Przed Wami piąty artykuł z tej serii. Jeśli nie czytaliście jeszcze poprzednich części Akt Epsteina, to zachęcam, aby rozpocząć tę lekturę od samego początku, czyli części 1, gdzie przedstawiłem sylwetkę i karierę Jeffreya Epsteina. Linki do poprzednich wpisów znajdziecie poniżej:
Sąsiedzi z Palm Beach. Początek relacji Trumpa i Epsteina
Nazwisko Donalda Trumpa pojawia się w aktach Epsteina ponad 5000 razy. Nie ma w tym przypadku. Ich bliska znajomość trwała kilkanaście lat, a zaczęła się jeszcze w latach 80-tych.
Poznali się najprawdopodobniej w 1987 roku. Obecny prezydent USA posiadał już wtedy Mar-a-Lago, pokaźną nieruchomość położoną w Palm Beach na Florydzie. Epsteinowi okolica spodobała się do tego stopnia, że w 1990 roku zakupił dom położony zaledwie 3 km dalej.
Lata 90-te były okresem, w którym Donald Trump i Jeffrey Epstein spędzali ze sobą mnóstwo czasu, głównie imprezując. Z jednej strony Trump chętnie pojawiał się na pokładzie samolotu Epsteina (co najmniej 7 takich wizyt w latach 1993-1996), a z drugiej Epstein wizytował klub należący do obecnego prezydenta (Mar-a-Lago Club został otwarty w 1995 roku i był dostępny tylko dla członków opłacających abonament).
Źródło: PBS
Lata 90-te. Zeznania kobiet i pytania o wiedzę Trumpa
Do tamtego okresu odnosi się wiele zeznań z ujawnionych akt, w których kobiety (wówczas nastolatki) oskarżają przede wszystkim Epsteina, ale czasem także Trumpa. Przykładem jest tutaj chociażby sprawa kobiety posługującej się pseudonimem „Katie Johnson”, która w 2016 roku zeznała, że była wykorzystywana seksualnie przez Epsteina i Trumpa w 1994 roku (miała wówczas 13 lat). Uwaga: te zeznania pojawiły się w roku wyborczym i zostały wycofane kilka dni przed wyborami. Nie wiemy czy była to zorganizowana akcja mająca osłabić poparcie Trumpa, czy może przeciwnie – oskarżenia były prawdziwe, a kobieta wycofała się z obawy o swoje życie. Takich zeznań, które pojawiły się w 2016 roku lub później jest więcej. Nie będę ich tutaj przytaczał, ponieważ w zdecydowanej większości nie są zweryfikowane i zazwyczaj nie znamy ich autorów. Na ich tle wyróżnia się zeznanie Marii Farmer. Dlaczego? Ponieważ była to pierwsza osoba, które oskarżyła Epsteina o gwałt, zrobiła to pod swoim nazwiskiem i miało to miejsce jeszcze w latach 90-tych.
Farmer twierdzi, że widziała Trumpa w biurze Epsteina w 1995 roku. Był nią zainteresowany, ale w pewnym momencie (wg słów poszkodowanej) Epstein wyhamował jego zapędy mówiąc „nie, ona nie jest dla Ciebie”.
Bliskie kontakty pomiędzy Epsteinem a Trumpem potwierdzała także Virginia Giuffre (to również warte odnotowania, ponieważ wiele jej zeznań znalazło potem potwierdzenie w aktach).
Pamiętajcie, że mowa tutaj o latach 90-tych, kiedy Epstein wspólnie z Ghislaine Maxwell i innymi współpracownikami rozbudowywał sieć handlu ludźmi i wykorzystywał nastolatki. W ciągu tych 10 lat Donald Trump teoretycznie mógł w pewnym momencie dojść do wniosku, że co prawda też lubi towarzystwo kobiet, ale ma jakieś granice. W praktyce o niczym takim nie mogło być mowy, ponieważ Trump… dobrze rozumiał się z Epsteinem i naprawdę go lubił. Oto kilka dowodów.
„Świetny facet”. Wypowiedzi Trumpa i kartka dla Epsteina
W aktach znajdują się zeznania dotyczące podsłuchanej rozmowy Epsteina z Trumpem (2001 rok). Trump miał wówczas powiedzieć, że w trakcie podróży jeden z szejków podarował mu swoją córkę, wówczas dziewicę. Epstein odpowiedział: „Uwielbiam to, te młodsze są zupełnie inne”.
Źródło: DOJ, EFTA00095503
Możemy oczywiście przyjąć, że Trump chciał po prostu zaimponować Epsteinowi i zmyślił całą historię.
Problem w tym, że podobieństwa między oboma mężczyznami potwierdził w 2002 roku… sam Trump. W wywiadzie dla jednego z dzienników został zapytany o Epsteina i stwierdził:
„Znam Jeffa od 15 lat. To świetny facet, spędziłem z nim wspaniały czas. Można nawet powiedzieć, że lubi piękne kobiety tak samo jak ja, i wiele z nich stanowią te młodsze.”
Czy Trump bezpośrednio przyznał się tutaj do pedofilii? Nie. Czy postawił samego siebie w jednym rzędzie z Epsteinem? Tak.
I znowu warto tutaj przypomnieć, że to wszystko działo się, kiedy Epstein nagminnie wykorzystywał dziewczyny w wieku 13, 14 czy 15 lat. Było to kilkadziesiąt ofiar między 2000 a 2005 rokiem. Trump mieszkał 3 kilometry dalej. Znali się od kilkunastu lat, razem imprezowali.
Wisienką na torcie (dosłownie) jest kartka urodzinowa, którą Donald Trump podarował Epsteinowi w 2003 roku z okazji 50. urodzin swojego kolegi.
Źródło: House Oversight Committee (2025)
Był to kolejny ruch ze strony Trumpa, który potwierdzał, że nie tylko lubił Epsteina, ale też czuł, że „mają wiele wspólnego”. Nie jest to raczej powód do dumy dla obecnego prezydenta USA. Z kolei dla jego przeciwników jest to bardzo mocny argument za tym, aby Donald Trump został przesłuchany w wielu sprawach związanych z Epsteinem.
Koniec przyjaźni, nieruchomość w Palm Beach i sprawa Acosty
W 2004 roku przyjaźń obu milionerów dobiegła końca. Czy Trump uznał, że ma dość znajomości z gwałcicielem? W żadnym wypadku.
Poszło o pewną nieruchomość w Palm Beach, którą chcieli nabyć zarówno Trump, jak i Epstein. Ostatecznie obecny prezydent USA kupił ją za 41 mln USD. Następnie w szczycie kryzysu finansowego w 2008 roku sprzedał ją rosyjskiemu miliarderowi Dymitrowi Rybołowlewowi za bardzo wysoką kwotę 95 mln USD. W mailach Epstein spekulował, że Rybołowlew tak naprawdę płacił sobie – po prostu zawyżył kwotę zakupu, aby wyprać kilkadziesiąt milionów dolarów, a następnie spora część tych pieniędzy wróciła do niego na różne sposoby.
Nie wiemy czy tak faktycznie było, natomiast pewne są dwie kwestie:
Od wspomnianej licytacji z 2004 roku bliskie kontakty pomiędzy Trumpem a Epsteinem dobiegły końca.
Dymitrij Rybołowlew pojawił się niedawno w składzie rosyjskiej delegacji w Rijadzie, aby dyskutować z Amerykanami o pokoju na Ukrainie. Naprzeciw siedzieli członkowie administracji Donalda Trumpa. Brzmi to dość dziwnie zważywszy na fakt, że w przeszłości ten sam oligarcha zapłacił Trumpowi sztucznie zawyżoną kwotę za jego nieruchomość.
Stosunkowo krótko po tamtej historii, policja w Palm Beach wszczęła śledztwo ws. Epsteina, a w 2006 roku cały kraj usłyszał o nim w kontekście jego przestępstw seksualnych. O całej sprawie i późniejszej ugodzie napisałem w części 1.
W 2009 roku jeden z byłych pracowników Epsteina ujawnił książkę jego kontaktów. Znalazło się tam wiele wpływowych osób i nikogo raczej nie dziwi fakt, że byli tam także Donald i Melania Trump.
W latach 2010-2015 Donald Trump i Jeffrey Epstein korzystali z tych samych banków, które klasyfikowały ich w podobny sposób, czyli w gronie niezwykle ważnych klientów. I z tego powodu przymykały oko, jeśli ich działania budziły wątpliwości. O tym opowiem więcej w części poświęconej bankierom.
W ten sposób docieramy do 2015 roku, w którym Donald Trump rozważał już walkę o prezydenturę. Wówczas Trump również był pytany o Epsteina, ale w jego wypowiedziach nie było już sympatii do dawnego znajomego. Wręcz przeciwnie, podsuwał mediom wątki, które w tamtym czasie dla większości brzmiały szokująco. W lutym 2015 roku Trump powiedział:
„…myślę, że ma problem. Ta wyspa to prawdziwe szambo, nie ma co do tego wątpliwości. Wystarczy zapytać księcia Andrzeja.”
Rok później start Trumpa w wyborach był już pewny. To wówczas pojawiły się wspomniane wcześniej zarzuty poszkodowanych kobiet pod adresem obu milionerów z Palm Beach. Mimo to Trumpowi udało się wygrać wybory prezydenckie i na początku 2017 roku zaczęła się formować jego administracja. Sekretarzem pracy został…
…
…
Alexander Acosta.
Tak, dokładnie ten sam, który będąc Prokuratorem Generalnym w 2008 roku, pozwolił na to, aby pedofil Jeffrey Epstein uniknął wieloletniej odsiadki.
Kiedy w 2018 roku sprawa Epsteina powróciła, cały kraj nagle przypomniał sobie, że to właśnie Acosta był jedną z głównych postaci, które pomogły przestępcy seksualnemu dziesięć lat wcześniej. W takiej sytuacji sekretarz pracy szybko ogłosił swoją rezygnację ze stanowiska, ale sam fakt, że w ogóle pojawił się w administracji Trumpa jest niebywałym skandalem. Acosta jest jednym z kolejnych przypadków pokazujących, że wielu polityków pozostaje na najwyższych szczeblach władzy przez długi czas, pomimo podejmowania haniebnych decyzji.
Dalszy przebieg tej historii już znamy: Epstein ostatecznie został aresztowany i ostatecznie został znaleziony martwy w więzieniu w 2019 roku.
Maile, zeznania, raporty
Obecny prezydent USA wielokrotnie pojawia się w mailach Epsteina, mimo że są to wiadomości z okresu, kiedy obaj mężczyźni nie darzyli się już sympatią. Oczywiście do tych dokumentów należy podchodzić z dystansem, natomiast dostępna korespondencja naprawdę dobrze pokrywa się z tym co generalnie było wiadomo na temat relacji na linii Trump-Epstein. W tym miejscu przytoczę wyłącznie te ciekawsze wiadomości.
W 2011 roku Epstein napisał do Ghislaine Maxwell maila, w którym stwierdził, że:
„pies, który nie zaszczekał to Trump. Virginia spędziła z nim godziny w moim domu, a jednak nie pojawia się on w aktach”.
Najprawdopodobniej mail odnosił się do faktu, że Trump dobrze wiedział o tym, co działo się z dziewczynami, które były kontrolowane przez Epsteina i Maxwell, a jednak jego zeznania nie pojawiły się w trakcie śledztwa z lat 2005-2006.
Pokrywa się to z mailem wysłanym w 2019 roku, gdzie Epstein pisał do Michaela Wolffa i stwierdził, że:
„Trump wiedział o dziewczynach i nawet prosił Ghislaine, aby przestała je werbować”.
(Kontekst: Virginia Roberts (znana jako Virginia Giuffre) pracowała u Trumpa w Mar-a-Lago i tam poznała Ghislaine Maxwell, która później przejęła ją pod swoją kontrolę.)
Jako że Virginia Giuffre pojawia się w tej sprawie wielokrotnie i jej zeznania generalnie można uznać za wiarygodne, to trzeba w tym miejscu podkreślić jedną sprawę. A mianowicie podczas zeznań w 2016 roku Giuffre powiedziała, że nie widziała, aby Trump brał udział w jakichkolwiek aktach znęcania się czy przemocy wobec kobiet.
Jeśli chodzi o inne maila Epsteina, to wielokrotnie wypowiadał się on na temat Trumpa, zazwyczaj w dość krytyczny sposób. Były to jednak wyłącznie jego opinie, które mogą zwyczajnie wprowadzać nas w błąd, więc nie ma sensu ich tutaj cytować.
Na mailach jednak sprawa się nie kończy. W aktach Epsteina znajdziemy zeznania wielu kobiet, które zarówno w 2016 roku, jak i później twierdziły, że Trump wykorzystywał je lub przynajmniej próbował wykorzystać. Niektóre z tych zeznań są cytowane przez amerykańskich kongresmenów. Przykładem jest wystąpienie Dana Goldmana, w którym przedstawił on historię kobiety, którą Trump miał próbować wykorzystać, ale co istotne zdaniem kongresmena – FBI uznało zeznania za dostatecznie wiarygodne, aby zawrzeć je w prezentacji dla prokuratury.
Co jeszcze możemy znaleźć w aktach oprócz maili oraz zeznań potencjalnych ofiar? Są tam również raporty FBI. W jednym z nich zawarto informację od „tajnego informatora” zgodnie z którą Alan Dershovitz (główny obrońca Epsteina) miałby pracować dla Mossadu, z kolei sam Donald Trump pozostawałby pod silnym wpływem Izraela, a jego decyzjami miałby sterować zięć, czyli Jared Kushner.
Oczywiście możemy w tym miejscu powiedzieć, że to tylko jeden z raportów. Problem w tym, że po ataku na Iran (przeprowadzonym pod presją Izraela), takie raporty wyglądają dużo bardziej wiarygodnie.
Ewentualne uzależnienie od Izraela to jedno, ale warto również podkreślić, że wywołując wojnę Trump zrobił bardzo wiele, aby odwrócić uwagę od akt Epsteina. Przykładem spadku zainteresowania może być forum Reddit, gdzie znajduje się osobny dział poświęcony tej sprawie. Pod koniec lutego zaglądało tam 4 mln osób tygodniowo. Po miesiącu wojny ta liczba spadła do zaledwie 1 mln osób tygodniowo. Po kolejnym miesiącu zostało już tylko 600 tys. wyświetleń na tydzień. Tak się robi politykę.
Winny czy niewinny?
Wieloletnia znajomość z przestępcą seksualnym oraz dawne wypowiedzi na temat Epsteina, bardzo mocno obciążają Donalda Trumpa. Sprawiają, że zeznania ofiar wyglądają dużo bardziej wiarygodnie. Tym bardziej, jeśli weźmiemy pod uwagę, że obecny prezydent USA miał również wiele zarzutów o molestowanie czy gwałt, które nie były związane z Epsteinem. W jednym przypadku (E. Jean Caroll) został nawet uznany za winnego.
Porażający jest szczególnie fakt, że Trump był niemalże sąsiadem Epsteina i utrzymywał z nim bliskie stosunki w okresie, kiedy ten wykorzystał dziesiątki dziewczyn w wieku 13-15 lat.
Dodatkowo, gdyby haniebne czyny Epsteina były naprawdę tak oburzające dla Trumpa jak on sam twierdził, to Alexander Acosta nie miał prawa znaleźć się w jego administracji.
Czy jest coś, co działa na korzyść obecnego prezydenta USA? Chyba jedynie fakt, że to w trakcie jego pierwszej prezydentury Epstein został skazany (ale nie dopilnowano jego celi), natomiast w trakcie drugiej prezydentury ujawniono część akt. Wciąż jednak wiele wątków pozostaje w ukryciu i należy domagać się ich ujawnienia. Kiedy w lutym 2026 roku pojawiały się takie żądania, to prokurator generalna Pam Bondi broniła Trumpa i potrafiła nawet stwierdzić, że „powinniśmy skupić się na rekordowych notowaniach giełdy, a nie aktach Epsteina”.
Podsumowując, Donald Trump musi zostać przesłuchany, w taki sam sposób jak przesłuchany został były prezydent Bill Clinton. Aby jednak do tego doszło, w Stanach Zjednoczonych musiałaby się pojawić ogromna presja ze strony społeczeństwa.
Trump jednak nie kończy listy znanych osób, z którymi Epstein utrzymywał bliskie kontakty. O tym kto jeszcze „balował” ze zwyrodnialcem, dowiecie sie już z kolejnej części.
Zarejestruj się i zyskaj dostęp do darmowych raportów i analiz
Marcin Kremiec
Od kilku lat kieruje działem inwestycyjnym w Independent Trader. Inwestuje długoterminowo - głównie w akcje oraz metale szlachetne. Uważa, że cierpliwość jest najważniejszą cechą inwestora. Pieniądze są dla niego środkiem, a nie celem samym w sobie.
Kawał dobrej roboty. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.
DaleC(@dalec)
#21392
21 dni temu
Czy coś sensownego i ważnego wyniknęło z rozmów Trump – Xi? Otóż nie. Dużo ogólników, jakieś poboczne deale z Boeingami i chipami oraz wzajemne poklepywanie się po plecach. Przełomu nie ma i trudno się go spodziewać. IMO to kupowanie czasu przed kolejną rundą przeciągania liny, prężenia muskułów i potyczek na różnych frontach.
„Stany Zjednoczone przekroczyły próg, który historycznie oznaczał początek kryzysów zadłużenia państw przez imperia na przestrzeni dziejów. Według nowo opublikowanych danych, amerykański dług publiczny przekroczył już 100% PKB po raz pierwszy od II wojny światowej, osiągając około 100,2%, gdy dług publiczny przekroczył 31,27 biliona dolarów, podczas gdy PKB zbliżył się do 31,22 biliona dolarów. Tymczasem całkowity dług narodowy szybko zbliża się do imponujących 39 bilionów dolarów.
Media nadal porównują obecne poziomy zadłużenia z okresem po II wojnie światowej, ale porównanie to jest zasadniczo mylące, ponieważ warunki dzisiaj są zupełnie inne. Po 1945 roku Stany Zjednoczone stały się dominującą potęgą przemysłową na świecie, podczas gdy znaczna część świata odbudowywała się po zniszczeniu. Wzrost gospodarczy gwałtownie się rozwinął w gospodarce, demografia szybko się rozrosła, produktywność wzrosła, a wskaźniki zadłużenia naturalnie spadały z czasem. Dziś rozwija się odwrotna sytuacja.
Rząd federalny obecnie utrzymuje deficyty nawet poza recesjami czy poważnymi wojnami światowymi. Prognozy Biura Budżetowego Kongresu pokazują, że deficyty utrzymują się w okolicach 6–7% PKB rocznie w nadchodzących latach, podczas gdy dług publiczny wzrośnie do około 108% PKB do 2030 roku i potencjalnie 120% w ciągu następnej dekady. Same odsetki zbliżają się do lub przekraczają 1 bilion dolarów rocznie, już dorównując lub przewyższając same wydatki wojskowe.
Rządy coraz częściej pożyczają jedynie po to, by obsługiwać istniejące zobowiązania, podczas gdy politycy odmawiają znaczących cięć wydatków, ponieważ cały system stał się uzależniony od nieustannego rozszerzania zadłużenia. Wydatki wojskowe rosną, zobowiązania do świadczeń rosną, zapotrzebowanie na infrastrukturę rośnie, a rządy nakładają teraz politykę przemysłową, koszty migracji, subsydia dla AI, inicjatywy klimatyczne i konkurencję geopolityczną bezpośrednio na już nieutrzymane struktury fiskalne.
Ten problem nie ogranicza się tylko do Stanów Zjednoczonych, ponieważ charakter polityków jest identyczny. Globalne zadłużenie niedawno wzrosło do 353 bilionów dolarów według Instytutu Finansów Międzynarodowych, osiągając około 305% światowego PKB. Chiny, Europa, Japonia i Stany Zjednoczone są uwięzione w strukturach zadłużenia, które wymagają ciągłej interwencji monetarnej i refinansowania tylko po to, by pozostać stabilnymi. Problem w tym, że nie mogą przenosić tych długów w nieskończoność.
Rządy stoją teraz przed niemożliwą pułapką. Jeśli stopy procentowe pozostaną podwyższone, koszty obsługi zadłużenia będą nadal gwałtownie rosnąć, podczas gdy gospodarstwa domowe, banki i sektor nieruchomości komercyjnych jeszcze bardziej słabną. Jeśli banki centralne ponownie agresywnie tłumią stopy, waluty słabną, a inflacja przyspiesza. Obie ścieżki stopniowo podważają zaufanie, a masowe zadłużenie ostatecznie napotka ścianę.
Dlatego rządy na całym świecie jednocześnie dyskutują o CBDC, podatkach od niezrealizowanych zysków, podatkach majątkowych, cyfrowych identyfikatorach, systemach nadzoru bankowego oraz rozszerzonych wymogach sprawozdawczości finansowej. A jednak NIGDY nie są w stanie opodatkować ludzi na tyle, by pokryć choć część tych długów. Kryzysy zadłużenia państwowego zawsze popychają rządy do zaostrzenia kontroli nad kapitałem, ponieważ stany nie mogą tolerować nieograniczonego przepływu majątku, gdy warunki fiskalne pogorszają się na tyle. Ludzie często pytają mnie, kiedy zacznie się kryzys zadłużenia na własne granice, ale już do tego doszliśmy. System będzie się zawalał aż do 2032 roku, kiedy to będzie okazja, by być może zrobić to dobrze.”
Czy Polacy nadal chcą być 51 Stanem?. Warto zauważyć, że hegemon chce zagłodzić Kubę i przejąć ją całkowicie , naturalnie kupuje i przekupuje wielu w tym celu i mało kto rozumie o co tu chodzi , ale kraj zablokowany z embargami i blokadami nie ma żadnych szans na rozwój i grozi mu katastrofa humanitarna niezależnie od tego jaki ma ustrój i władze. Wystarczyłoby całkowicie odblokować żeby się przekonać , ale tego się nie robi bo by się okazało że tak jak Chiny każdy może się rozwijać i bogacić gdy tylko nie ma blokad. Wenezuela zniszczona i zagłodzona blokadami pod pozorem obrony demokracji i jak się okazuje nie wystarczy przejąć kontrolę nad jej surowcami i gospodarką, ma być teraz częścią USA zdobyczą terytorialną..po ponad 150 latach od uzyskania niepodległości znowu staje się kolonią..? Czy Polska i UE podobnie?
UE i Polska popadną w biedę na własne życzenie , przez szaloną politykę klimatyczną .
supermario(@supermario)
#21384
22 dni temu
Z ostatniej chwili: Fiasko negocjacji USA z Iranem: warunki zawieszenia broni ujawniają przepaść. Ropa odbije?
„W niedzielne popołudnie pojawiły się szczegóły dotyczące propozycji zawieszenia broni między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i zamiast przybliżać strony do porozumienia, pokazują skalę wzajemnej nieufności. Rozbieżności w warunkach są tak duże, że trudno mówić o realnym postępie negocjacyjnym. Nie byłoby przesadą stwierdzić, że jeśli są to ostateczne „czerwone linie” obu stron – tylko powrót działań wojennych, lub nagłe pójście na ogromne ustępstwa mogłyby przynieść przełom.
Rynek, który w ostatnich dniach wyceniał scenariusz deeskalacji może czuć się zaskoczony chłodnym powrotem do twardych pozycji obu stron. W efekcie znów rośnie premia za ryzyko geopolityczne, szczególnie w sektorze energii , gdzie znów zyskiwać może ropa i żeglugi. Konflikt, który trwa już blisko 80 dni, może wejść w kolejną, równie długą fazę przeciągania. To oznacza uzasadnione obawy o globalną stagflację.”
Jeżeli USA wyklucza odblokowanie aktywów Iranu to chyba chce usankcjonować kradzież kilkudziesięciu miliardów $? a do do tego grabieże tankowców i odmowa wypłaty odszkodowań nawet za cywilne zniszczenia? i to bez odpowiedzialności za zbrodnie na cywilach kobietach i dzieciach? To o jakich warunkach mówimy? ma się płaszczyć jak Płaszczak( Błaszczak) czy Wenezuelski para rząd przekupiony? pieniędzmi zabranymi z własnego kraju?
A do tego chcą kupować Irańską ropę po jakiś swoich zaniżonych cenach i sprzedawać dużo drożej jak Libijską, Iracką czy Syryjską?(i Wenezuelską) oczywiście tylko za dolary?
Dziś w poniedziałek nowe informacje o potencjalnym zniesieniu sankcji na ropę z Iranu. Przeciąganie liny trwa. Powoli te negocjacje wyglądają jak ratowanie wallstreet.
supermario(@supermario)
#21382
22 dni temu
UE wprowadza „paszport węglowy” dla każdego domu. Od 2030 roku nowy obowiązek i dodatkowe koszty
„Nowe unijne przepisy mocno uderzą w branżę nieruchomości. Od 2030 roku liczyć się będzie już nie tylko zużycie energii, lecz także cały ślad węglowy budynku – od produkcji materiałów po jego rozbiórkę. Kluczowy stanie się wskaźnik GWP, który może przesądzić o wartości inwestycji, kosztach budowy i atrakcyjności nieruchomości na rynku.
Do tej pory świadectwa charakterystyki energetycznej skupiały się głównie na tym, ile prądu czy gazu zużyjemy na ogrzanie pomieszczeń. Nowe rozporządzenie (UE) 2026/52 idzie o krok dalej. Teraz liczyć będzie się całkowity potencjał ocieplenia globalnego (GWP). Co to oznacza dla przeciętnego Kowalskiego?
Urzędnicy sprawdzą nie tylko eksploatację, lecz także to, z czego dom został zbudowany, skąd przyjechały materiały i co stanie się z budynkiem po jego wyburzeniu za kilkadziesiąt lat.
Wprowadzenie wskaźnika GWP to jasny sygnał: budownictwo musi stać się zeroemisyjne nie tylko „na papierze” podczas ogrzewania, ale w całym procesie powstania. Dla inwestorów oznacza to konieczność ściślejszej współpracy z architektami już na etapie wyboru materiałów.”
Zespół Independent Trader(@zespol-independent-trader)
#21379
Użytkownik
22 dni temu
Wątek na linki
Jeśli Wasz komentarz ogranicza się jedynie do przekazania linku do innego artykułu bądź nagrania YT, bez jakiegoś komentarza czy przemyśleń z Waszej strony, to prosimy wrzucajcie go w odpowiedzi na ten wpis.
Dziękuję i pozdrawiam!
Żeby zapewnić najlepsze wrażenia, my oraz nasi partnerzy używamy technologii takich jak pliki cookies do przechowywania i/lub uzyskiwania informacji o urządzeniu. Wyrażenie zgody na te technologie pozwoli nam oraz naszym partnerom na przetwarzanie danych osobowych, takich jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalny identyfikator ID w tej witrynie. Brak zgody lub jej wycofanie może niekorzystnie wpłynąć na niektóre funkcje.
Kliknij poniżej, aby wyrazić zgodę na powyższe lub dokonać szczegółowych wyborów. Twoje wybory zostaną zastosowane tylko do tej witryny. Możesz zmienić swoje ustawienia w dowolnym momencie, w tym wycofać swoją zgodę, korzystając z przełączników w polityce plików cookie lub klikając przycisk zarządzaj zgodą u dołu ekranu.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Kawał dobrej roboty. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.
Czy coś sensownego i ważnego wyniknęło z rozmów Trump – Xi? Otóż nie. Dużo ogólników, jakieś poboczne deale z Boeingami i chipami oraz wzajemne poklepywanie się po plecach. Przełomu nie ma i trudno się go spodziewać. IMO to kupowanie czasu przed kolejną rundą przeciągania liny, prężenia muskułów i potyczek na różnych frontach.
Coraz gorzej w starej Europie .
Miliony Francuzów mieszka w samochodach w całym kraju — kryzys bezdomności narasta
Brytyjskie restauracje BANKRUCĄ – dlaczego tysiące lokali nagle opustoszało
„Stany Zjednoczone przekroczyły próg, który historycznie oznaczał początek kryzysów zadłużenia państw przez imperia na przestrzeni dziejów. Według nowo opublikowanych danych, amerykański dług publiczny przekroczył już 100% PKB po raz pierwszy od II wojny światowej, osiągając około 100,2%, gdy dług publiczny przekroczył 31,27 biliona dolarów, podczas gdy PKB zbliżył się do 31,22 biliona dolarów. Tymczasem całkowity dług narodowy szybko zbliża się do imponujących 39 bilionów dolarów.
Media nadal porównują obecne poziomy zadłużenia z okresem po II wojnie światowej, ale porównanie to jest zasadniczo mylące, ponieważ warunki dzisiaj są zupełnie inne. Po 1945 roku Stany Zjednoczone stały się dominującą potęgą przemysłową na świecie, podczas gdy znaczna część świata odbudowywała się po zniszczeniu. Wzrost gospodarczy gwałtownie się rozwinął w gospodarce, demografia szybko się rozrosła, produktywność wzrosła, a wskaźniki zadłużenia naturalnie spadały z czasem. Dziś rozwija się odwrotna sytuacja.
Rząd federalny obecnie utrzymuje deficyty nawet poza recesjami czy poważnymi wojnami światowymi. Prognozy Biura Budżetowego Kongresu pokazują, że deficyty utrzymują się w okolicach 6–7% PKB rocznie w nadchodzących latach, podczas gdy dług publiczny wzrośnie do około 108% PKB do 2030 roku i potencjalnie 120% w ciągu następnej dekady. Same odsetki zbliżają się do lub przekraczają 1 bilion dolarów rocznie, już dorównując lub przewyższając same wydatki wojskowe.
Rządy coraz częściej pożyczają jedynie po to, by obsługiwać istniejące zobowiązania, podczas gdy politycy odmawiają znaczących cięć wydatków, ponieważ cały system stał się uzależniony od nieustannego rozszerzania zadłużenia. Wydatki wojskowe rosną, zobowiązania do świadczeń rosną, zapotrzebowanie na infrastrukturę rośnie, a rządy nakładają teraz politykę przemysłową, koszty migracji, subsydia dla AI, inicjatywy klimatyczne i konkurencję geopolityczną bezpośrednio na już nieutrzymane struktury fiskalne.
Ten problem nie ogranicza się tylko do Stanów Zjednoczonych, ponieważ charakter polityków jest identyczny. Globalne zadłużenie niedawno wzrosło do 353 bilionów dolarów według Instytutu Finansów Międzynarodowych, osiągając około 305% światowego PKB. Chiny, Europa, Japonia i Stany Zjednoczone są uwięzione w strukturach zadłużenia, które wymagają ciągłej interwencji monetarnej i refinansowania tylko po to, by pozostać stabilnymi. Problem w tym, że nie mogą przenosić tych długów w nieskończoność.
Rządy stoją teraz przed niemożliwą pułapką. Jeśli stopy procentowe pozostaną podwyższone, koszty obsługi zadłużenia będą nadal gwałtownie rosnąć, podczas gdy gospodarstwa domowe, banki i sektor nieruchomości komercyjnych jeszcze bardziej słabną. Jeśli banki centralne ponownie agresywnie tłumią stopy, waluty słabną, a inflacja przyspiesza. Obie ścieżki stopniowo podważają zaufanie, a masowe zadłużenie ostatecznie napotka ścianę.
Dlatego rządy na całym świecie jednocześnie dyskutują o CBDC, podatkach od niezrealizowanych zysków, podatkach majątkowych, cyfrowych identyfikatorach, systemach nadzoru bankowego oraz rozszerzonych wymogach sprawozdawczości finansowej. A jednak NIGDY nie są w stanie opodatkować ludzi na tyle, by pokryć choć część tych długów. Kryzysy zadłużenia państwowego zawsze popychają rządy do zaostrzenia kontroli nad kapitałem, ponieważ stany nie mogą tolerować nieograniczonego przepływu majątku, gdy warunki fiskalne pogorszają się na tyle. Ludzie często pytają mnie, kiedy zacznie się kryzys zadłużenia na własne granice, ale już do tego doszliśmy. System będzie się zawalał aż do 2032 roku, kiedy to będzie okazja, by być może zrobić to dobrze.”
Kryzys zadłużenia publicznego Ameryki już się rozpoczął | Armstrong Economics
Czy Polacy nadal chcą być 51 Stanem?. Warto zauważyć, że hegemon chce zagłodzić Kubę i przejąć ją całkowicie , naturalnie kupuje i przekupuje wielu w tym celu i mało kto rozumie o co tu chodzi , ale kraj zablokowany z embargami i blokadami nie ma żadnych szans na rozwój i grozi mu katastrofa humanitarna niezależnie od tego jaki ma ustrój i władze. Wystarczyłoby całkowicie odblokować żeby się przekonać , ale tego się nie robi bo by się okazało że tak jak Chiny każdy może się rozwijać i bogacić gdy tylko nie ma blokad. Wenezuela zniszczona i zagłodzona blokadami pod pozorem obrony demokracji i jak się okazuje nie wystarczy przejąć kontrolę nad jej surowcami i gospodarką, ma być teraz częścią USA zdobyczą terytorialną..po ponad 150 latach od uzyskania niepodległości znowu staje się kolonią..? Czy Polska i UE podobnie?
UE i Polska popadną w biedę na własne życzenie , przez szaloną politykę klimatyczną .
Z ostatniej chwili: Fiasko negocjacji USA z Iranem: warunki zawieszenia broni ujawniają przepaść. Ropa odbije?
„W niedzielne popołudnie pojawiły się szczegóły dotyczące propozycji zawieszenia broni między Iranem a Stanami Zjednoczonymi i zamiast przybliżać strony do porozumienia, pokazują skalę wzajemnej nieufności. Rozbieżności w warunkach są tak duże, że trudno mówić o realnym postępie negocjacyjnym. Nie byłoby przesadą stwierdzić, że jeśli są to ostateczne „czerwone linie” obu stron – tylko powrót działań wojennych, lub nagłe pójście na ogromne ustępstwa mogłyby przynieść przełom.
Rynek, który w ostatnich dniach wyceniał scenariusz deeskalacji może czuć się zaskoczony chłodnym powrotem do twardych pozycji obu stron. W efekcie znów rośnie premia za ryzyko geopolityczne, szczególnie w sektorze energii , gdzie znów zyskiwać może ropa i żeglugi. Konflikt, który trwa już blisko 80 dni, może wejść w kolejną, równie długą fazę przeciągania. To oznacza uzasadnione obawy o globalną stagflację.”
Z ostatniej chwili: Fiasko negocjacji USA z Iranem: warunki zawieszenia broni ujawniają przepaść. Ropa odbije? | BitHub.pl
Jeżeli USA wyklucza odblokowanie aktywów Iranu to chyba chce usankcjonować kradzież kilkudziesięciu miliardów $? a do do tego grabieże tankowców i odmowa wypłaty odszkodowań nawet za cywilne zniszczenia? i to bez odpowiedzialności za zbrodnie na cywilach kobietach i dzieciach? To o jakich warunkach mówimy? ma się płaszczyć jak Płaszczak( Błaszczak) czy Wenezuelski para rząd przekupiony? pieniędzmi zabranymi z własnego kraju?
A do tego chcą kupować Irańską ropę po jakiś swoich zaniżonych cenach i sprzedawać dużo drożej jak Libijską, Iracką czy Syryjską?(i Wenezuelską) oczywiście tylko za dolary?
Dziś w poniedziałek nowe informacje o potencjalnym zniesieniu sankcji na ropę z Iranu. Przeciąganie liny trwa. Powoli te negocjacje wyglądają jak ratowanie wallstreet.
UE wprowadza „paszport węglowy” dla każdego domu. Od 2030 roku nowy obowiązek i dodatkowe koszty
„Nowe unijne przepisy mocno uderzą w branżę nieruchomości. Od 2030 roku liczyć się będzie już nie tylko zużycie energii, lecz także cały ślad węglowy budynku – od produkcji materiałów po jego rozbiórkę. Kluczowy stanie się wskaźnik GWP, który może przesądzić o wartości inwestycji, kosztach budowy i atrakcyjności nieruchomości na rynku.
Do tej pory świadectwa charakterystyki energetycznej skupiały się głównie na tym, ile prądu czy gazu zużyjemy na ogrzanie pomieszczeń. Nowe rozporządzenie (UE) 2026/52 idzie o krok dalej. Teraz liczyć będzie się całkowity potencjał ocieplenia globalnego (GWP). Co to oznacza dla przeciętnego Kowalskiego?
Urzędnicy sprawdzą nie tylko eksploatację, lecz także to, z czego dom został zbudowany, skąd przyjechały materiały i co stanie się z budynkiem po jego wyburzeniu za kilkadziesiąt lat.
Wprowadzenie wskaźnika GWP to jasny sygnał: budownictwo musi stać się zeroemisyjne nie tylko „na papierze” podczas ogrzewania, ale w całym procesie powstania. Dla inwestorów oznacza to konieczność ściślejszej współpracy z architektami już na etapie wyboru materiałów.”
UE wprowadza „paszport węglowy” dla każdego domu. Od 2030 roku nowy obowiązek i dodatkowe koszty
Wątek na linki
Jeśli Wasz komentarz ogranicza się jedynie do przekazania linku do innego artykułu bądź nagrania YT, bez jakiegoś komentarza czy przemyśleń z Waszej strony, to prosimy wrzucajcie go w odpowiedzi na ten wpis.
Dziękuję i pozdrawiam!
Zrobiliśmy z domów muzea… i chyba poszliśmy za daleko!
Zrobiliśmy z domów muzea…https://s.w.org/images/core/emoji/17.0.2/svg/1f631.svg i chyba poszliśmy za daleko!
Ranking NAJGORSZYCH prezentacji nieruchomości | Runda 1
Ranking NAJGORSZYCH prezentacji nieruchomości | Runda 1