Search
Close this search box.

Polska od 20 lat w UE. Z czego możemy być dumni?

Drodzy Czytelnicy, 

Polska świętuje dwudziestą rocznicę przystąpienia do Unii Europejskiej. W tym artykule postanowiłem skupić się na wydarzeniach i faktach, które ukazują rosnącą rolę naszego kraju w Europie. Jako naród często narzekamy, a rzadko dostrzegamy pozytywne aspekty naszych działań, dlatego chciałem podkreślić te osiągnięcia, z których możemy być naprawdę dumni. 

Celowo pominąłem kwestie polityczne i postacie związane z polityką, aby skupić się wyłącznie na gospodarce. Uważam, że politykom nie należy poświęcać zbyt wiele uwagi – najlepiej, gdy pracują w ciszy swoich gabinetów, a nie zachowują się jak celebryci. W ten sposób możemy docenić konkretne, namacalne rezultaty ich pracy, które przyczyniają się do rozwoju kraju i poprawy jakości życia wszystkich Polaków. 

Zostawmy więc proszę polityczny szum za sobą, przestańmy narzekać i sprawdźmy z czego możemy być naprawdę dumni. 

Polska gospodarka rośnie wyjątkowo szybko 

Komisja Europejska prognozuje, że w 2024 roku Polska zanotuje wzrost gospodarczy na poziomie 2,8%, podczas gdy Niemcy jedynie 0,1%. W 2024 roku najwyższy wzrost PKB w Unii Europejskiej osiągną Malta (4,6%), Chorwacja i Rumunia (po 3,3%), ale Polska z wynikiem 2,8% również wypada bardzo dobrze, a w 2025 roku ma to być nawet 3,4%. Co stoi za sukcesem Polski? Doraźnie różnorodność polskiej gospodarki i niewielkie uzależnienie od jednej branży. Ważnym czynnikiem są też uchodźcy z Ukrainy, z których dwie trzecie pracuje, co dodało Polsce w ubiegłym roku 1% wzrostu PKB.  

Tym niemniej gdy spojrzymy długoterminowo to prawda jest taka, że ten ponadprzeciętny wzrost naszego PKB to nic wyjątkowego. Polska od lat notuje wysoki wzrost gospodarczy, stając się coraz silniejszą gospodarką w Europie.  

Polska weszła do Unii Europejskiej 1 maja 2004 roku, więc jesteśmy jej członkiem już od 20 lat. W tym czasie Polska zrobiła ogromny krok naprzód. Nasze PKB się podwoiło, co czyni nas liderem wśród krajów, które dołączyły do Unii w 2004 roku. W maju 2004 roku Unia Europejska powiększyła się o dziesięć krajów: Polskę, Czechy, Cypr, Estonię, Łotwę, Litwę, Węgry, Maltę, Słowenię i Słowację. Z nich to Polska najlepiej wykorzystała tę szansę. Nasze PKB podwoiło się, co jest trzecim najlepszym wynikiem w całej Unii, zaraz po Irlandii i Malcie i najlepszym w naszym regionie. Od 2004 do 2024 roku nasza gospodarka rosła o wiele szybciej niż gospodarki Niemiec (26%), Hiszpanii (20%), czy Włoch (3%) i znacznie wyprzedziła średnią dla wszystkich krajów członkowskich (27%) 

Obecnie polska gospodarka pod względem wartości PKB jest szósta w Unii i prędko tego miejsca nie zmienimy. W obecnym tempie mamy szansę w przeciągu 8 lat przegonić Holandię i pewnie nieco wcześniej pozaunijną Szwajcarię. 

Ale PKB to nie wszystko, o czym pisaliśmy w artykule „PKB-wskaźnik fałszujący rzeczywistość”. W 2023 roku produkt krajowy brutto (PKB) na mieszkańca, wyrażony według standardu siły nabywczej, wynosił od 64% średniej UE w Bułgarii do 240% w Luksemburgu. Dla jasności – średnią unijną traktujemy jako 100%.  

Polska zmniejsza dystans do średniej UE. W 2023 roku PKB na mieszkańca w Polsce, wyrażone w standardzie siły nabywczej, wynosiło 80% średniej UE, co plasuje Polskę na 21. miejscu wśród państw członkowskich. Jest to rekordowy wynik dla Polski, która w momencie wejścia do UE w 2004 roku miała PKB per capita na poziomie zaledwie 50% unijnej średniej. 

Ekonomiści tłumaczą szybkie tempo doganiania europejskiej średniej szybkim rozwojem Polski oraz stagnacją w dużych gospodarkach UE, takich jak Włochy czy Hiszpania. Dzięki temu Polska szybciej zbliża się do poziomu zachodnich gospodarek. 

Czy tak znakomite wyniki zawdzięczamy funduszom unijnym? Niekoniecznie, pomimo, że bilans Polski w Unii to 175 miliardów euro na plusie. Z Unii do Polski trafiło 261 miliardów euro, a w drugą stronę tylko 85 miliardów euro, ale to nie dopłaty są tu najistotniejsze. 

Jednym z najważniejszych czynników było włączenie Europy Środkowej w unijne łańcuchy dostaw. To przyciągnęło zagraniczne inwestycje i spowodowało pięciokrotny wzrost eksportu towarów. Spośród nowych członków Unii Europejskiej, Polska zyskała najwięcej. 

Inwestycje – zrealizowane

Atrakcyjność naszego kraju widać choćby w dynamicznym wzroście zagranicznych inwestycji w Polsce, z 156 do 685 mld euro, czyli o 340%. I tu ktoś złośliwy mógłby powiedzieć, że to wyłącznie inwestycje takich krajów jak Niemcy czy Francja, które mają im pomóc zdominować polski rynek towarów i usług. Tymczasem inwestycje polaków za granicą rosną jeszcze szybciej. W latach 2004 – 2023 wartość aktywów zagranicznych posiadanych przez polskie podmioty wzrosła prawie 7-krotnie, z 63 do 439 mld euro. 

Źródło: ING Bank Śląski 

Takie suche liczby niewiele mówią, ale inwestycje zagraniczne przekładają się bezpośrednio na rozwój infrastruktury, przemysłu i tworzenie nowych miejsc pracy. 

Oczywiście gdy mówimy o infrastrukturze to od razu przychodzą nam na myśl drogi ekspresowe i autostrady. I jeśli miały by one być wyznacznikiem rozwoju kraju to też nie mamy się czego wstydzić. Liczne inwestycje, które umożliwiły wydłużenie sieci autostrad i dróg ekspresowych z 725 km w 2004 r. do 5116 km w 2023 r. doprowadziły do wyraźnego spadku liczby wypadków drogowych — z 51,1 do 20,9 tys. Obecnie patrząc na mapę zrealizowanych inwestycji drogowych (kolor czarny) widzimy, że już jesteśmy zdecydowanie bliżej niż dalej by pokryć cały kraj siecią autostrad i dróg szybkiego ruchu. 

Ale skupiając się na drogach, z których na co dzień korzystamy, zapominamy o innych wcale nie mniej ważnych inwestycjach jak:  

  • warszawskie metro, 
  • tor wodny Świnoujście – Szczecin, 
  • przekop Mierzei Wiślanej,
  • tunel łączący Wolin i Świnoujście z resztą kraju, 
  • system komunikacji PKP dla ponad 14 tys. km tras kolejowych, 
  • modernizacja tysięcy kilometrów dróg regionalnych, 
  • systemy antypowodziowe i falochrony, 
  • oczyszczalnie ścieków, 
  • farmy fotowoltaiczne, wiatrowe i wiele innych. 

Można by tak długo wymieniać i pomimo, że wiele z tych inwestycji już niemal całkowicie zrealizowano to te największe są dopiero przed nami. Zanim jednak przejdziemy do planów inwestycyjnych osobny akapit należy się budowie gazoportu w Świnoujściu i gazociągowi Baltic Pipe. 

Bezpieczeństwo energetyczne 

W 2015 roku prawie 90% importowanego do Polski gazu pochodziło z Rosji, dostarczanego przez Gazprom. W 2021 roku ponad 60% gazu nadal płynęło do Polski ze wschodu. 

Przełom nastąpił w 2022 roku, po agresji Rosji na Ukrainę. Polska odmówiła płacenia za gaz w rublach, co chciał wymusić Kreml. 7 kwietnia 2022 roku Rosja odcięła dostawy gazu przez gazociąg Jamał. 

Polska musiała szybko zabezpieczyć alternatywne źródła gazu, aby pokryć roczne zapotrzebowanie wynoszące około 20 miliardów metrów sześciennych. Krajowe wydobycie pokrywa tylko 1/5 – 1/4 tego popytu. 

Dzięki dostawom skroplonego gazu (LNG) z USA i Norwegii przez nowo wybudowany terminal gazowy w Świnoujściu, oraz uruchomieniu gazociągu Baltic Pipe, Polska zdołała w całości zastąpić rosyjski gaz. W 2022 roku Stany Zjednoczone stały się największym dostawcą gazu do Polski, dostarczając 3,4 miliarda metrów sześciennych. 

Baltic Pipe, o przepustowości 10 miliardów metrów sześciennych rocznie, połączył Polskę z Norwegią. Dzięki niemu, Norwegowie są w stanie zaspokoić niemal połowę naszego zapotrzebowania na ten surowiec. 

Polska wydobywa rocznie tylko 3,5-4 miliardy metrów sześciennych gazu. Perspektywy wzrostu wydobycia są lepsze w Norwegii, gdzie działa konsorcjum PUN, jedno z 10 największych pod względem zasobów gazu na świecie. PUN wydobywa tam tyle gazu co w Polsce i planuje zwiększyć wydobycie do 6 miliardów metrów sześciennych do końca dekady. 

W 2015 roku większość ropy naftowej importowanej do Polski pochodziła z Rosji. Od tego czasu Orlen stopniowo zmieniał źródła dostaw. W 2022 roku do rafinerii grupy trafiło już 19 gatunków ropy z 13 krajów, w tym z: Arabii Saudyjskiej, Norwegii, Wielkiej Brytanii, USA, Azerbejdżanu, Kazachstanu, Nigerii, Algierii, Libii, Gujany, Polski oraz Litwy. 

Pod koniec stycznia 2023 roku Orlen zakończył kontrakty z rosyjskimi firmami Rosnieftem i Tatnieftem. Rosyjska ropa została całkowicie zastąpiona ropą z innych krajów. 

W 2022 roku Orlen podpisał umowę z Saudi Aramco, która zagwarantowała dostawy 20 milionów ton ropy rocznie, pokrywając 45% zapotrzebowania Grupy Orlen w Polsce, Czechach i na Litwie. W czerwcu 2023 roku Orlen podpisał umowę z bp na dostawy 6 milionów ton ropy rocznie z Morza Północnego. 

Rok 2023 przeszedł do historii jako pierwszy, w którym Polska uniezależniła się od importu rosyjskich surowców – gazu ziemnego i ropy naftowej. Uważam, że to ogromny sukces, który teraz w obliczu wojny na Ukrainie procentuje z nawiązką.  

Inwestycje – planowane

W pierwszej fazie realizacji Krajowego Planu Odbudowy (KPO) Polska dostanie ponad 25 miliardów euro. W kwietniu wpłynęło już 27 miliardów złotych, co jest największym jednorazowym przelewem z UE do Polski. Łącznie otrzymamy 59,8 miliarda euro (ok 270 miliardów złotych), z czego ok. 25 miliardów euro to dotacje, a 34 miliardów to preferencyjne pożyczki. 

Środki z KPO muszą być wydane do 2026 roku. Już teraz widać większy optymizm wśród firm, które coraz częściej planują nowe inwestycje i kontynuują te już rozpoczęte. To dobry znak, bo inwestycje są kluczowe dla wzrostu gospodarczego, a ich udział w PKB w Polsce jest niższy niż średnia w UE. W 2023 roku inwestycje w Polsce wynosiły 17,4% PKB, podczas gdy średnia unijna to ok. 22%. 

Ale środki z KPO to nie wszystko. W Polsce na najbliższą dekadę szykowane są inwestycje o łącznej wartości przekraczającej 880 mld zł. Te najbardziej spektakularne to: 

1. Elektrownie atomowe 

Energetyka to kluczowy sektor, wymagający dużych inwestycji w Polsce, zwłaszcza w kontekście przejścia na zieloną energię, którą wymusza na nas UE. Polska, oparta głównie na węglu, potrzebuje nowoczesnych rozwiązań, stąd plany budowy elektrowni jądrowych. Rząd wybrał partnerów technologicznych i lokalizacje dla dwóch takich elektrowni. 

Pierwsza elektrownia atomowa ma powstać w okolicach Lubiatowa i Kopalina na Pomorzu, a wykonawcą będzie koncern Westinghouse. Budowa ma ruszyć w 2028 roku, a pierwszy reaktor ma być uruchomiony w 2035 roku. Elektrownia ma mieć trzy reaktory. Koszt inwestycji to 150 mld zł. 

Druga elektrownia ma powstać w Pątnowie, koło Konina, przy współpracy polsko-koreańskiego konsorcjum firm ZE PAK, PGE i KHNP. Całość inwestycji szacuje się na ponad 200 miliardów złotych. 

2. Centralny Port Komunikacyjny (CPK) 

Od lat trwa debata na temat budowy megalotniska w Polsce. Zwolennicy tej inwestycji uważają, że CPK uczyni Polskę ważnym hubem przesiadkowym, przeciwnicy kwestionują przyszłą rentowność CPK. Projekt, wart około 131 miliardów złotych, zakłada budowę portu lotniczego, węzła kolejowego i drogowego. Docelowo pomiędzy CPK i dużymi polskimi miastami maja kursować pociągi rozwijające prędkość ponad 300 km/h  i dowożące pasażerów na miejsce w max. 100 minut. Samo lotnisko ma obsługiwać również loty międzykontynentalne. Wiecej o CKP i sporze dookoła niegomożecie przeczytać w artykule Marcin Kremca pt. „CPK to ważny krok dla Polski. Na co czekamy?„.

3. Morskie farmy wiatrowe Baltica 

Baltica to projekt budowy dwóch morskich farm wiatrowych, które mają pomóc Polsce odejść od węgla. Farma Baltica 2 (1,5 GW) ma ruszyć w 2027 roku, a Baltica 3 (1 GW) do 2030 roku. Łącznie będą one dostarczać energię do 4 milionów gospodarstw domowych i zaspokajać ok 3% krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Całość inwestycji ma kosztować około 30-40 miliardów złotych.

źródło: https://www.gov.pl/

4. Fabryka elektrycznych samochodów dostawczych Mercedesa 

Mercedes buduje fabrykę elektrycznych samochodów dostawczych w Jaworze na Dolnym Śląsku, wartą 6,1 miliarda złotych. Będzie to pierwsza tego typu fabryka na świecie. Inwestycja rozpoczęła się w 2023 roku i potrwa do 2027 roku. Fabryka zatrudni około 2500 osób. 

5. Fabryka półprzewodników Intela 

Intel buduje Zakład Integracji i Testowania Półprzewodników w Miękini pod Wrocławiem, inwestując blisko 20 miliardów złotych. Zakład zatrudni przynajmniej 2000 osób i będzie największą inwestycją high-tech w regionie, mającą być ukończoną do końca 2027 roku. 

6. Port w Świnoujściu 

Port kontenerowy w Świnoujściu zostanie zbudowany mimo sprzeciwu wielu instytucji (głównie niemieckich) Ministerstwo Infrastruktury podkreśla, że nie będzie on stanowił zagrożenia dla portów w Gdyni i Gdańsku, ale raczej będzie je uzupełniał. Natomiast Świnoujście może być konkurencją dla portu w Hamburgu, który obecnie przeładowuje około 400 tys. ton kontenerów przeznaczonych dla Polski, przynosząc Niemcom rocznie kilka miliardów euro. Port w Świnoujściu ma być gotowy do 2028 roku. Koszt budowy to ponad 10 mld zł. 

7. Fabryka samochodów elektrycznych Izera 

Długo zastanawiałem się czy uwzględnić tutaj produkcję polskiego samochodu elektrycznego z wielu względów. Po pierwsze ten projekt jakoś nie chce się rozwijać. Miało być milion samochodów elektrycznych rocznie, na razie jest wycięty las.  Przez sześć lat nie powstała nawet jedna ściana budynku. Do końca też nie wiadomo, czy to miałby być polska marka czy jednak chińska produkowana w Polsce. Na ewentualnej realizacji projektu fabryki Izery bardziej skorzysta Polska czy Chiny? Bo obecnie wgląda to tak, że polski rząd współfinansuje produkcję chińskiego samochodu, dopłaty do jego zakupu mają być dotowane z Krajowego Planu Odbudowy, a Chińczycy omijają cło. 

Być może się czepiam, ale jakoś idea elektromobilności w tym wydaniu jakie jest obecnie mi nie odpowiada. W każdym kraju gdzie skończono z dopłatami sprzedaż „elektryków” leci na łeb na szyję. Z kolei chińskie marki produkują faktycznie b. tanie samochody elektryczne, ale ich niezawodność pozostawia wiele do życzenia. Z tych powodów Izera wylądowała tu na ostatnim miejscu, a być może powinna w ogóle wylecieć z tego zestawienia. A jakie jest Wasze zdanie? Zachęcam do komentowania. 

Adnotacja: dosłownie w dzień publikacji tego materiału wypłynęła informacja o prawdopodobnych drogowych testach Izery mających miejsce w … Szwecji. Więcej informacji znjadziecie tutaj.

Pomimo wyzwań ekonomicznych, największe inwestycje w Polsce są realizowane, zwłaszcza w sektorze energetycznym i technologicznym. Wiele z nich ma na celu transformację w kierunku zielonej energii. Na ocenę pełnych skutków tych inwestycji trzeba będzie jeszcze poczekać, ale ich realizacja już teraz przynosi pozytywne zmiany na rynku pracy.

Rynek pracy  

Więcej inwestycji to nie tylko wyższe PKB, ale też więcej miejsc pracy i niższe bezrobocie. Liczba osób bez pracy spadła, co jest faktem nie do podważenia. Polska ma teraz jeden z najniższych wskaźników bezrobocia w całej UE.  

Według najnowszych danych Eurostatu, w Polsce bezrobocie w kwietniu i maju wyniosło 3,0% po uwzględnieniu sezonowych zmian. To drugi najlepszy wynik w całej Unii Europejskiej i utrzymujemy go od lutego, gdy z pozycji lidera zdetronizowały nas Czechy. 

Z tego wynika też lepszy poziom życia Polaków. W 2004 roku prawie połowa społeczeństwa była zagrożona ubóstwem lub wykluczeniem społecznym. Dziś to tylko 15%, a to znacznie poniżej średniej w Unii Europejskiej. Sytuacja nieco się poprawiła w porównaniu do poprzedniego roku, ale nadal zaskakująco wiele osób w Unii Europejskiej jest zagrożonych ubóstwem. Najgorzej jest w Rumunii, a najlepiej w Czechach. Polska wypada bardzo dobrze, podczas gdy Niemcy przeciętnie. 

Co równie ciekawe Eurostat zbadał, ile młodych osób w różnych krajach nie uczy się i nie pracuje. Polska wypadła całkiem dobrze w tym zestawieniu. 

Wzięto pod uwagę osoby w wieku 15 – 29 lat, które nie uczą się, nie pracują i nie odbywają szkoleń zawodowych. W zeszłym roku unijna średnia wyniosła nieco ponad 11%, co jest znacznym spadkiem w porównaniu z 16% w 2023 roku. 

Polska wypada lepiej niż średnia, mając mniej niż 10% młodych osób, które „nic nie robią”. Jednak martwi duża różnica między mężczyznami, a kobietami w Polsce. Problem braku zajęcia rzadko dotyka młodych mężczyzn, ale wśród kobiet wyraźnie ponad 10% nie uczy się, nie odbywa staży i nie pracuje. 

Imigranci

To zagadnienie, nad którym długo się zastanawiałem, czy je umieścić po stronie naszych sukcesów. Przecież każdy z nas ma z imigrantami inne doświadczenia. Generalnie jednak dochodzę do wniosku, że przyjęcie imigrantów zwłaszcza z Ukrainy było dobrym posunięciem. Dlaczego? 

W Polsce pracuje obecnie od 225 do 350 tysięcy uchodźców z Ukrainy, którzy w 2023 roku przyczynili się do wzrostu polskiego PKB o 0,7-1,1%. Ich pozytywny wpływ na gospodarkę został wzmocniony przez szybkie wejście na rynek pracy. Pomimo traum wojennych i obowiązków opiekuńczych, uchodźcy szybko przeszli od roli konsumentów korzystających z pomocy humanitarnej i oszczędności, do aktywnych pracowników i przedsiębiorców, płacąc podatki i składki na ubezpieczenia społeczne. 

Szybkie i udane wejście na rynek pracy sprawiło, że dochody ich gospodarstw domowych w 80% pochodzą z pracy zarobkowej, w Polsce, jak i pracy zdalnej na Ukrainie. Mimo to, wielu z nich nadal pracuje poniżej swoich kwalifikacji i wykształcenia, co oznacza, że ich potencjał wciąż nie został w pełni wykorzystany. 

Podatki wpłacone przez uchodźców sięgnęły 10-14 miliardów złotych w 2022 roku i kolejnych 15 – 20 miliardów złotych w 2023 roku, przewyższając wydatki naszego państwa na początkową pomoc. To pokazuje, że ich obecność przynosi korzyści nie tylko społecznościom lokalnym, ale również całej polskiej gospodarce. Przy czym nie da się ukryć, że szczególna kumulacja imigrantów dotyczy w zasadzie kilku dużych miast, z Warszawą na czele. 

Standard życia 

W 2023 roku 94,6 miliona osób w UE (21% populacji) było zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym — informuje Eurostat. Są to osoby, które żyją w gospodarstwach domowych, doświadczających przynajmniej jednego z trzech problemów: zagrożenia ubóstwem, trwałego braku podstawowych potrzeb materialnych, lub braku pracy. 

Choć skala problemu jest duża, to jest pozytywna zmiana. Liczba ta nieznacznie spadła w porównaniu do 2022 roku, kiedy to 95,3 miliona osób (22% populacji) było w podobnej sytuacji.  

W 2023 roku odsetek osób zagrożonych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym różnił się w poszczególnych krajach UE. Najgorzej było w Rumunii (32%), Bułgarii (30%), Hiszpanii (27%) i Grecji (26%). Z kolei najmniejszy odsetek odnotowano w Czechach (12%), Słowenii (14%), Finlandii i uwaga w Polsce (po 16%). To oznacza, że Polska pomimo niższego poziomu rozwoju gospodarczego niż kraje Europy Zachodniej lepiej radzi sobie z biedą. 

Mało tego, w Polsce mamy wyjątkowo niskie rozwarstwienie społeczne w relacji do UE. Wskaźnik Giniego, mierzący nierówność rozkładu danego typu dochodu (im niższy tym lepiej) wskazuje jasno, że różnice w dochodach Polaków nie są tak duże jak w większości krajów Europy.  

Po części jest to efekt podwyższana płacy minimalnej i progresywnej skali podatkowej, a po części programów typu 500+ . Na poniższym wykresie widzimy, że rozwarstwienie społeczne w Polsce zaczęło maleć od ok 2015 roku, gdy zaczęły działać wszystkie wspomniane czynniki. 

Jestem daleki od chwalenia programów socjalnych typu 500+, bo okazały się kompletnym fiaskiem oraz napędzają populistyczną retorykę, gdy tylko zbliżamy się do wyborów. Kto da więcej – ten wygrywa. To wielkie zagrożenie, a Polacy niestety na taki socjał się łapią. Co prawda takie podejście zmniejsza nierówności społeczne, ale kosztem wolniejszego rozwoju gospodarczego, w którym PKB jest generowane głównie przez konsumpcję. Trzeba jednak oddać, że udawało nam się dotychczas zmniejszać różnice dochodowe przy jednoczesnym solidnym wzroście PKB. Sami też, co ważne, postrzegamy się jako społeczeństwo, w którym wyraźnie dominuje klasa średnia.  

Słusznie, że postrzegamy się dość dobrze, bo nie mamy się czego wstydzić jeśli chodzi o wysokość naszych płac. Eurostat przedstawił dane na temat zmian godzinowego kosztu pracy w 27 krajach Unii Europejskiej oraz w Norwegii i Islandii. Polska może być zadowolona, ponieważ jest czwartym krajem, gdzie płace rosną najszybciej.  

W czwartym kwartale ubiegłego roku godzinowe koszty pracy dla przedsiębiorców w Polsce wzrosły o 13,1%, co plasuje nas na czwartym miejscu w Unii Europejskiej. Wyprzedziły nas Rumunia, Chorwacja i Węgry, gdzie pracownicy mogli cieszyć się większym wzrostem płac. 

Jednak nie można zapominać o inflacji. Nawet jeśli wynagrodzenia wzrosną o 20%, to jeśli ceny wzrosną o 25%, realny wzrost nie jest odczuwalny. W Polsce, realny wzrost godzinowych kosztów pracy, czyli wzrost, który uwzględnia inflację, wyniósł 6,5% rok do roku w czwartym kwartale ubiegłego roku.  

Bezpieczeństwo 

Pomimo konfliktu na Ukrainie, badania pokazują wysokie poczucie bezpieczeństwa wśród Polaków. Z najnowszego badania opinii publicznej przeprowadzonego przez CBOS wynika, że aż 96% respondentów uważa swoją okolicę za bezpieczną, a 88% postrzega Polskę jako bezpieczny kraj. W porównaniu z poprzednim badaniem, odsetek osób uważających Polskę za bezpieczną wzrósł o 5%. 

Obecne oceny są zbliżone do tych z lat 2017 i 2019, kiedy niemal 90% badanych uważało Polskę za kraj bezpieczny. Od 2016 roku, oceny stanu bezpieczeństwa w Polsce utrzymują się na wysokim poziomie. 

Podobnie już od dawna jesteśmy wskazywani jako bezpieczny kraj przez obcokrajowców. Mój ulubiony portal ze statystykami dla expatów – Numbeo.com również od dawna plasuje Polske na wysokim 28 miejscu w dziedzinie bezpieczeństwa. 28 lokata na 142 możliwe to naprawdę niezły wynik zwłaszcza, że za nami znalazła się np.: Norwegia, Luxemburg czy Porugalia. 

A już kompletnym ewenementem jest to, że Polska jest białą plamą na mapie ataków terrorystycznych w Europie (mapa przedstawia co prawda ataki terorrystyczne w Europie w latach 2001 – 2016, ale całe szczęście nic się w tej kwestii od wtedy nie zmieniło).

Rezerwy złota 

I na koniec temat pod dyskusję.  

Narodowy Bank Polski (NBP) zakupił już w tym roku 5 ton złota, jak poinformował prezes NBP Adam Glapiński na konferencji prasowej. W sumie NBP posiada już około 363 ton złota, co stanowi 13% wartości ogółu rezerw walutowych banku. 

Od 2018 roku NBP zakupił ponad 260 ton złota, a w samym 2023 roku 130 ton. W sumie zasoby złota NBP wzrosły do 363 ton, co plasuje Polskę na 15. miejscu na świecie pod względem ilości posiadanego złota. Adam Glapiński dodał, że tylko chiński bank centralny kupił więcej złota od NBP

Prezes NBP zapowiedział, że zakupy złota będą kontynuowane, aż do osiągnięcia poziomu 20% ogółu rezerw walutowych, które obecnie wynoszą ponad 200 miliardów dolarów. Obecnie złoto stanowi około 13% rezerw, ale NBP planuje zwiększenie tego udziału. 

Adam Glapiński podkreślił, że posiadanie odpowiedniego poziomu rezerw złota jest ważne dla stabilności w kontaktach międzynarodowych i świadczy o wypłacalności kraju. Szczególnie istotne jest to dla Polski, która jest krajem frontowym NATO. Rezerwy złota zapewniają stabilność i wypłacalność kraju w każdych warunkach. 

źródło: bankier.pl

O ile uważam, że 99% działań Pana Prezesa była w trakcie ostatnich lat błędna, to w przypadku zwiększana rezerw złota nie mam zastrzeżeń. Pozostaje jednak zawsze pytanie czy te środki umieszczone w złotych sztabkach w jakimś skarbcu nie mogłyby być lepiej spożytkowane np. na inwestycje infrastrukturalne jak rozbudowa kolei lub otwieranie nowoczesnych oddziałów szpitalnych? A Wy co o tym sądzicie? – dajcie znać w komentarzach 

A na dziś to wszystko, mam nadzieję, że było wystarczająco optymistycznie. 

Wciąż dążymy do tego, aby sekcja komentarzy była możliwie jak najbardziej wygodna w użytkowaniu i miała wiele praktycznych funkcji. Już niebawem chociażby wklejanie wykresów czy grafik stanie się dużo bardziej intuicyjne. Do tego czasu możecie publikować obrazy na 3 sposoby:

  • poprzez wklejenie linku do grafiki w treści komentarza,
  • poprzez skopiowanie pliku ze swojego komputera (na zasadzie ctrl+c i ctrl+v), 
  • poprzez skopiowanie i wklejenie wycinka ekranu (korzystając np. z Narzędzie Wycinanie) na Windows.
56 komentarzy
Najnowsze
Najstarsze Najwyżej oceniane
Informacji zwrotnych
View all comments
Amadeusz33
Amadeusz33(@amadeusz33)
8 dni temu

Odnośnie tak optymistycznego pdejścia autora artykułu do tego komentaża:
„Rok 2023 przeszedł do historii jako pierwszy, w którym Polska uniezależniła się od importu rosyjskich surowców – gazu ziemnego i ropy naftowej. Uważam, że to ogromny sukces, który teraz w obliczu wojny na Ukrainie procentuje z nawiązką.”  
Dobrze by było wspomnieć ile razy więcej teraz płaćimy importując gaz z USA i paliwo z innych krajów. Myślę że trudno to określić za jakiś sukces że przeciętny Polak będzie zmuszony płacić kilka krotnie więcej żeby inne kraje bogate w surowce zarabiały na nas tylko dlatego że prowadzimy taką a nie inną politykę zagraniczną.

janwar1
janwar1(@janwar1)
11 dni temu

To miała być podróż do podatkowego raju, a ostatecznie okazała się błędnym szlakiem do finansowego piekła. Skarbówka nie miała litości dla przedsiębiorcy, który w ramach „agresywnej optymalizacji podatkowej” uciekł ze swoją spółkę na Maltę. Zaległości do spłacenia sięgnęły 1,5 mln zł.

Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/podatki/news-gigantyczna-kara-za-ucieczke-na-malte-skarbowka-nie-miala-li,nId,7624525#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome

Arekb52
Arekb52(@arekb52)
Odpowiedź do  janwar1
10 dni temu

Tak to jest jak się biorą amatorzy za robotę.K… a co to za „ucieczka” na Maltę? Coś jak „ucieczka” z Grudziądza do Mławy.

supermario
supermario(@supermario)
11 dni temu

Ośmieszył Bartłomieja Sienkiewicza na cały świat! Teraz został bezprawnie odwołany.
Za rządów PO policja interesowała się jego działalnością, gdy artysta Jacek Adamas zabił deskami okna kierowanej przez niego galerii Arsenał w Poznaniu i umieścił na nich napis „Przychodzimy zburzyć twój dom i zrujnować ci życie”. Policja przesłuchiwała artystę, czy aby nie jest to napis atakujący imigrantów.

W galerii Bernatowicza odbyła się też wystawa artysty i naukowca z Kaliforni Aarona Multona na temat George’a Sorosa. Opublikował on książkę na temat tego, jak pieniądze z centrów Sorosa zmieniły sztukę z Europy Środkowo-Wschodniej. Po 1990 r. wielu artystów tworzących wbrew komunie ruch kultury niezależnej popadło w biedę, a niektórzy z nich popełnili samobójstwa. Bo okazało się, że w III RP sztuka ma walczyć z polskością i tradycją, a kto się nie podporządkuje, zostanie bez środków do życia”

Ośmieszył Bartłomieja Sienkiewicza na cały świat! Teraz został bezprawnie odwołany. O 20:50 w Republice | Niezalezna.pl

Ośmieszył Sienkiewicza na cały świat! Teraz został bezprawnie odwołany | Wywiad z chuliganem

Ośmieszył Sienkiewicza na cały świat! Teraz został bezprawnie odwołany | Wywiad z chuliganem (youtube.com)

Lech
Lech(@lech)
11 dni temu

W WB popędzili konserwę mocniej niż ekipę Thatcher, która rozłożyła doszczętnie brytyjski przemysł i miejsca pracy..

jsc
jsc(@jsc)
Odpowiedź do  Lech
11 dni temu

Jakoś nie kojarzę, żeby za kryzys gospodarczy Tchatcher doprowadził do takiego kryzysu społecznego jak Brexit.

Lech
Lech(@lech)
Odpowiedź do  jsc
10 dni temu

Degręgolada i bezrobocie było najwyższe w historii, sprywatyzowano wszystko tak, że nawet pociągi jeździły gdy sprzedali odpowiednią ilość biletów albo wcale i niezgodnie z rozkładem, a autobusy po prywatyzacji zajeżdżały sobie drogę w walce o klientów.. Zdaniem Rawnsleya, Thatcher nie spodziewała się, że ogół jej ruchów doprowadzi do tego, iż powstaną wielkie prywatne monopole, a większość firm kontrolować będą międzynarodowe fundusze inwestycyjne, nad którymi nadzór będzie niemożliwy . Początkowo spadły wydatki socjalne by wkrótce przekroczyć wszelkie granice a z milionami bezrobotnych z zamkniętych fabryk i kopalń nie bardzo były pomysły co zrobić. Bliski zeru wzrost gospodarczy i ataki na funta znacznie go osłabiły, stąd wejście do UE było wybawieniem..

Lech
Lech(@lech)
Odpowiedź do  Lech
10 dni temu

Naturalnie były i sukcesy największym odsunięcie związków zawodowych od wpływu na państwo i gospodarkę , a prywatyzacja wszystkiego niekiedy uzdrowiła sytuację w niektórych branżach, a inne zlikwidowała..

jsc
jsc(@jsc)
Odpowiedź do  Lech
10 dni temu

OK. Ale do cyrków z stacjami benzynowymi itp. to mimimalnie brakuje.

Cascader
Cascader(@cascader)
11 dni temu

Studząc optymizm autora: neokolonialna struktura gospodarcza Polski stworzona po 89′ uniemożliwi przezwyciężenie pułapki średniego dochodu. Nasz eksport na rynki pozaunijne to zaledwie 25%. Bez własnych, rozpoznawalnych brandów i bez integracji gospodarczej Polski z globalnym południem Polska prędzej czy później popadnie w stagnacje, a na horyzoncie przecież ubóstwo energetyczne, federalizację Ue( ubezwlasnowolnienie Polski) oraz niekontrolowana emigracja z Afryki Subsaharyjskiej. Jedyną szansa dla Polski był projekt Nowego Jedwabnego Szlaku pogrzebany zresztą przez Antoniego Macierewicza i PiS kilka lat temu.

Ostatnio edytowano 11 dni temu przez Cascader
jsc
jsc(@jsc)
Odpowiedź do  Cascader
11 dni temu

Polska struktura gospodarcza jest kolonialna od bodajże XVI, kiedy to magnateria zaczęła pchać przez Gdańsk ukraińskie zboże.

Ostatnio edytowano 11 dni temu przez jsc
lenon
lenon(@lenon)
11 dni temu

@Tomasz Marecki
Bardzo dobry artykuł.

Szczerze mówiąc po dotychczasowych opiniach @Tradera jestem zaskoczony. Fajnie, że blog ewoluuje i każdy z autorów artykułów może wyrażać swoje opinie. Zawiało świeżością 🙂

Co do artykułu nie chcę sią wpisywać w szeregi malkontentów, ale zwrócę uwagę na dwie kwestie.
Izera, była tylko propagandową zagrywką nic nie ustępująca stępce statku w stoczni szczecińskiej. Dowodem na to, że państwo się do tego nie nadaje, jest czas jaki upłyną od czasu ogłoszenia projektu do dnia dzisiejszego.

Podobnie sprawa wygląda z elektrowniami atomowymi. 45 lat minęło, od pierwszych planów. Oczywiście UE nie ma z tym nic wspólnego. Jest to wynik zwykłej nieudolności wszystkich, bez wyjątku, rządów od lat 70-dziesiątych.
Obecnie nawet jeżeli uda się te elektrownie wybudować będzie to spektakularną porażką, która będzie kulą u nogi przez co najmniej 30 lat polskiej gospodarki. Obecnie nie jest znany jeszcze model finansowania budowy tych elektrowni, ale wszystko wskazuje na to, że będzie to wyglądać w ten sposób, że w większości zagraniczni inwestorzy wyłożą na to pieniądze, a w zamian, państwo zagwarantuje odkup zakładanego wolumenu produkcji po z góry ustalonej cenie przez okres w jakim elektrownia się zamortyzuje. Szacunkowo przyjmuje się, że dopłata do 1 MWh będzie wynosić 500 zł przez okres 30 lat przy zakładanej cenie budowy. Jak wiemy, nie istniała nigdy, żadna budowa elektrowni atomowej, której koszty zostały przeszacowane. Z tego powodu faktyczne koszty, mogą przekroczyć grubo ponad 500 miliardów, a to wpłynie albo na podwyższenie dopłaty, albo na wydłużenie okresu gwarancji. Spowoduje to kilkudziesięcioletnie, permanentne zwiększenie kosztów energii, lub jeżeli nie będzie się tego dało zrobić, a tak zapewne będzie, będziemy stale przez te lata zmuszeni do pokrywania kosztów w podatkach. Finalnie wyjdzie na to samo. 10 % tych środków, zainwestowane w magazyny energii i OZE pozwoliłoby na dekadę, może półtorej przejść na 100% taniej energii z OZE, a następne 20% na przygotowanie się do nadejścia ery wodoru.
Osobiście mam wielką nadzieję, że nic w tej nieudolności się nie zmieni. Choć nie chciałbym być złym prorokiem.
Może okazać się tak, że wbrew opiniom wielu ekspertów, mających odrobinę wizji kierunku rozwoju technologicznego systemów wytwarzania energii, zbudowanie tych elektrowni będzie kwintesencją tej nieudolności. Nieudolności polegającej na obraniu niewłaściwych kierunków rozwoju systemu energetycznego.

jsc
jsc(@jsc)
Odpowiedź do  Tomasz Marecki
11 dni temu

Jak ruszyła ofensywa Africa Korps złoża uranu też zaczęły się tak jakby się oddalać…

lenon
lenon(@lenon)
Odpowiedź do  Tomasz Marecki
10 dni temu

Moim zdaniem co innego jest kiedy w energetykę jądrową inwestują kraje, które posiadają technologię jej wytwarzania, a zupełnie czym innym jest gdy robią to kraje, które muszą importować technologię.
Różnica polega na tym, że kraje posiadające technologię całość poniesionych nakładów zostawiają w swoich gospodarkach, a kraje jej nie posiadające, są zmuszone do wytransferowania kapitału ze swojej gospodarki.
Oczywiście są państwa, które nie posiadają technologii a inwestują w kolejne reaktory. Każdy z przypadków należy rozpatrywać indywidualnie. Np. Czechy i ich Dukovany II. Oni posiadają już elektrownie jądrowe, które są zamortyzowane i wytwarzają nimi tanią energię, dzięki czemu mogą sobie pozwolić na budowę nowego reaktora. W ich miksie nie będzie mieć to większego znaczenia.

Oddalająca się wizja dominującego OZE w Europie, oddala się nie przez 21 reaktorów budowanych w Chinach. Jeżeli spojrzymy na stosunek budowy elektrowni jądrowych do mocy powstających w OZE i planów na przyszłość, które są realizowane, Europa została zdeklasowana.
Wzrost zapotrzebowania na energię w Chinach wymusza inwestycje we wszystkie znane źródła wytwarzania energii. Z drugiej strony Chiny dążą do uniezależnienia się od importu energii w każdej postaci.

Z tych powodów nie można patrzeć na powstające reaktory na świecie z perspektywy nadciągającego zagrożenia dla OZE, tym bardziej, że większość tych inwestycji w energetykę jądrową, może się okazać inwestycjami nietrafionymi. Biorąc pod uwagę polskie realia, ale tak jest również w wielu innych krajach, jest to sprawa czysto polityczna, a jak powszechnie wiadomo większości politykom nie zależy na tym co będzie za 40 lat. Oni muszą realizować to, co się będzie opłać w perspektywie następnych wyborów.
Lud pożąda inwestycji, to będzie je miał, bez względu na to jakie przyniesie to reperkusje w przyszłości.

Trzeba zdać sobie również sprawę z tego, że ilość energii wytworzonej z energetyki jądrowej w skali świata to około 10% całej wytworzonej energii. Obecne realizowane i planowane inwestycje w tą technologię nic w tym względzie nie zmienią. Przy wzrastającym zapotrzebowaniu, najpewniej w procentowym rankingu zaczną się staczać na niższe poziomy.

Hansclox
Hansclox(@hansclox)
11 dni temu

Mam fajny raport o sytuacji co by było gdyby Rosja wygrała na Ukrainie.
Bardzo dużo amerykańskiego materiału więc kiedyś opiszę co ważniejsze.

Na razie jedno zdanie. Wszelkie dyktatury wraz z Rosją zaczęły by napadac na sąsiadów.

Ostatnio edytowano 11 dni temu przez Hansclox
Lech
Lech(@lech)
Odpowiedź do  Hansclox
11 dni temu

A napad na Grenadę, czy Libię, czy Irak , czy Serbię itd?

janwar1
janwar1(@janwar1)
11 dni temu

Żandarmeria Wojskowa w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego! Szukają „źródła przecieku” do TV Republika

Żandarmeria Wojskowa szuka źródła przecieku do Telewizji Republika dotyczącego dokumentu, z którego wynikało, że MON planował ograniczyć wydatki na obronność o 25 proc. przez najbliższe lata. Informację podała Danuta Holecka na antenie TV Republika.

https://niezalezna.pl/polityka/rzad/zandarmeria-wojskowa-w-sztabie-generalnym-wojska-polskiego-szukaja-zrodla-przecieku-do-tv-republika/521643

——spoko, Niemcy nas obronią. Czyż nie, Hans?

Ostatnio edytowano 11 dni temu przez janwar1
Hansclox
Hansclox(@hansclox)
Odpowiedź do  janwar1
11 dni temu

Co ci mam odpowiedzieć wiedząc ze to wasze pisowska standardowa linia propagandowa?
Dyskusja z propaganda nie ma sensu. Takie uroki amerykańskiego porządku że jest do dozwolone.

Ostatnio edytowano 11 dni temu przez Hansclox
janwar1
janwar1(@janwar1)
Odpowiedź do  Hansclox
11 dni temu

Czyli twoja niemiecka propaganda odpowiada ci bardziej?

lenon
lenon(@lenon)
Odpowiedź do  janwar1
11 dni temu

Jak ktoś ujawnił tajemnicę wojskową, winny psuć powietrze przez pasiak.
Tylko państwo z kartonu nie ściga takiego procederu.

janwar1
janwar1(@janwar1)
Odpowiedź do  lenon
11 dni temu

Ściganie ujawnienia to kpina. Kamysz do odstrzału za oszukiwanie Narodu.

janwar1
janwar1(@janwar1)
Odpowiedź do  janwar1
11 dni temu

Kłamca Kamysz absolutnie zdementował 25% oszczędności na armię, podczas gdy fakty utajniono .
Tusk więc działa nie tylko dla Niemiec ale i dla Rosji.

Lech
Lech(@lech)
11 dni temu

Wystarczy spojrzeć na ziemię , ziemniaki 15 lat temu ciężko było sprzedać po 0,3 zł a teraz są po 5 zł? Kiedyś byliśmy drugim producentem ziemniaków na świecie, od kiedy nie robimy w tym biznesie ceny stale rosną.. a importujemy nawet z WB?.

Hansclox
Hansclox(@hansclox)
11 dni temu

Trochę ciężki temat biorąc pod uwagę kierunek polityczny gospodarczy A przede wszystkim mentalny przeciętnego komentatora na tym blogu w związku z tym zastanawiam się czy będzie chociaż jeden pozytywny komentarz w temacie.
Ps. Dobry artykuł.

Tak do zastanowienia na koniec. Problemem Rosji/Chin na drodze do „mocarstwowosci” jest to ze żaden z sąsiadów nie wchodzi w normalna współpracę, tylko się mocno obawia takich delikwentów.

supermario
supermario(@supermario)
11 dni temu

Na dobranoc wywiad pani Moniki Jaruzelskiej z panem , który zmienił płeć i uznał , że popełnił błąd. Opowiada jak to wygląda obecnie w Polsce i na zachodzie. A to też za chwilę jako wartość europejska będzie egzekwowana.

Łukasz Sakowski: Płci nie można zmienić ● Normalizacja zaburzeń. – YouTube

lenon
lenon(@lenon)
Odpowiedź do  supermario
11 dni temu

Ludzka rzecz się mylić, ale to o niczym nie świadczy.
Wolność, między innymi polega na tym, że podejmujemy decyzję, za które potem odpowiadamy.
Jeżeli państwo sankcjonuje, co zamierzam zrobić z własnym ciałem, to jest zamordyzm, niczym nie różniący się od faszyzmu, komunizmu, islamizmu, kimizmu, putinizmu i wielu innych autorytarnych systemów., w których od praw jednostki, zawsze ważniejsze jest wymyślone przez autokratę dobro ogółu.

Ostatnio edytowano 11 dni temu przez lenon
supermario
supermario(@supermario)
Odpowiedź do  lenon
11 dni temu

Racjonalną decyzję może podjąć dorosła , dojrzała osoba , a nie zmanipulowany nastolatek. Do 18 roku życia nie można kupić energetyka , ale „zmienić płeć” już tak. Najgorsze jest to , że ludzi mówiących prawdę o tej hucpie eliminuje się z powodu tzw. mowy nienawiści i to jest prawdziwy zamordyzm.

MCKJWR
MCKJWR(@mckjwr)
11 dni temu

Panie Tomaszu Marecki. Szacunek za tak dobry artykuł.

O Izerze można coś tam wspomnieć, ale wiadomo jak to będzie.

Co do reszty – chylę czoło!

supermario
supermario(@supermario)
11 dni temu

Druga najbogatsza osoba na świecie spienięża miliony akcji. Akurat są rekordowo drogie
Drugi najbogatszy człowiek świata powoli spienięża swój ogromny majątek. Jeff Bezos ogłosił plan sprzedaży 25 mln akcji Amazona o wartości prawie 5 mld dol. — informuje Bloomberg.”

Druga najbogatsza osoba na świecie spienięża miliony akcji. Akurat są rekordowo drogie (msn.com)

supermario
supermario(@supermario)
11 dni temu

Dwadzieścia lat w Unii. Bilans członkostwa – Tomasz Cukiernik
Dwadzieścia lat w Unii. Bilans członkostwa – Tomasz Cukiernik – Książka w księgarni CapitalBook.pl

Supermario jeszcze nie czytał , więc nie podejmie się recenzji na ile się to autorowi udało.

Bilans członkostwa w UE – Tomasz Cukiernik (youtube.com)

supermario
supermario(@supermario)
11 dni temu

Polska wstępująca do UE z dużą swobodą działania , a Polska przygnieciona kamieniami milowymi to dwie różne bajki. Supermario prędzej uwierzy , że wróble będą ważyć po 5 kg niż , że za rządów Wielce Czcigodnego Donalda Tuska zostanie rozpoczęta budowa elektrowni atomowej. Nie powstania też Port w Świnoujściu ( chyba , że Niemcy przejmą nad nim kontrolę ) , ani CPK. Zielony Ład wykończy MiŚie i puści z torbami statystycznego Polaka , inżynierowie z Afryki położą NFZ i system emerytalny , o bezpieczeństwie nie wspominając. Polskie złoto nie należy tylko do Polski – o czym wspominał już W.Cz. pan premier. Supermrio na koniec doda , że obecnie implementowany z UE system edukacji będzie produkował pasożytów – idiotów ( do tego rzadko kto przywiązuje uwagę , a owoce w postaci opłakanych skutków będziemy zbierać za 15-20 lat ).

Lech
Lech(@lech)
Odpowiedź do  supermario
11 dni temu

Większość firm i akcji już należy do zagranicy?
,a połowa Polaków ma większe długi niż majątek?

Ostatnio edytowano 11 dni temu przez Lech
janwar1
janwar1(@janwar1)
Odpowiedź do  supermario
11 dni temu

To „wielce czcigodny” to profanacja dla tych słów w stosunku do niemieckiego agenta , którego koniec kadencji bedzie oznaczał że nic co Polskie nie będzie Polskie.

Krzysztof Miazga
Krzysztof Miazga(@krzysztofitt)
Editor
12 dni temu

@Energia USA

Big Tech pilnie potrzebuje większej mocy dla centrów danych

W raporcie zatytułowanym „The Era of Flat Power Demand is Over” firma konsultingowa Grid Strategies ujawniła, że ​​planiści sieci w Stanach Zjednoczonych prawie podwoili swoje pięcioletnie prognozy wzrostu zapotrzebowania na moc. Przewiduje się, że po dziesięcioleciach minimalnego lub płaskiego wzrostu, zapotrzebowanie na energię elektryczną w USA wzrośnie aż o 15% w ciągu następnej dekady, napędzane sztuczną inteligencją (AI), czystą energią i boomem na kryptowaluty.

Dyrektorzy NextEra Energy (NYSE:NEE), Southern Company (NYSE:SO) i Dominion Energy (NYSE:D) ostrzegli, że zaspokojenie rosnącego zapotrzebowania na energię ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa gospodarczego i narodowego USA. Według Pettera Skantze, wiceprezesa ds. rozwoju infrastruktury w NextEra Energy, dyrektorzy Big Tech’ów jak Amazon Inc. (NASDAQ:AMZN), Microsoft Corp. (NASDAQ:MSFT), Alphabet Inc. (NASDAQ:GOOG) i Meta Platforms (NASDAQ: FB) zwracają się do producentów energii o dostawę większej mocy w związku z kontynuacją szybkiej budowy centrów danych. Te gigantyczne centra danych zużywają tyle energii, ile cała moc wyjściowa elektrowni jądrowej.

Tymczasem dyrektor generalny Southern Company, Chris Womack twierdzi, że jego firma odnotowuje poziom popytu nienotowany od czasu pojawienia się pomp ciepła i klimatyzacji na południu w latach 70. i 80. XX wieku. Przedsiębiorstwo spodziewa się, że popyt wzrośnie trzy lub czterokrotnie.

jsc
jsc(@jsc)
Odpowiedź do  Krzysztof Miazga
12 dni temu

A ja widzę tu jeden problem… Trend na ekonergię doprowadzi wcześniej czy póżniej do sytuacji, gdy Arabowie itp. pozostaną problemem nadmiaru petropaliw, z którymi będzie trzeba coś zrobić. Najprostsza opcja jaką sobie mogę wyobrazić to budowa masy elektrowni olejowych, które podjęłyby agresywną walkę o rynek AI i krypto.

Krzysztof Miazga
Krzysztof Miazga(@krzysztofitt)
Editor
Odpowiedź do  jsc
12 dni temu

Gdzie te elektrownie miałyby powstać? I jak to się ma do zwiększonego zapotrzebowania na moc na rynku USA?

Ostatnio edytowano 12 dni temu przez Krzysztof Miazga
jsc
jsc(@jsc)
Odpowiedź do  Krzysztof Miazga
12 dni temu

Miałyby powstawać w pobliżu złóż… A wpływ to taki, że miałyby stosować na tyle agresywną politykę cenową oraz przy zastosowaniu innych elementów geostrategicznych*, aby dało radę utworzyć wokół nich strefy przemysłu energochłonnego, a w tym z sektora AI i krypto czy innego DePIN’a. Jeśli udałoby się coś z tego uszczknąć Amerykanom to i automatycznie stracą odpowiadający tej części popyt na energię.

* Takich jak bardziej liberalne podejście do tej branży czy podpięcie pod cyfrowy NJS albo ten fundusz, do którego szły zyski z dotychczasowej sprzedaży ropy, gdy w tym czasie USA wpadły w kryzys zadłużeniowy.

Ostatnio edytowano 12 dni temu przez jsc
JC_Reloaded
JC_Reloaded(@jc_reloaded)
12 dni temu

@ITT W sumie NBP posiada już około 363 ton złota

Ile fizycznego a ile papierowego (na słowo honoru) w Londynie?

jsc
jsc(@jsc)
Odpowiedź do  JC_Reloaded
12 dni temu

I pojawia się pytanie dodatkowe: Do czego faktycznie to złoto ma służyć?
Przecież całkiem niedawno daliśmy sygnał, że Polska czuje mięte do Chin… które z kolei umyśliły sobie standard goldyuana. A w ogóle i bez tej wizyty Dudy każde nadzwyczajne gromadzenie złota musi postawić to pytanie… przynajmniej z tyłu głowy.

Ostatnio edytowano 12 dni temu przez jsc
Lech
Lech(@lech)
Odpowiedź do  jsc
11 dni temu

Jedyny prawdziwy pieniądz to fizyczne złoto i srebro cała reszta papierów to długi i zobowiązania na wieki..

greg654321
greg654321(@greg654321)
Odpowiedź do  JC_Reloaded
12 dni temu
Ostatnio edytowano 12 dni temu przez greg654321
Keracz
Keracz(@keracz)
Odpowiedź do  JC_Reloaded
12 dni temu

Mr JC_Reloaded, informujemy, że nie tylko w Londynie.
Aktywa przechowywane są również w USA w skarbcu Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku, ale dopiero od 2023 roku.
Prezes NBP Adam Glapiński

https://wiadomosci.wp.pl/tony-zlota-nbp-zdradza-gdzie-je-trzyma-6989567994604512a

Lech
Lech(@lech)
Odpowiedź do  JC_Reloaded
11 dni temu

Gronkiewicz Waltz kupiła 100 ton złota 8 razy taniej i leży w Londynie informacja była zaraz po zakupie, a resztę kupił Glapa i zostawia w NY czyli mamy tylko papiery toaletowe.. współdzielone jeszcze bardziej niż w Amber Gold..

supermario
supermario(@supermario)
Odpowiedź do  Lech
11 dni temu

W Londynie , czyli też mamy taką samą obietnicę jak w NY.

JC_Reloaded
JC_Reloaded(@jc_reloaded)
12 dni temu

@ITT Liczba osób bez pracy spadła, co jest faktem nie do podważenia

Hm.. czyli bezrobocie liczymy w ludziach zdolnych do pracy ale bez stałej pracy przez min. 6 miesięcy w roku lub tyrających za granicą na tymczasówkach? Byłem przekonany, że to tylko licznik „aktywnie poszukujących”. Proszę o link do stony na GUS.

@ITT skupiając się na drogach (…) zapominamy o innych (…) ważnych inwestycjach

Zapominamy o porzuconych nitkach kolejowych na wschód, albo o fakcie, że (z wyjątkiem Wrocławia i Poznania) średni czas przejazdu koleją do Berlina jest większy niż z Berlina do Amsterdamu. Kolej gnije mimo postępu w kontekście 10-20 lat, wciąż jest poniżej oczekiwań zmuszając ludzi do podróżowania ciasnymi i przegrzanymi busami lub wsiadania za kółko. A wracając do samochodów – w długim terminie inwestycje w drogi tylko zwiększają ilość aut, a parkingi oraz powietrze w miastach nie są z gumy. Korki i smog to najbardziej widoczne symptomy, za nimi ukryte są wykluczenie komunikacyjne, problemy z cenami mieszkań w „rozsądnie skomunikowanych dzielnicach” lub poprostu dzielnicach bliżej centurm miast, hałas, depresje, ograniczanie potencjału turystyki, itd.

Ostatnio edytowano 12 dni temu przez JC_Reloaded
jsc
jsc(@jsc)
Odpowiedź do  JC_Reloaded
12 dni temu

Przy rozsądnie ustawianych liniach obrony to dałoby radę ustrzec wnętrza miast przed tzw. samochodozą… Swoją drogą dobra siatka drogowa może być jednym z elementów rozwiązania problemu tzw. syndromu Barcelony poprzez rozprowadzenie ruchu turystycznego po chociażby agroturystyce czy innych bardziej urokliwych miejscówkach niż, było nie było, wielkie miasta.

supermario
supermario(@supermario)
Odpowiedź do  JC_Reloaded
11 dni temu

Idiotyczny system emisji spalin plus idiotyczna moda na wielkie suwy skutkuje tym , że brakuje w ofercie tzw. małych aut miejskich z niskim spalaniem i zajmujących małą powierzchnię parkingową.

trader83
trader83(@trader83)
12 dni temu

Ja bym czesc kasy przeznaczyl na szpitale i SOR. Mialem ostatnio wypadek rowerowy i musialem niestety doswiadczyc czym jest SOR w Polsce. Nie mialem swiadomosci jaka to jest porazka. Lekarze maja tam ratowac zycie a sprawiaja wrazenie ze sa tam za kare i wogole maja pretensje ze ktos przychodzi. Nie wiem czy pracuja na SOR za darmo ale to jest do totalnej zmiany w Polsce !!!

Ostatnio edytowano 12 dni temu przez trader83
Lech
Lech(@lech)
Odpowiedź do  trader83
12 dni temu

Na szczęście nie mają dokąd uciec bo w UE nie zarabia się 80000 miesięcznie, państwowe etaty są tam lepsze niż prywatne i dobrze chronione, a w WB to nawet niżej niż średnia krajowa, gdyby nie to że przez osiem lat rozwijano nauki teologiczne i leczenie egzorcystami zamiast zwiększyć liczbę miejsc na uczelniach medycznych mielibyśmy już dzisiaj lekarzy szukających pracy..

Ciekawostka : Mało kto wie ,że Dżyngis-Chan był rudy i miał niebieskie oczy; znaczne ilości R1b rasa nordycka i czerwona skóra ?

Ostatnio edytowano 12 dni temu przez Lech
JC_Reloaded
JC_Reloaded(@jc_reloaded)
Odpowiedź do  trader83
12 dni temu

Tak, lekarze mają generalnie zarobieni, przemęczeni i mają po uszy palantów (tzn. petentów) na SOR, bo każdego dnia zjawia się jakiś kretyn, który usiadł na dildo, albo je połknął, albo coś równie głupiego. Są też „sezonowe” spiętrzenia no i nie ma to jak się uszkodzić w środku nocy. Każdy przypadek powinien być indywidualny i nawet jak z naciętym palcem przyjdę, to powinienem być potraktowany po ludzku (i tak było), ale wiesz… ludzie mają już tego dość, bo hajsu mało, szef debil, brak uznania dla zawodu, który wymaga dużo poświęcenia przez te pieprzone nocne dyżury…

trader83
trader83(@trader83)
Odpowiedź do  JC_Reloaded
12 dni temu

No rozumie, dlatego uważam że powinno im sie odpowiednio zapłacić za te uciążliwości i znaleźć na to kase.

jsc
jsc(@jsc)
12 dni temu

Z powodami do dumy to jest jednak krucho:

  • do tej pory niezrealizowaliśmy programu budowy autostrad… z czasów Piłsudskiego
  • program użeglugowienia rzek z powodu złotej algi niestety musi zaliczyć gigantyczny krok w wstecz…
  • śmierć tego chłopaka w Piszu pokazuje, że nie potrafimy ogarnąć nawet kwestii żaglówek
  • w Odrze to z kolei wykwit naszego zarządzania bezpieczeństwa energetycznym…
  • które doprowadziło do agonii PGG, która była następcą Kompanii Węglowej, która także dokonała żywota w wielkim bankructwie
  • kryzys węglowy miał dołożyć swoją cegiełkę do katastrowy PKP Cargo
  • żeby domknąć sprawę energetyczne to wspomnę jeszcze o kwestii Turowa
  • i biogazowniach rolniczych
  • a propos energetyki nuklearnej to też mamy pasmo afer… a to z opinią ABW w kwestii SMR, a to pozwy między przedsiębiorstwami amerykańskim i koreańskim w sprawie elektrowni wielkich
  • poszukiwania następstwa dla Różana też nie idą
  • ponadto w ramach odwróconego Clausevitza dołożyliśmy jeszcze masakrę Azotów Puławy
  • i pogłębięnie bałaganu na rynku zbożowym, który nie radził sobie i z samymi zbiorami RODZIMYMI… ale co tam, dołużmy sobie wojnę handlową z Ukrainą!
  • przez kawał czasu bytności Polski byliśmy objęci procedurą nadmiernego zadłużenia… ale spoko, teraz jesteśmy w doborowym towarzystwie Francji i Belgii, a do tego Niemcy sami nałożyli na siebie hamulec
  • plany CPK, a właściwie CPL to czasy GIERKA
  • a od dostania (…)klauzuli wykonalności(…) projekt zdołał złapać wieloletnie opóżnienie na samej PAPIEROLOGII
  • dołączenie do projektu komponentu kolejowego to de facto wyraz bezradności tym jak projekty kolejowe w postaci czy to Y-greka czy to CMK Północ (ponownie czasy Gierka) czy to linii Warszawa-Nasielsk (cofamy się znowu do PIŁSUDSKIEGO)… to właśnie ta sytuacja pozwoliła to zrobić wielki projekt prorozwojowy i wziąć go na zakładnika lotniska
  • trzeba też o dalszym trwaniu Polskiego Pomoru PKS’ów, którego nie zatrzymał nawet program Autobus+… a kulminacją był upadek PŁOCKA
  • w kwestii kolei podmiejskich nasze osiągnięcia kończą na wydzieleniu SKM’ek, które niestety czasami mają za krótki zasięg (na ten przykład na linii LK 447 dojeżdża tylko do Pruszkowa) co powoduje de facto pogłębienie deficytu slotów dla kolei regionalnych
  • w czasie bytności w UE zaliczyliśmy z ileś afer bankowych, funduszowych czy SKOK’owych… w tym z udziałem najwyższych organów nadzoru
  • teraz mamy jakieś pół roku na zapięcie pasów na okoliczność bezpotomnego zejścia WIBOR’a. Jakbyśmy za mało wkur###li TSUE sprawą frankowiczów
  • zakończę jeszcze kwestią burdelu w zarządzaniu terytorialnym, na które składa się kwestia dokumentów planistycznych czy uchwał krajobrazowych
  • aglomeracje duszą się pod samochodozą, a i w mniejszych miastach też są wielkie problemy z parkingami
  • bez załatwienia kwestii reprywatyzacji nie da rady ruszyć z wieloma obszarami… sprawa willi Chimera pokazuje, że nie jest to problem tylko aglomeracji

Powiązane wpisy