzających …
Tym prostym sposobem nie mając nic, mają wszystko i razem decydują o wszystkim, a w szczególności co ma rosnąć, a co spadać ( oczywiście wybrane osoby i firmy wiedzą o tym wcześniej) w tym nie tylko firmy , ale całe kraje i regiony , na tym polega pejsaty cud świata i rząd światowy. Mogą spowodować że banany są po 3 centy albo za 6200000 $ ,że surowce (wszystkie) są tanie albo drogie, że banki rosną albo upadają, nie ma takiej firmy której nie mogliby dowolnie ubogacić , albo zeszmacić.
https://www.youtube.com/watch?v=ZxZO0jd8VoU&ab_channel=MorePerfectUnion
Fundusze są potężne, ale bez przesady… gdyby tak było jak wyżej gadasz to wycięcie Rosji z zachodniego rynku kapitałowego powinna ją zrujnować na (…)pstryk(…), a tak się składa, że szybciej będziesz miał kryzys humanitarny w Mołdawii… https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2024-12-13/moldawia-widmo-kryzysu-energetycznego-i-jego-konsekwencje-polityczne
Poglądy są podzielone , sporo osób w USA uważa że trzeba wspierać Rosję żeby jej nie zajęły Chiny jak nie dosłownie to gospodarczo..bo wtedy będą mocarstwem większym i silniejszym od USA…
Mogą sobie chcieć… ale jak wyciągnąć Rosję z Osi Zła nie dając jej oferty akcesu do Osi Dobra? Cała ta geopolityka jest zagmatwana, że już łatwiej zadać pytanie inne: Dlaczego Amerykanie mieliby ginąć za Moskwę skoro nie chcieli za Kijów?
To by oznaczało, że kupno udziałów w firmach notowanych na giełdach to jeden wielki hazard – albo trafisz w to co obstawiają fundusze albo nic nie wygrasz -> w najgorszym wypadku stracisz wkład.
Niekoniecznie trzeba oczywiście po prostu brać to pod uwagę , że Rekiny i Wieloryby chcą zarobić , czyli coś będzie rosło albo spadało pod ich dyktando , a tak zwane cykle są pod pełną kontrolą..
Czyli muszą dbać o samospełnialność przepowiedni… tylko jedno ale… mają jakieś plany na wypadek, gdy deponenci udziałów zostaną przyciśnięci pierwszą potrzebą? Co jak co, ale do swojego sektora kapitałowego zapakowali tyle ulicy, że mogą sobie zaserwować na prawdę ciekawe czasy.
Bzdury.
Nie chcę tłumaczyć podstaw.
W jakiego Boga wierzy Rafał Trzaskowski?
W jakiego Boga wierzy Rafał Trzaskowski? – BanBye
Według SP szczepionki na COVID-19 były świadczeniem całkowicie dobrowolnym i nie istniał żaden mechanizm prawny przymusowego, obowiązkowego szczepienia.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Nastolatka-chce-200-tys-zl-zadoscuczynienia-od-Skarbu-Panstwa-Za-powiklania-po-szczepieniu-przeciw-COVID-19-8861375.html
Nie było , ale był zakaz wstępu dla niezaszczepionych?
Był też strach paraliżujący wielu, prawie puste ulice oraz podziały/dystanse między ludźmi.
Bo nie istniał żaden mechanizm prawny, przymuszający do szczepień na covid. Nawet stanu nadzwyczajnego nie wprowadzono żadnego, tylko jakiś taki quasi stanik, kij wie co to było. Gdyby nas naprawdę chciano przymusowo szczepić, to już bym była zaszczepiona.
Telewizor to nie prawo, regulaminy szpitali, linii lotniczych, rekomendacje Tedrosa, widzimisię rektora, kierownika zmiany w Costa Coffee, albo ciecia w Lidlu to też nie prawo. Nieznajomość prawa boli, a potem trzeba mandaty umarzać.
Była natomiast propaganda, zastraszanie, wyśmiewanie, nastawianie babci przeciwko wnuczkom, nauczycieli przeciwko dzieciom, obelgi, kłamstwa, tańce na tik-toku, ban na amantadynę, wielkie pieniądze, dodatki covidowe, robiące za srebrniki, i prawdopodobnie korupcja, obecnie zwana filantropią.
Wszystko to należało przywitać kopem w doopę i wdać się w kilka trudnych dyskusji, niekoniecznie przyjemnych. A nie lecieć i się szczepić jakimś eksperymentalnym badziewiem, ukręconym na kolanie, bo np. pracodawca tego zapragnął. No błagam.
Ludzie szczepili się ze stu różnych powodów, ale mało kto dlatego, że bał się samej choroby. I tak, robili to dobrowolnie, bo po to jest papierek, żeby przeczytać co tam jest napisane przed podpisaniem. Jeśli kiedykolwiek będą mnie przymusowo wyszczepiać to takiego wała cokolwiek podpiszę. A ludziska podpisywali, że dobrowolnie, choć czuli się, podobno, przymuszani. No ja nie ogarniam.
Natomiast ta dziewczyna była w momencie szczepienia niepełnoletnia i to jej rodzice są odpowiedzialni za to, co jej zafundowali, bo jedno z drugim albo nie umiało myśleć i dostrzegać faktów, albo je dostrzegało, ale nie było wystarczająco silne, żeby przeciwstawić się temu wszystkiemu. A najprawdopodobniej po prostu chciało jechać na wywczasy, nie siedząc na kwarantannie. Ewentualnie wyszczepiono dzieci, w trosce o babcię, dziadka i tych rodziców, co je poszczepili. Na miejscu tej matki i ojca spaliłabym się ze wstydu.
Ciekawe, że na szczepienia podstawy prawnej nie było, ale powszechny areszt domowy o już się znalazła, na nakaz zawieszenia wielu działalności gospodarczych też się znalazła. Gdzie byli ci co teraz mówią, że (…)Wszystko to należało przywitać kopem w doopę i wdać się w kilka trudnych dyskusji, niekoniecznie przyjemnych.(…)?
Gdzie byli ci buntownicy?
Ludzie szczepili się ze stu różnych powodów, ale mało kto dlatego, że bał się samej choroby.
Nie znam tych ,,100-tu różnych powodów”, ale zdecydowana większość ludzi o których wiedziałem, że przyjęli cudowny eliksir, argumentowała podjętą decyzję troską o swoje zdrowie i życie oraz miłością do najbliższych, aby ich chronić. Podawali przykłady zaczerpnięte z tej samej miejscowości, z okolicy, z Polski i zza granicy, ile to osób zachorowało i choruje, a ile już umarło itp.
Byli też wśród nich tacy, którzy twierdzili, że dziabnęli się ze względu na wyjazd do obcego kraju. Ale czy na pewno? Może to była jedynie łatwa wymówka/usprawiedliwienie, bo prawda była inna?
Dojrzali ludzie podejmują decyzje nie na podstawie emocji (strach, miłość), a na podstawie faktów, logiki i rozumu.
„Byli też wśród nich tacy, którzy twierdzili, że dziabnęli się ze względu na wyjazd do obcego kraju. Ale czy na pewno? Może to była jedynie łatwa wymówka/usprawiedliwienie, bo prawda była inna?”
Cynicznie myślę, że raczej było dokładnie odwrotnie. W naturze bowiem człowieka leży pudrowanie swoich słabostek, nieładnego konformizmu i jeszcze brzydszego oportunizmu (chęć wyjazdu, pójścia na koncert, ulubiona kawka w Starbucksie, święty spokój, dobra praca, no i to zdjęcie na profilowym – symbol przynależności do lepszego grona nie-szurów) wzniosłymi słowami (zrobiłem to dla babci, dziadka, mamy, dla mnie, dla Ciebie itd). Większość zrobiła to głównie dla siebie.
Ludzi naprawdę wystraszonych chorobą było nie tak wielu. Ci szczepią się do dziś. Na całą resztę zadziałał klasyczny Cialdini i sorry, ale słabość charakteru. Zabierz im wakacje – zrobią to ponownie.
A odpowiadając na pytanie kolegi obecnie funkcjonującego pod nickiem jsc – gdzie byli buntownicy? Byli, lecz nie tam gdzie ty, skoro ich obok siebie nie widziałeś. Tak jakby logiczne. Szwankuje to u ciebie?
Przedsiębiorcy w przyszłym roku ponownie zapłacą wyższe składki na ubezpieczenie społeczne. Miesięczna kwota składek na tzw. duży ZUS wzrośnie o 10,85 proc. Więcej zapłacą również osoby, które korzystają ze preferencji. W ich przypadku podwyżka wyniesie 8,51 proc.
https://www.bankier.pl/wiadomosc/ZUS-siegnie-glebiej-do-kieszeni-firm-Przedsiebiorcy-zaplaca-wyzsze-skladki-w-2025-r-8860976.html
—-kolejne podwyżki Tuska i KOalicji Obietnic.
Ale składka zdrowotna będzie o 30 % niższa?
Kuba Midel sprzedaje wszystkie mieszkania.
KRYZYS, WOJNA, KREDYTY, STRATY i wiele innych powodów.
O, i tego typu posty uwielbiam najbardziej. To nic osobistego
supermario , ale to tylko pokazuje, że jak sam nie zweryfikujesz, to dowiesz się półprawdy lub co najgorzej kłamstwa.
Kuba Midel nie sprzedaje wszystkich mieszkań. Kuba midel sprzedaje wszystkie mieszkania w starych blokach (wielka płyta, kamiennice itd.). I to też nie oznacza, że jeżeli ma ich 40, to sprzedaje 40. Kilka zostawia.
Co więcej, kapitał ze starych przenosi do mieszkań nowych.
swojego czasu bardzo dużo nagrań Kuby oglądałem i przez pierwszy okres jego działalności uważałem, że robi świetną robotę. Był rozsądny i w ciekawy sposób opowiadał o robieniu biznesów. Żadnych trudnych określeń. Karta i długopis. No i potem zaczęła się tworzyć jego rozpoznawalność, która wpłynęła na to jak to dziś wygląda, bo pan Kuba stał się jutuberem. Mam nadzieję, że jeszcze powróci do korzeni i będzie unikał takich przynętowych tytułów nagrań. Ale wiadomo czyją matką jest nadzieja.
Czy bandyci boją się cywili z bronią? | Pogodne Szorty
Czy bandyci boją się cywili z bronią? | Pogodne Szorty #179
Skoro wyciągając broń trzeba być gotowym na jej użycie (bo skrewienie to proszenie się o użycie jej przeciwko sobie) to reszta dywagacji jest zbędna.
Supermario doprecyzuje , że skoro broń została wyciągnięta to musiała być użyta.
Skoro musiała być użyta użyta to bandyta się nie wystraszył.
Ten konkretny nie , ale jego koledzy co kombinują napady tak.
Nawet jak wpadli w panikę i uciekli to dalej pozostał ktoś gotowy na wszystko…
Ks. Robert Skrzypczak o proroctwie pustelnika z Loreto w sprawie Donalda Trumpa
Ks. Robert Skrzypczak o proroctwie pustelnika z Loreto w sprawie Donalda Trumpa
Ostatnie Pokolenie pod ostrzałem. Schreiber wparowała z gaśnicą, a reporter przykleił się do ściany
„Ekoterroryści z Ostatniego Pokolenia ostatnio nasilili swoje akcje. Rozkładają się na głównych arteriach Warszawy, przyklejają do jezdni i blokują na wiele godzin ruch w stolicy. Coraz więcej osób ma ich serdecznie dosyć.
W czwartek, 12 grudnia w warszawskiej siedzibie Ostatniego Pokolenia – którą to Rafał Trzaskowski wynajmuje aktywistom klimatycznym za śmieszne pieniądze – doszło do dwóch happeningów.
Reporter telewizji wPolsce 24 Czyżewski, na wzór działań klimatystów, przykleił się do ściany. – Trzeba w końcu przeciwko tej głupocie i temu chamstwu zaprotestować. (…) Nie możemy blokować ulic, nie możemy blokować samochodów, nie możemy ludziom przeszkadzać żyć. A właśnie ci aktywiści, którzy korzystają z preferencyjnych cen, z takiej przychylności Rafała Trzaskowskiego, który w tym miejscu u nich bywał albo bywa, właśnie tak traktują obywateli naszego miasta. Być może będzie to dla nich jakaś nauczka, być może nie. Natomiast sami dzisiaj na własnej skórze poczuli, jak to jest, jak ktoś zakłóca ich spokój, jak ktoś nie pozwala im robić tego, czego chcą – mówił reporter.
Z kolei Schreiber wparowała do siedziby Ostatniego Pokolenia z gaśnicą. Dodatkowym smaczkiem w tej sytuacji jest fakt, że właśnie dziś przypada rocznica użycia gaśnicy w Sejmie przez Grzegorza Brauna, który w ten sposób zgasił chanukowe świece.
„Tak się powinno traktować terro***stów z ostatniego pokolenia, którzy każdego dnia blokując ulice blokują przejazd karetek, do lekarzy, narażają nas na śmierć. A potem śmieją nam się w twarz. Dokąd mamy czekać? Aż ktoś zginie? Protestuje przeciwko bezwzględnym terror***stom. Protestuję przeciwko wynajmowaniu im 190metrowego lokalu na Kruczej 17 za 3 tysiące zł. Protestuje przeciwko bezradności wobec bandytyzmu na niewinnych ludziach” – napisała Schreiber.”
Ostatnie Pokolenie pod ostrzałem. Schreiber wparowała z gaśnicą, a reporter przykleił się do ściany [VIDEO] – NCZAS.INFO
Totalny obciach.. ze strony Schreiber też.
Nie jestem zwolennikiem eko terroryzmu, ale twoja argumentacja właśnie ich wspiera?
Przecież im właśnie o to chodzi żeby nie przeszkadzać i nie szkodzić innym!!!???, swoim działaniem? swoim dymem z komina czy auta ? hałasem z ulicy pyłami i truciznami z fabryk i kominów ? zatruwaniem wody, lasów, ziemi i powietrza? bo od tego umieramy?
Wielce Czcigodny Lechu mateczka miejscowego szefa ekologów kopci z kopciucha prosto w Supermariowe okna , a Supermario jakoś z tego powodu dymu nie robi . To jest prawdziwa tolerancja .
Gdyby za pierwszej komuny pojawili się tacy eko-terroryści to milicja by oderwała ich od asfaltu tak że skóra została by na asfalcie , następnie wymasowała by im nery gumą a na komendzie jeszcze urządziła by „ścieżkę zdrowia”. I na lata odizolowała od społeczeństwa. A dzisiaj ? Dzisiaj to ich ochraniają aby reszta społeczeństwa sama z nimi porządku nie zrobiła. Głupota postępuje.
Ale za to z agro-terrorystami i carbo-terrorystami to… wspólnie szturmowała Komitet Centralny.
PS. Warto zauważyć, że to górnicy są tymi co przyłapano na czynie definiowanym w 115 art. KK… https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,25707970,gornicy-blokowali-rosyjski-wegiel-na-torach-zamontowali-cos.html
Wracając do magazynów energii.
Przez ostatni rok odnotowuje się bezprecedensowy wzrost wydanych warunków przyłączenia do sieci magazynów energii które swoją mocą przewyższają całą obecną moc generacji PV. Projekty które nie mają jeszcze przydzielonej mocy biją na głowę całą moc wszystkich dostępnych generatorów mocy zainstalowanych obecnie w Polsce.
O co więc chodzi? Co takiego się nagle stało, że prywatni inwestorzy nagle ni stąd ni z owąd chcą wydawać dziesiątki miliardów złotych na coś co dla przeciętnego komentatora tego bloga jest co najmniej szaleństwem.
Podejmę próbę odpowiedzi na to pytanie.
To się opłaci, opłacało.
W Polsce istnieje coś takiego jak rynek mocy. Jest to jak dla mnie instrument, który w ogóle nie powinien istnieć. To jakiś absurd wywodzący się z korzeni systemu energetycznego. W Polsce w całym okresie gospodarki centralnie planowanej nikt o takim tworze nie słyszał. Istnieje on w wielu krajach, przy czym każdy reguluje sobie go po swojemu. W Polsce raz do roku, zazwyczaj gdzieś około 12 grudnia dochodzi do licytacji, kto da mniej za moc dyspozycyjną, czyli taką, że jak PSE powie dawaj, to ją możemy dać. W skład tej mocy wchodzi także ograniczenie mocy. Czyli jeżeli PSE powie stop, to ja przestaje pobierać moc o tyle co mi PSE wyznaczyło.
Całkowicie archaiczny system wzięty z ilości dobra do podziału , które trzeba „sprawiedliwie” podzielić.
Jak do tej pory na tych aukcjach ceny tej dyspozycyjnej mocy sięgały 400 zł za 1KWh.
Oznacza to, że przy obecnej cenie magazynu energii na poziomie 700 zł za 1KWh ( zawyżam cenę świadomie), zwrot z inwestycji sięga powyżej 50%. To jest samo uczestnictwo w rynku mocy, a gdzie tam jeszcze bieżący obrót energią, kupując taniej (ładować) sprzedając drożej (wysyłając do sieci), przy fluktuacjach sięgających dobowo 150%?
Gdzie szukać większego eldorado?
Ten handel energią, to coś, co ci co o te warunki przyłączenia wystąpili antycypowali. W rzeczywistości jest tak, że można sprzedać energię po cenie netto samemu wyprodukowaną, ale już energię np. z elektrowni węglowej, która mogłaby sobie pracować, trzeba kupić w cenie brutto, z dystrybucją monopolu.
Inwestorzy w magazyny podejmując ryzyko zakładają, że to się zmieni.
Podjęli jeszcze inne ryzyko, którego nikt się nie spodziewał. Gdy okazało się że na aukcji mocy z dnia 12.12.2014 r na rok 2019 wymiotą wszystkie inne źródła mocy obniżono korekcyjny współczynnik dyspozycyjności mocy do 57,58 proc z ponad 90 % w ostatnich latach.
Oznacza to, że jeżeli do aukcji na moc moc przystąpi ktoś kto dysponuje mocą magazynu 1 MW zapłacone zostanie za 0,5758 mocy.
Innymi słowa PSE się zesrało, że moce gazowe, które istnieją w konglomeracie, delikatnie mówiąc pójdą w odstawkę.
To że na tyle mocy mocy przyłączeniowych wydano warunków, to nie oznacza, że tyle mocy powstanie.
Problem z wytwarzaniem (magazynowaniem) energii polega na uzyskaniu warunków przyłączenia. Przez szurów którzy tym zarządzają istnieje rynek warunków przyłączenia, na którym tymi warunkami się handluje. Stąd takie absurdalne wzrosty.
Było mi dane przeczytać Twój paszkwil.
Odniosę się do niego tylko z szacunku do Ciebie. Mógłbym tego nie robić.
Jeżeli ktoś coś przewiduje, to zazwyczaj dane pobiera z dostępnych źródeł. Nie jest to wróżenie ze szklanej kuli.
Ty tego nie przewidziałeś. Mój post był skierowany do kogoś komu w głowie się to nie mieściło rok temu, a jednak miał możliwość zapoznać się z tymi danymi.
Skoro nastąpiło już to (…)póżniej(…) to zadam narzucające się pytanie… Moc przyłączeniowa to jedno. A jaka jest pojemność tego wszystkiego?
A z 20 GWh w porywach.
Oznacza to, że przez godzinę cała Polska może na tym jechać ale to w zupełności wystarcza, żeby bezpiecznie wjechać z 60 % energii wytwarzanej z OZE, a 40% z innych dyspozycyjnych źródeł. Mówię o globalnie nie chwilowo.
A co wchodzi w skład źródeł dyspozycyjnych? Pytam, bo są tacy, którzy umieszczają w tym składzie i węglówki…
To co i na ile jest dyspozycyjne aktualne decyduje monopol, który dba o swoje portfolio. Nie bez znaczenia są naciski górniczych central związkowych, których propagandę rozsiewa tu Ekscelencja.
Można się zdziwić, że w myśl PSE, dyspozycyjnym źródłem jest PV.
Odpowiedź na Twoje pytanie brzmi:
Co sobie monopol uwidzi.
Ja przytoczę trochę inna historię jak ludzie sobie radzą z wysokimi cenami energii.
Jednych pewnie to rozbawi , innych zdziwi lub zniesmaczy.
Byłem 2 tygodnie temu na małej „wódeczce” z kolegami, był tam znajomy budowlaniec
który ma kolegę rolnika – ów kolega ma fermę kurczaków. Te małe kurczaki wymagają
takich lamp cieplnych , tak zwanych „kwok”. To ciągnie dużo prądu, a jakie są ceny wszyscy wiemy.
Facet wykombinował własny prąd. Kupił silnik 1.9 TDI ze starej Skody Octavi 1 jeszcze na „pompie” za nieco ponad 1000 zł. Do tego stary wojskowy agregat. Silnik jest ustawiony na 1800 RPM i napędza ów agregat.
Niestety nie wiem jaka generuje moc, ale pewnie kilkadziesiąt KW. Kolega (poważny człowiek) mówi że
wychodzi mu około 30 groszy za KW/h a cała instalacja działa już ponad rok. Do minusów zaliczył to że 3 razy w miesiącu trzeba zmieniać olej w silniku „bo pracując całą dobę robi sporo kilometrów”, sam nie znam szczegółów ale myślę że część prac serwisowych robi się rzadziej ze względu na stała pracę i stabilne obroty (np rozrząd).
Może w okolicach świąt dowiem się więcej, chętnie bym obejrzał tą improwizowaną instalację i porobił fotki.
Myślę że ktoś wpuszcza Cię w maliny.
W 1 kg oleju napędowego znajduje się 12 KWh energii. Jeżeli ten cały układ miałby sprawność 100% cena 1 KWh przy cenie ON 6zł wyniosłaby 50 groszy.
Przy cenach energii w taryfie C najlepiej obecnie wychodzi profesjonalny agregat na gaz ziemny.
Od jakiegoś czasu jest boom na rynku takich agregatów.
Wyjechałem na święta i sylwestra i dawno tu nie zaglądałem, mam sporo pracy po powrocie.
Na pozostałe komentarze może odpowiem później, ale raczej przeniusłbym dyskusje pod nowe artykuły bo tu nikt już tego nie przeczyta. A warto byłoby aby ktoś z boku też sobie doczytał trochę tych informacji. Napiszę więc tylko na szybko o tym silniku napędzającym agregat dla fermy kur.
Nie udało mi się złapać kolegi który zna właściciela, wyjechał na święta. Może następnym razem.
Pisałeś że przy 6 zł za ON miało by to średni sens, możliwe, ale możliwe też że facet zasila to inaczej.
Może mieć dostęp do oleju opałowego (co nie jest już łatwe) a druga możliwość to że leje tam też olej rzepakowy z jakiejś rolniczej produkcji po znajomości. W tych silnikach na starej pompie można bez szkody lać nawet 30% takiego oleju. Można i 50% ale to jest już podobno nieco ryzykowne.
Mam tu sąsiada z taką skodą i TDI na motopompie. leje tak 25% bez problemu, on akurat kupuje olej na promkach w dyskontach. Jak przejedzie obok to wali trochę „fryturą” ale nic nie kopci.
Po co media prawicy?
Po co media prawicy?
Swoją drogą podzielę się największym wypaczeniem analizy technicznej polskiego internetu… jest nim bloger niejaki Pilasterblog, który jest fetyszystą IEF.
(…)Analiza techniczna — samospełniająca się przepowiednia(…)
Historia widziała cały szereg analityków od samospełniających się przepowiedni… były nawet takowe co miały ją zakończyć. Żeby było śmieszniej to Fukuyamowie swoich czasów brylowali jeszcze przez połowę 1914.