Donald Trump znowu to zrobił. Wygrał wybory po raz drugi. Został zaprzysiężony po raz drugi. I po raz drugi zobaczyliśmy, jak amerykańska waluta doznaje drastycznej przeceny w ciągu kilku pierwszych miesięcy po wejściu Trumpa do Białego Domu.
Co dalej? Czy spadki dolara będą trwały nadal? A może czeka nas solidne odbicie? Zapraszam do przeczytania obszernej analizy na temat sytuacji amerykańskiej waluty.
Spis treści
Najgorsze półrocze od 52 lat
Na początek warto spojrzeć na kurs dolara z długoterminowej perspektywy. W przypadku najważniejszej pary walutowej świata, czyli dolar-euro, mieliśmy do czynienia z naprawdę dużą zmianą. Od początku roku dolar osłabił się względem euro o ponad 13%.

Z polskiej perspektywy sytuacja wygląda podobnie. Dolar osłabił się względem złotego o 13,5%.

Jeśli chcemy jednak spojrzeć na dolara z perspektywy globalnej, to warto również uwzględnić Indeks Dolara, który mierzy siłę amerykańskiej waluty względem kilku innych: euro, funta brytyjskiego, franka szwajcarskiego, jena japońskiego, korony szwedzkiej oraz dolara kanadyjskiego.
W tym wypadku, pierwsze półrocze było dla dolara najgorszym od… 1973 roku.

Widać zatem wyraźnie, że nie chodzi tutaj o słabość dolara względem jednej czy drugiej waluty, ale całego rynku.
Tak znaczna przecena amerykańskiej waluty sprawiła, że nastawienie inwestorów do dolara bardzo mocno się pogorszyło. Indeks optymizmu (optix) względem dolara spadł do wartości najniższych od 2021 roku.

W ramach przypomnienia: był to czas, kiedy bank centralny USA prowadził największy dodruk w historii, a stopy procentowe wciąż wynosiły zero (dziś jest to poziom 4,25%, a FED nie prowadzi dodruku).
Skalę wyprzedaży widać również po pozycji commercials. Mowa tutaj o dużych podmiotach (również bankach), których celem jest zazwyczaj zabezpieczenie się. A zatem jeśli jakieś aktywo staje się drogie, to commercials zaczynają otwierać pozycję na spadki (i na odwrót). O ile oczywiście widzą ku temu powody.
W przypadku dolara commercials po raz pierwszy od lat zaczęli grać na wzrosty. Widać to pod wykresem Indeksu Dolara (czerwona linia wzrosła powyżej poziomu zero).

Przy okazji możecie zauważyć, że kiedy czerwona linia dochodziła w okolice zera lub wyżej, to zazwyczaj następowało wybicie dolara (przynajmniej krótkoterminowe).
Skąd taki spadek dolara?
Wiemy już, że dolar jest po bardzo dużym spadku. Warto jednak uświadomić sobie jakie czynniki doprowadziły do tak mocnej przeceny. Nie chodzi wyłącznie o Donalda Trumpa, który mówi wprost, że chciałby, aby amerykańska waluta była słabsza, co podniosłoby konkurencyjność przedsiębiorstw z USA na innych rynkach.
Tych czynników jest dużo więcej.
Jednym z ważniejszych jest zamieszanie wokół prezesa FED. Obecny szef, czyli Jerome Powell, prowadzi dość konserwatywną politykę i nie chce szybko obniżać stóp procentowych (za co należy mu się uznanie). Tymczasem Donald Trump chciałby, aby doszło do szybkich obniżek, dzięki czemu koszt zadłużenia USA byłby niższy. Mimo potężnej presji ze strony prezydenta, Jerome Powell trwa przy swojej polityce. Rynki zawsze jednak wyceniają nie to, co dzieje się teraz, ale to co wydarzy się w przyszłości. Dlatego też pojawił się temat odejścia Powella ze stanowiska – jego kadencja kończy się w maju 2026 roku. Inwestorzy zakładają, że po tej dacie, na czele banku centralnego USA pojawi się osoba dużo bardziej zależna od Trumpa, która będzie prowadziła bardzo luźną politykę monetarną. I właśnie to jest jeden z ważniejszych elementów, który w ostatnim czasie osłabiał dolara.
Poza tym, rynki mają też określone oczekiwania co do ruchów FED do końca bieżącego roku. Na ten moment zakłada się, że do grudnia Rezerwa Federalna obniży stopy z obecnych 4,25% do 3,75%.
Kolejny ważny element dotyczy geopolityki. Po okresie intensywnego nakładania wzajemnych ceł na linii USA-Chiny w kwietniu tego roku, teraz nadeszło uspokojenie. Można wręcz powiedzieć, że relacje wyglądają poprawnie, a cła zostały w dużej mierze zniesione. Oznacza to swobodniejszy przepływ dóbr i usług, co jest pozytywne dla globalnej gospodarki i powoduje, że inwestorzy chętniej podejmują ryzyko. Chociażby wychodząc od dolara do innych walut i inwestując na rynkach wschodzących. Gdyby ostra wojna handlowa trwała od kwietnia do dziś, to mielibyśmy na rynkach potężną falę spadków, która spowodowałaby częściowy odwrót kapitału w kierunku głównych walut (w tym dolara).
Cała ta narracja Trumpa o słabszym dolarze, jego nieprzewidywalna polityka celna, a także zamieszanie wokół FED, sprawiły, że spora część analityków zaczęła promować strategię pod tytułem: inwestuj wszędzie, byle nie w USA. W praktyce oznaczało to, że sporo kapitału popłynęło do Europy oraz na wybrane rynki wschodzące na innych kontynentach.
W przypadku Starego Kontynentu pojawił się dodatkowy impuls – zwiększone wydatki na zbrojenia oraz infrastrukturę powiązaną z armią. Z tego powodu wiele krajów zrezygnowało z dyscypliny budżetowej, pozwalając na wyższe deficyty. Dla inwestorów był to prosty przekaz: niektóre spółki europejskie działające w przemyśle będą mieć ręce pełne roboty. Tym bardziej kapitał chętnie płynął na rynki w Europie.
Aby dać Wam pewien punkt odniesienia, chciałbym pokazać wyniki ankiety Bank of America przeprowadzonej wśród 190 menadżerów funduszy inwestycyjnych – grafika pokazuje do jakich aktywów są oni nastawieni bardzo pozytywnie (czyli w zdecydowanej większości już je zakupili), a do których negatywnie.

Jak widać, największy optymizm dotyczy rynków europejskich oraz rynków wschodzących. W tych akcjach menadżerowie już „siedzą”. Przy okazji tych inwestycji musieli zazwyczaj sprzedać dolara i kupić inne waluty.
Dla odmiany, najbardziej niechętnie podchodzi się w tym momencie do rynku USA oraz do samego dolara. Oczywiście nie zmienia to faktu, że akcje w Stanach Zjednoczonych wciąż pozostają wysoko (ale już w przeliczeniu na inne waluty, wcale nie są na rekordowych poziomach).
Podsumowując, oto co mamy uwzględnione w obecnym kursie dolara:
– narrację Trumpa o konieczności osłabienia USD,
– przyszłego prezesa FED, który ma prowadzić luźną politykę i osłabiać dolara,
– rozluźnienie w relacjach USA z Chinami,
– dwie obniżki stóp w tym roku,
– odpływ kapitału od dolara i napływ na pozostałe rynki.
Przyznacie, że to całkiem sporo newsów, które mogą się zdezaktualizować, prawda? Może się okazać, że przyszły prezes FED wcale nie będzie tak całkowicie podporządkowany prezydentowi USA. Może się też okazać, że wzrosty na Nasdaq przyciągną ponownie trochę kapitału z powrotem do USA. I przede wszystkim – relacje USA z Chinami mogą jednak się pogorszyć bądź też sam Donald Trump może ponownie skupić się na nakładaniu ceł (ten ostatni punkt chyba zaczyna się właśnie realizować).
Ze względu na wszystkie te elementy, skłaniam się ku temu, że w krótkim terminie powinno dojść do odbicia dolara.
A tak w ramach ciekawostki dorzucam wykres sezonowości dla dolara na bazie ostatnich 20 lat.

Amerykańska waluta najlepiej radzi sobie zazwyczaj od sierpnia do listopada.
Jakie perspektywy dla dolara w dłuższym terminie?
Nie będę ukrywał – określanie perspektyw dla waluty w krótkim terminie, to ta łatwiejsza część zadania. Chciałbym jednak odnieść się również do tego, co może się wydarzyć w kolejnych miesiącach. Tutaj sprawa zaczyna się komplikować. Mamy trochę czynników zarówno za umocnieniem dolara, jak i osłabieniem. Warto abyście poznali obie te grupy.
Co przemawia za spadkami dolara w dalszej perspektywie?
Oto elementy, które będą oddziaływać negatywnie na dolara w perspektywie kolejnych miesięcy, a prawdopodobnie również lat.
- Potężny dług
Dług Stanów Zjednoczonych rośnie w bardzo szybkim tempie i przekroczył już 36 bilionów dolarów. W postaci liczbowej wygląda to tak: 36 000 000 000 000 USD.
Z obietnic Donalda Trumpa dotyczących mocnego ograniczenia wydatków nie zostało tak naprawdę nic. Patrząc na obecne tempo, dług USA w przyszłym roku zbliży się do zawrotnej kwoty 40 bln USD.

Problemem nie jest wyłącznie kwota długu. Obawy nasilają się z powodu zachowania rynku długu, który coraz bardziej nieufnie podchodzi do obligacji USA. Mieliśmy przecież kilka miesięcy temu obniżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, a kolejne dwa takie ruchy są oczekiwane jeszcze w tym roku. W takiej sytuacji rentowność 10-letnich obligacji USA (koszt po jakim zadłuża się rząd) powinna się obniżyć. A jednak tak się nie stało, rentowność wciąż znajduje się blisko 5%.
Taki rozwój wydarzeń może być odbierany jako brak zaufania rynku do sytuacji finansowej USA, co źle wróży także dolarowi.
- Nieprzewidywalna polityka Donalda Trumpa
W ostatnich miesiącach Donald Trump ogłosił podjęcie wielu decyzji, również co do ceł i handlu z innymi krajami, ale wiele z nich nigdy nie weszło w życie. Było to straszenie, wywieranie presji, po czym prezydent USA zmieniał zdanie. Czasem jego działania przynosiły efekt, czasem nie, ale generalnie taki sposób prowadzenia polityki uderza w wiarygodność USA jako partnera handlowego.
Z czasem może to pchać wiele krajów w objęcia Chin, a to dość istotne w kontekście przyszłości gospodarki Stanów Zjednoczonych (a zatem również jest to ważne dla dolara).
- Powtórka roku 2017
Kiedy Donald Trump po raz pierwszy został prezydentem, dolar również osłabiał się w pierwszych miesiącach jego prezydentury. Jest wiele analogii do tamtej sytuacji: zaostrzenie narracji względem Chin, wywieranie presji na spadek kursu dolara, wpływanie na rynek poprzez swoje wpisy.
Co, gdyby tamten okres miał się powtórzyć? Przyjrzyjmy się jak to wyglądało w 2017 roku. W pierwszych miesiącach po zaprzysiężeniu dolar mocno spadał (tak jak teraz). Trwało to przez ponad 8 miesięcy.

Następnie wrzesień oraz październik przyniosły odbicie, co zgadzałoby się z sezonowością. Końcówka roku była jednak znowu nieudana i łącznie dolar w 2017 roku stracił 11% względem koszyka walut.
Gdyby sytuacja miała się powtórzyć, to zgodnie z kalendarzem powinniśmy zanotować jeszcze kilka tygodni spadków.
Trzeba jednak uczciwie dodać, że cały 2017 rok przyniósł 11% osłabienia, podczas gdy w bieżącym roku samo pierwsze półrocze zakończyło się właśnie takim spadkiem.
- Priorytety Donalda Trumpa
Pomysł Prezydenta USA jest prosty: uwolnić gospodarkę Stanów Zjednoczonych, tak aby wzrost gospodarczy był wyższy oraz aby zwykli obywatele USA mogli lepiej zarabiać. Jednocześnie dolar ma być słabszy, aby amerykańskie przedsiębiorstwa mogły zyskać na konkurencyjności i ponownie zwiększyć swoje przychody.
Skoro tak, to trzeba przyjąć, że działania prezydenta USA będą zmierzały ku osłabianiu dolara w długiej perspektywie.
Dodam jednak, że nie oznacza to spadku dolara o kilkanaście procent w każdym roku, bo taka zmiana przyniosłaby duży wzrost inflacji (droższe produkty z zagranicy) oraz kilka innych bardzo nieprzyjemnych konsekwencji dla USA.
- Banki centralne chcą złota
Potężne zakupy złota przez banki centralne w 2022 roku to nie było jednorazowe wydarzenie. Powtórzyły się one w 2023, a także w 2024, kiedy złoto stawało się już dość drogie. Z kolei deklaracje przedstawicieli banków centralnych są jasne: chcą oni dalej kupować złoto. Traktują je jako aktywo strategiczne, ze względu na dużą niepewność geopolityczną.
Złoto nie bez powodu jest traktowane jako „antydolar”. Im większe wątpliwości co do dolara bądź też wyższa inflacja, tym lepiej inwestorzy są nastawieni do złota. Tutaj dodatkowo swoje nastawienie zmieniły banki centralne, a to nie jest najlepsza wróżba dla dolara.
Co przemawia za mocniejszym dolarem w dalszej perspektywie?
Warto zwrócić uwagę, że istnieje również lista argumentów, według których dolar miałby umacniać się w kolejnych miesiącach względem większości walut.
- Skrajnie negatywne nastawienie do przyszłości dolara
W pierwszej części artykułu napisałem, że przy tak wyprzedanym dolarze, odbicie w kolejnych tygodniach jest bardzo prawdopodobne. W tym miejscu chciałbym z kolei podkreślić, że dolar został wyprzedany na tyle mocno, iż wyczerpał sporą część potencjału do spadku także na kolejne miesiące. Spójrzcie na wykres EURUSD za 10 lat i zwróćcie uwagę, co działo się po tak silnych wybiciach euro z jakim mamy do czynienia teraz.

Zazwyczaj dochodziło albo do umocnienia dolara, albo przynajmniej do stabilizacji EURUSD w perspektywie kolejnych miesięcy.
- Sukcesy USA na arenie międzynarodowej
Brutalna prawda jest taka, że przyszłość dolara zależy od tego czy Stany Zjednoczone pozostaną silne i będą w stanie narzucać swoją wolę innym krajom. W ostatnich miesiącach nieprzewidywalna polityka Trumpa doprowadziła do tego, że wiele krajów Europy zadeklarowało wzrost wydatków na wojsko. A to był jeden z celów prezydenta USA. Czyli kraje Europy zwiększają swoje możliwości wojskowe, a Stany Zjednoczone wciąż mają potężny wpływ na poczynania tych państw.
Druga kwestia to Iran. Tutaj znowu pomijam kwestie sprawiedliwości – fakty są takie, że Stany Zjednoczone przeprowadziły błyskawiczne uderzenie, które przypomniało światu o tym jakie mają możliwości. Najważniejsza rzecz wydarzyła się jednak później, a mianowicie Donald Trump momentalnie dał do zrozumienia, że dla USA to koniec tej krótkiej wojny. Czyli Stany Zjednoczone nie dały się wplątać w długotrwały, obciążający konflikt, co jest bardzo korzystne dla ich gospodarki oraz stanu finansów.
Podsumowując, USA wymusiły pewne działania na sojusznikach, a także uderzyły w Iran (sojusznika Chin). Jednocześnie, z powodu wojny na Ukrainie, wciąż wykrwawia się Rosja (drugi sojusznik Chin). A zatem sytuacja geopolityczna nie rysuje się dla USA wcale tak źle, jak niektórzy to pokazują. Choć oczywiście zagrożenie ze strony Chin w długiej perspektywie jest bardzo realne.
- Europa z deficytami
Kontynuując rozpoczęty wątek – co tak naprawdę oznaczają decyzje krajów europejskich o większych wydatkach na wojsko? W praktyce oznacza to wyższe deficyty oraz niszczenie waluty na skalę większą niż do tej pory. Ostatnio skupiano się na rosnącym długu USA, a w pewnym momencie rynek przypomni sobie o zadłużeniu krajów strefy euro co będzie wpływało na osłabienie tej waluty względem dolara.
- Alternatywa dla dolara staje się memem
Dużo było mowy o walucie krajów BRICS, która miała być alternatywą dla dolara. W praktyce jednak nie docierają do nas żadne konkretne informacje sugerujące, że faktycznie idziemy w takim kierunku. Coraz więcej osób słysząc o walucie BRICS reaguje śmiechem, a w Internecie zaczynają pojawiać się pierwsze obrazki przypominające, że „historia waluty BRICS” trwa już kilkanaście lat.
Podsumowanie
Dawno nie mieliśmy do czynienia z tak silnie wyprzedanym dolarem. Obecnie w cenach mamy mnóstwo czynników, które osłabiały kurs amerykańskiej waluty. Jest zatem duża szansa na jej odbicie.
Z perspektywy inwestora, który kupuje na rynkach zagranicznych, jest to zatem dobry moment pod zakup dolara (nie mylić z dobrym momentem na zakup samych akcji u brokera, bo to inny temat). Kto już w swoim życiu budował zdywersyfikowany portfel inwestycyjny, ten wie jak istotnym elementem jest zakup zagranicznych walut w dobrym momencie.
W dłuższej perspektywie przewidywanie zachowania dolara jest oczywiście o wiele trudniejsze. Uważam jednak, że jeśli w następnych miesiącach doczekamy się osłabienia dolara to będzie ono już dużo mniejsze niż w pierwszym półroczu 2025. Skłaniałbym się raczej ku temu, że indeks dolara się ustabilizuję bądź zaliczy lekkie odbicie.
Z kolei perspektywa dłuższa niż kilka miesięcy to już kompletnie nieznany obszar. Coraz więcej będzie zależeć od geopolityki i tego jak Stany Zjednoczone rozgrywają rywalizację z Chinami (ta rywalizacja już trwa, niezależnie od tego czy relacji USA-Chiny są pozytywne czy nie). Ogromne znaczenie będzie miała również zmiana szefa FED-u oraz polityka Trumpa w kolejnych latach jego prezydentury. Są to jednak tylko wybrane elementy, które będą wpływać na kurs dolara.
P.S. Możemy dywagować jakie waluty spiszą się lepiej w kolejnych miesiącach. Jest to oczywiście bardzo ważne z perspektywy inwestorów, którzy kupują akcje i obligacje na całym świecie. Warto jednak przypomnieć, że istnieje jedno pewne aktywo, które w długim terminie pobije każdą walutę. Jest nim złoto.
Jeśli więc szukacie stabilnego aktywów, które pozwoli Wam obronić oszczędności przez inflacją, to właśnie złoto jest pierwszym krokiem. Dopiero po jego zakupie, warto rozważać kolejne aktywa, które są już bardziej ryzykowne, ale dają też szanse na większy wzrost (akcje, nieruchomości, surowce itd.).
W przypadku osób zainteresowanych zakupem złota w formie fizycznej, przypominam, że na stronie Mennicy Skarbowej obowiązuje specjalny kod rabatowy „TRADER21”. Jeśli wpiszecie go przy zamówieniu, to otrzymacie rabat 0,5% na każdy produkt.
Więcej o Mennicy Skarbowej, przeczytacie tutaj.
Co ma Tusk do 3 rzeszy?
Proszę nie kolportowac propagandy.
?
„Nasi chłopcy” – gdańska wystawa o żołnierzach III Rzeszy elementem geopolityki informacyjnej RFN?
„Nasi chłopcy” – gdańska wystawa o żołnierzach III Rzeszy elementem geopolityki informacyjnej RFN?
Tusk dobroczynca?:
Wydatki wciąż poza kontrolą obywateli. Prof. Dudek: Pomysł zniweczony przez jedną poprawkę
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Wydatki-wciaz-poza-kontrola-obywateli-Prof-Dudek-Pomysl-zniweczony-przez-jedna-poprawke-8978327.html
To portal inwestycyjny nie propagandowo-polityczny.
To dane ekonomiczno-gospodarcze
Niemiec Tusk zatrudnil agencje detektywistyczne do sprawdzenia ktore kierownictwo spolek z udzialem Skarbu Panstwa sympatyzuje z PiS i zwolnil naprawde dobrych fachowcow a zatrudnil miernoty, dlatego wyniki w dol.
Tak bylo w Tauron i wielu innych firmach.
jak w tym art.:
Spółki jak „kuwety tłustych kotów” pod rządami koalicji? Minister stanowczo
Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/gieldy/aktualnosci/news-spolki-jak-kuwety-tlustych-kotow-pod-rzadami-koalicji-minist,nId,7999186#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
To nie portal propagandowy.
Zaczynasz od kłamstwa.
Idź na Onet.
Mam znajomych w tych firmach. Bardzo obiektywni ludzie. Zaczynaja mowic jak Tusk niszczy firmy.
Więc sam idź na Onet. xD
– To, co oni szykowali, to zwykła definicja zamachu stanu – stwierdził europoseł Patryk Jaki. Wiceprezes PiS odniósł się do informacji ujawnionych w podcaście Interii, według których lider Polski 2050 otrzymał od szefa rządu „bardzo wyraźną propozycję, ofertę albo sugestię, żeby jednak odłożyć zaprzysiężenie Karola Nawrockiego”.
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025-07-13/szykowali-zamach-stanu-jaki-o-doniesieniach-ws-zaprzysiezenia-karola-nawrockiego/
Na dobranoc . Prof. Adam Wielomski ● Polska, Afryką Europy ● Odpowiedzi na pytania widzów.
Prof. Adam Wielomski ● Polska, Afryką Europy ● Odpowiedzi na pytania widzów.
Nadchodzą kolejne podatki dla Polaków! – Cała Mundurówka dostanie pieniądze na mieszkania
https://www.youtube.com/watch?v=sA2ulX1QjOY
Rudy dwoi się i troi. Tym razem dosypuje mamony mundurówce, aby w razie potrzeby celniej i mocniej masowała pałkami plecy i głowy Polaków.
Kopiuje kaczke.
Niestety coraz gorsze standardy.
PiS w kolejnej kadencji pokaże co potrafi.
Trump wyznacza nowe standardy.
Czy ja wiem… jeśli Mentzen będzie sprytny to Czarnek będzie miał rząd mniejszościowy, a takowy nie pofika.
Byle nie pis bo to będzie katastrofa dla Polski.
katastrofa to Tusk i jego niszczenie Polski dla dobra Niemiec.
Nudzisz ta propaganda.
To podaj przyklad ze Tusk buduje Polske.
Propagandą? Zaj….e CPK, atomu, żeglowności Odry, rurociągu północnego, rozbudowy portów w Świnoujsciu, Gdyni, suchego portu w Chełmie, modernizacji kolei i wiele wiele innych. Ale ważne że Pis nie rządzi. Jeszcze 32 % kretynów ma pancerne łby. Przegłosować, ubezwłasnowolnić i nigdy więcej nie dopuścić do rządzenia opcji niemieckiej.
Mniejszościowy to nie katastrofa tylko kompromitacja… jesteśmy najweselszym barakiem w każdym obozie do jakiego trafimy.
Obie partie są takie same, uzupełniają się wzajemnie kłamstwami i pustymi obietnicami, choć niekoniecznie mają tych samych zewnętrznych dyrygentów. Jakby działali nieodmiennie, to Polacy mogliby obudzić się, a tak lud jak spał, tak dalej śpi. Jednym słowem -> teatr.
,,W świetle dostępnych danych, Platforma Obywatelska (KO) głosowała razem z Prawem i Sprawiedliwością (PiS) w 141 przypadkach, co stanowi około 67,5% wszystkich głosowań ustawodawczych.
Lewica głosowała z PiS 155 razy (74% zgodności).
PSL (z posłami Kukiz’15 i Koalicji Polskiej) – 153 razy (74% zgodności).
Najniższą zgodność z PiS miała Konfederacja 82 razy, głosując przeciw 80 razy, 141 wspólnych głosowań. KO + PiS to dość wysoki wynik, znaczy to, że w dwóch trzecich głosowań KO poparło propozycje PiS.
To równocześnie świadczy o kilku zjawiskach:
wspólne popieranie ustaw dotyczących np. ratyfikacji międzynarodowych umów, pomocy społecznej (np. mały ZUS, rewaloryzacja rent/emerytur, Fundusz Dróg Samorządowych).”
Tusk ściga patriotów i klęka przed Berlinem. Nagroda Nobla za wojnę? Netanjahu nominował Trumpa.
Tusk ściga patriotów i klęka przed Berlinem. Nagroda Nobla za wojnę? Netanjahu nominował Trumpa.
Dziki Zachód na GPW w latach 90. | Wspomnienia gracza giełdowego – Piotr Kuczyński
Dziki Zachód na GPW w latach 90. | Wspomnienia gracza giełdowego – Piotr Kuczyński
Woda w twojej studni nie jest twoja:
Kara, jaką ma do zapłaty rolnik z Choszczewa za pojenie świń wodą ze swojej studni, jest gigantyczna. Mężczyzna korzystał z niej, codziennie dostarczając świniom wodę. Nie to było jednak problemem, ale przekroczenie, jakie wykazał inspektorat środowiska.
Czytaj więcej na https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-rolnik-poil-swinie-woda-ze-swojej-studni-kara-jest-gigantycz,nId,7998442#parametr=zobacz_takzeutm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
—-ale wg prawa wodnego, Scieki do 5 m3/dobe mozesz wypuszczec w ziemie?
Mentzen & Machulski: Szambo wybiło!
Mentzen & Machulski: Szambo wybiło!
Jako że zdecydowano na w że wschodem w Polsce (Niestety dla.nas nie na u szczególnie że nie było chętnych – patrz moje prawdziwe informacje lata wcześniejsze) to już warto inwestować uwzględniając to. Prezydenta już wstawiono. Przygotowania ruszyły.
Trochę czasu jeszcze jest bo najpierw muszą podzielić Ukrainę i wstawić tam swoich ludzi.
Mogą dziac się rzeczy strasznie.
https://youtu.be/NJsqJwXGnXU?si=Zg2Is1HhSCIeBE16
Biorąc pod uwagę polskie zakupy broni w USA to świetna wiadomość.
Jeśli amerykańska zbrojeniówka ma wisieć na polskiej zdolności kredytowej to wiadomość jest raczej fatalna…
Ty, to nie dość, że symetrystą, to jeszcze defetystą jesteś.
Ja tam cieszę się, że więcej broni będziemy mieć, a zwisa mi stan amerykańskiej zbrojeniówki.
Gdzie tam jeszcze takimi rzeczami się przejmować 🙂
Najwyrażniej jestem… A co do obronności to więcej nie zawsze znaczy lepiej. Bez koncepcji strategicznej to ta cała broń może być równie dobrze kupą złomu.
Może być, ale to znowu defetyzm.
Zapytaj Ukraińskiego żołnierza, czy lepiej jest mieć więcej rakiet czy mniej.
A na poważnie. Uzbrojenie które kupuje Polska nie powinno zalegać w magazynach, a powinno być przełożone na projekcję siły, która z kolei winna załatwiać polskie interesy. Np. ukrócić procedery, w których wyspecjalizował się Łukaszenko.
(…)Zapytaj Ukraińskiego żołnierza, czy lepiej jest mieć więcej rakiet czy mniej.(…)
A gdyby dostał wybór powiedzmy 10 tys. rakiet do Patriota a 10 pocisków z 6 głowicami nukleranymi każdy?
Ale co to ma do rzeczy. Chcesz się licytować na sposoby zniszczenia świata?
Nie wiem po co Ukrainie pociski międzykontynentalne.
Tu nie chodzi o niszczenia świata, Rosji czy nawet tylko Moskwy… chodzi o to, żeby nikomu nie przyszło do głowy, że można kogoś najechać.
Ale co to ma do rzeczy?
Uważasz, że każdy kraj na świecie powinien posiadać broń jądrową i wtedy zapanowałby wieczny pokój?
Przypominam nieśmiało, że tematem dyskusji jest słaby dolar.
(…)Uważasz, że każdy kraj na świecie powinien posiadać broń jądrową i wtedy zapanowałby wieczny pokój?(…)
Dokładnie…
(…)Przypominam nieśmiało, że tematem dyskusji jest słaby dolar.(…)
Ale czynniki militarne uchodzą za, które go wzmocnią… nawet w samym artykule powołują się na blitzkrieg w Iranie.
„Dokładnie…”
Moim zdaniem to utopia.
„Ale czynniki militarne uchodzą za, które go wzmocnią… nawet w samym artykule powołują się na blitzkrieg w Iranie.”
A co mają do tego pociski międzykontynentalne w posiadaniu Ukrainy?
Do przenoszenia głowic nuklearnych nie trzeba od razu rakiet międzykontynentalnych… na ten przykład pocisk M388 Davy Crockett miał zasięg pojedyńczych kilometrów.
Pisałeś o ICBM
Rakiety nuklerarne potrafią też mieć krótkie zasięgi… 9K720 Iskander ma zasięg prawie 300 km.
Tak. Można je nawet wystrzelić za pomocą haubicy, tylko nikt tego nie zrobi w stosunku do państwa posiadającego BJ, a wtedy taka broń staje się bezużyteczna.
Ehhh… taktyczna BJ to wyższa szkoła jazdy niż strategiczna, zatem wystrzelenie tej haubicy to de facto odpalanie protokołu MAD. I z tego się bierze cała użyteczność BJ… druga strona będzie się bała doprowadzić mnie do samobójczej desperacji.
Co nie zmienia faktu, że pokoju to nie gwarantuje.
Jeśli ludzkości nie zmięknie faja to popełni zbiorowe samobójstwo… i też nastanie pokój.
Warto też wspomnieć o walizkowych atomówkach wyprodukowanych w ZSRR.
Małe, przenośne, moc około 1 KT – wystarczy aby zmienić stan skupienia jakiegoś mostu, hubu transportowego, bazy, portu, czy nasiaduchy politycznej przeciwnika.
Oni tego wyprodukowali około setki i po rozpadzie ZSRR kilkadziesiąt zaginęło.
Oficjalnie oni sami poinformowali zachód o problemie.
Więc myślę że nie jeden wywiad sobie coś takiego pozyskał,
albo wersja optymistyczna – do dzisiaj jakiś wojskowy kitra je sobie w pawlaczu na wypadek gdyby sąsiad go wkurzył.
https://nationalinterest.org/blog/buzz/russias-atomic-nightmare-100-missing-suitcase-mini-nuclear-weapons-179577
I tak patrze że na YT już nie ma dokumentów o tym… a jeszcze ze dwa lata temu parę było. Taka nie duża metalowa srebrna walizka – mała rzecz a cieszy…
(…)Więc myślę że nie jeden wywiad sobie coś takiego pozyskał,
albo wersja optymistyczna – do dzisiaj jakiś wojskowy kitra je sobie w pawlaczu na wypadek gdyby sąsiad go wkurzył.(…)
To jest wersja raczej tragiczna… bo uogólniony sąsiad może tego wojskowego, czy spadkobiercę, w końcu wkurzyć. A jak mu się zbiednieje to może i opylić… choćby fanatycznym terrorystom.
No biorąc pod uwagę ile tych zabawek brakuje, to dziwię się że ani jednej jeszcze nikt nie użył. Bo nie brakuje przecież organizacji które bez większego wahania by z takiego „atomowego kapiszona” skorzystały
Pozwolisz, że pozwolę sobie na cytat z (…)Peacemaker(…)?
(…)Nie boję się tego, kto chce 10 Bomb, tylko tego co chce jednej(…).
..
to tak pół żartem odpiszę – „miejmy nadzieje że ktoś kupił to hurtem”
(niżej dodałem jeszcze ciekawą odpowiedź dla „lenona” w temacie)
Ale wiesz, że to ma swoją logikę? Hurtownik motywuje się geopolityką, a detalistą względami osobistymi takimi jak np. zemsta.
Chociaż swoją drogą Izrael rzetelnie pracuje, żeby irański program nuklearny odwrócił tą logikę.
No i poza tym „hurtem taniej!” 😉
Ciekaw jestem za ile melonów zielonych szły te walizki…
Ja tam Iranowi nie żałuje, jakaś równowaga by tam nastąpiła.
A tak żymianie robią co chcą. Zwłaszcza że sami mają według
różnych szacunków 80-200 głowic więc mogą zaorać wszystkie kraje do okoła.
Warto też poznać historię skąd oni to mają, w skrucie na chama podprowadzili technologię amerykanom. W dodatku sami nie podlegają żadnej międzynarodowej kontroli. „co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie”
A na co stać „państwo położone w Palestynie” to się przekonaliśmy przez ostatnie 1,5 roku. Kto śledzi niezależne media i sam szuka informacji wie że to ludobójstwo bezczelniejsze od niemieckiego w II wojnie.
Pewnie użył tylko doszło do niewybuchu.
Te walizki są tak stare , że mechanizm inicjacji wybuchu uległ już zapewne degradacji, poza tym do detonacji potrzebne są kody inicjujące.
(…)Pewnie użył tylko doszło do niewybuchu.(…)
I nikt nie wykrył (…)zagadkowego(…) wycieku radioaktywności? Pamiętaj, że po 11/09 kręcono histerię przed brudną bombą. Straszono między innym izotopami używanymi do sterylizacji płodów rolnych.
(…)Te walizki są tak stare , że mechanizm inicjacji wybuchu uległ już zapewne degradacji, poza tym do detonacji potrzebne są kody inicjujące.(…)
Myślisz, że kupujący tego nie wiedzą? Zatem albo kupili bombę z kodem albo podmienili elektronikę detonatora…
Tam detonator jest problemem, który z biegiem lat ulega destrukcji, dlatego co 10-15 lat arsenał Jądrowy ląduje w remoncie kapitalnym.
W każdym razie zostaje jeszcze materiał rozszczepialny… do celu terrorystycznego wystarczy go rozpirzyć w centrum miasta.
W wybujałej wyobraźni różne rzeczy można sobie wyobrazić.
Powiedz Ty mi dlaczego nikt jeszcze tego nie zrobił.
Nikt czegoś takiego celowo nie zrobił… ale przypał się w Brazylii jednak się trafił… pl.wikipedia . org / wiki/Ska%C5%BCenie_w_Goi%C3%A2nii
Pacjentka wziełą cez do autobusu…
Zrobił, albo nie zrobił. Biorąc pod uwagę to:
https://www.fakt.pl/polityka/dziwne-slowa-czlowieka-trumpa-manipulowanie-czasem-i-przestrzenia/324mgxz
, może bardzo prosto zapobiegać takim zjawiskom 🙂
Wiesz co? To kończy wszelkie dyskusje… bo o czym tu dyskutować skoro wszyscy święci tego świata są marionetkami w rękach amerykańskich strażników czasu?
Przecież to beka dla wprowadzenia odrobiny humoru 🙂
Jeżeli w ogóle nie wybuchła to nie wybuchła. natomiast jeżeli nastąpiła niesymetryczna detonacja konwencjonalnego materiału służącego do implozji to rozsiewa pluton wokół i masz brudną bombę (z tego już by była afera i paskudne skażenie).
Oczywiście ten sprzęt po tylu latach wymagał by już serwisu, wymiany jakiejś elektroniki, materiału impozyjnego, akumulatorów czy zapalników. Ale myślę że wywiad i kadra techniczna wielu państw była by w stanie to odtworzyć na zasadzie „reverse engineering”. Najważniejsze że ma się już materiał rozszczepialny w gotowej do użycia formie (już dokładnie nie pamiętam, ale taka kulka plutonowa ma jeszcze małą kulkę w środku, otoczkę z polonu i jakiś reflektor neutronów i dopiero na to idzie ładunek implozyjny)
Te walizki nie miały żadnych kodów inicjujących. Widziałem o tym cały dokument gdzie pokazywali starannie wykonaną replikę. Tylko znaleźć tego dokumentu już nie mogę.
(…)Te walizki nie miały żadnych kodów inicjujących. Widziałem o tym cały dokument gdzie pokazywali starannie wykonaną replikę. Tylko znaleźć tego dokumentu już nie mogę.(…)
Co jak co, ale z Bomb to chyba walizkowa jest tą, która wymaga zabezpieczenia przed odpaleniem przez osoby niupoważnione.
Wiesz , może ten dokument był w błędzie ale w rekonstrukcji nie było żadnych kodów czy kart, był chyba tylko kluczyk. A kluczyk to takie zabezpieczenie że hoho.
Pamiętam jeszcze że mówili w dokumencie że zapalnik nastawić można było od godziny do „kilku dni”. Więc był tylko czasowy. I dugerował danie dyla od walizki bez opcji kamikadze ;). To miała być broń dla dywersantów.
PS. a teoretyzując, jeżeli np jakaś organizacja terrorystyczna pozyskała taką „walizkę” to mogła by np poprosić o pomoc w „regeneracji” walizki. Ot np taką Korę Północną. Po cichu by im to zregenerowali, za co zostali by wyfutrowani dolarami.
Towarzysz Kim z pewnością nie płakałby gdyby zmieniono stan skupienia jakiejś amerykańskiej bazy czy np lotniskowca. A i amerykanie nie ryzykowali by pewnie odwetu na KRLD nawet gdyby się o tym dowiedzieli bo KRLD nie tylko ma broń atomową ale i skuteczne środki jej przenoszenia. I jakby KRLD chciało się odwinąć to nawet jakby USA nie dorwali to mogli by dorwać Japonię czy Koreę Południową.
Ale to takie moje dywagacje oczywiście
Oglądałem kiedyś dokument gdzie naoczni świadkowie twierdzili, że widzieli jak George H.W. Bush i Bill Clinton na ich oczach przybrali postać jaszczurów.
Dlatego nikt do tej pory od Japonii nie użył jeszcze broni jądrowej, ponieważ jest ona tak dobrze zabezpieczona przed nieautoryzowanym użyciem.
Gadanie, że można elektronikę podmienić i regenerować układ inicjujący to jakieś mrzonki.
Gdyby tak było to ten kto to robi, nie musiałby naprawiać walizki tylko sam by je produkował i golił na lewo i prawo.
(…)Dlatego nikt do tej pory od Japonii nie użył jeszcze broni jądrowej, ponieważ jest ona tak dobrze zabezpieczona przed nieautoryzowanym użyciem.(…)
Ty na prawdę wierzysz, że ktoś zdolny przejąć fizycznie przejąć taką Bombę nie będzie w stanie zorganizować zespołu elektroników, którzy obejdą te całe mechanizmu zabezpieczające przed nieutoryzowanym użyciem? A jeśli nawet to do osiągnięcia celu terrorystycznego wystarczy rozpirzenie materiału rozszczepialnego w centrum miasta.
(…)Gdyby tak było to ten kto to robi, nie musiałby naprawiać walizki tylko sam by je produkował i golił na lewo i prawo.(…)
Do detonacji takowej walizki wystarczy doprowadzić sygnały inicjujące do ładunków wybuchowych oddziaływujących na materiał rozszczepialny prawie jednocześnie. To zabawa w elektronikę, a nie w całą fizykę procesu wybuchu jądrowego.
„Gadanie, że można elektronikę podmienić i regenerować układ inicjujący to jakieś mrzonki.”
Ale moment…. elektronika i układ inicjujący to pikuś jak masz oryginał.
To może było skomplikowane 70 lat temu ale teraz do drobiazg.
Problemem jest pozyskanie wzbogaconego uranu / plutonu.
Do tego nie wystarczy sama wiedza, potrzebny jest cały przemysł, reaktory , wirówki itd.
Supermario doda jednorazowego użytku .
Zbrojeniówka powinna być oparta o własną produkcję . Od hegemona powinno się kupować z głową .
Jasne, że tak, ale realia są takie, że w Polsce sektor ten kuleje, ponieważ jest w większości państwowy, czego skutkiem jest, że nie potrafi nawet wyprodukować pocisków do haubic, a co dopiero myśliwców, czy systemów obrony przeciwrakietowej.
Ehhh… Boeing jest prywatny.
Krzesimir Dębski: Rzeź wołyńska. Nic tu nie jest w porządku. Mordowano kobiety, staruszków, dzieci
Krzesimir Dębski: Rzeź wołyńska. Nic tu nie jest w porządku. Mordowano kobiety, staruszków, dzieci
No nie jest.
W gazie i na Ukrainie znowu to robią.
A kulminacja będzie dla nas kolejna wielka wojna polsko bolszewicka.
Supermario nie rozumie co Wielce Czcigodny Hansclox ma przez to na myśli .
10 LAT INWAZJI: NIEMCY PODRZUCAJĄ IMIGRANTÓW DO POLSKI (FILM KONFEDERACJI)
10 LAT INWAZJI: NIEMCY PODRZUCAJĄ IMIGRANTÓW DO POLSKI (FILM KONFEDERACJI)
Co się stało że gieldametaliszlachetnych.pl kończy działalność?
Zacząć pokaz słabości USD od spadków do EUR, którego w 1973 jeszcze nie było, a protoplasta waluty pełnił funkcją zbliżoną do XRR jest zabiegiem cokolwiek ciekawym.
Rzekome przewagi:
Adn. 2
(…)W ostatnich miesiącach nieprzewidywalna polityka Trumpa doprowadziła do tego, że wiele krajów Europy zadeklarowało wzrost wydatków na wojsko. A to był jeden z celów prezydenta USA. Czyli kraje Europy zwiększają swoje możliwości wojskowe, a Stany Zjednoczone wciąż mają potężny wpływ na poczynania tych państw.(…)
Jeśli zwiększenie możliwości wojskowych Europy stanie się ciałem to sporo tego potężnego wpływu pójdzie się czochrać… zwłaszcza, że staje się one skutek działań Trumpa, które Europa odczytuje jako wrogie.
A do tego dochodzą takie akcje jak:
– uwalenie F35 przez przez Kanadę… teraz chcą Gripena
– ostre wejście Gripena do latynozony
– afera z AUKUS w Australii
(…)Druga kwestia to Iran. Tutaj znowu pomijam kwestie sprawiedliwości – fakty są takie, że Stany Zjednoczone przeprowadziły błyskawiczne uderzenie, które przypomniało światu o tym jakie mają możliwości.(…)
Po tym jak Izrael wyczyścił irańską OPL to każdy kraj dysponujący latającymi cysternami potrafiłby przeprowadzić (…)Pustynna Burza(…)… a takich krajów trochę jest, zwłaszcza gdy te uderzenia nie muszą przynosić zakładanych celów.
Powiedzmy sobie szczerze ten nalot raczej zwiększył zagrożenie dla Izraela… po czymś takim nie zdziwiłbym się, żeby postała realna rządza znukowania Izraela.
Adn. 3
Nie jest wcale, że ze słabości Euro Dolar zyska… bo zyskać mogą kruszce czy krypto.
Adn. 4
I tu wracamy do wstępu mojego komentarza… Euro też rodziło się niemożebnie długo, a jakoś nie pamiętam, żeby stał się memem.
A tu jeszcze dochodzi do tego taki kwiatek… https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2025-07-11/francja-i-wielka-brytania-poczatek-dwustronnej-koordynacji
Cykl Bennera podał datę giełdowego krachu. Załamanie jest bliskie? To treść 150-letniej prognozy
Cykl Bennera podał datę giełdowego krachu. Załamanie jest bliskie? To treść 150-letniej prognozy | BitHub.pl
Od 15 lat Armagedon wieszczą różnej maści kaznodzieje.
Kiedyś zapewne do niego dojdzie .
Może dziś, albo za 1000 lat.
Chiny już podbiły świat! Co z tym zrobić? Magdalena Ziętek-Wielomska [Expert w Bentleyu]
Chiny już podbiły świat! Co z tym zrobić? Magdalena Ziętek-Wielomska [Expert w Bentleyu]
Nie ma chińczyka w lodówce, ale chińska jest lodówka 🙂
Ta pani ma fobie niemiecką.
Niemcy nie napadli Ukrainy?
Ta pani ma bardzo trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość .