Search
Close this search box.

Najważniejsze wykresy minionych tygodni – Grudzień 2023

USA wraca do stawiania fabryk

Poniższy wykres przedstawia jak dużo pieniędzy wydają prywatne podmioty ze Stanów Zjednoczonych na budowę fabryk, z podziałem na przeznaczenie:  

  • kolorem granatowym oznaczono nakłady poświęcone na zakłady produkujące sprzęt elektroniczny, 
  • jasnoniebieskim – żywność, napoje i artykuły tytoniowe, 
  • żółtym – chemię, 
  • szarym – sprzęt transportowy, 
  • pomarańczowym – pozostałe zakłady wytwórcze. 
Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Czcionka, liniaOpis wygenerowany automatycznie

W USA od niedawna inwestuje się ogromne środki w fabryki sprzętów elektronicznych. Ilość pieniędzy, które są wydawane na tego rodzaju obiekty jest prawie 10 razy wyższa niż średnia z lat 2005 – 2021. Produkcja półprzewodników w Stanach Zjednoczonych była niedoinwestowana i bez ogromnych nakładów kapitałowych kraj ten nie będzie konkurencyjny w tym obszarze. Ponadto nakłady na tego rodzaju budowy rosną od końca 2021 roku, co tylko świadczy o tym, że rynek sam dostrzegł potrzebę lokalnej produkcji chipów. Dodatkowe wsparcie rządowe dla branży, którego moment wprowadzenia jest zaznaczony czarną pionową linią, spowodowało jeszcze większy przypływ kapitału. Przedsiębiorstwa, które powinny najbardziej skorzystać na budowaniu fabryk sprzętów elektronicznych w USA to przede wszystkim producenci wyposażenia dedykowanego do tego rodzaju zakładów, które opisaliśmy w naszym raporcie o półprzewodnikach. 

Dwie spółki, które rządzą indeksem S&P 500

S&P500 to najpopularniejszy indeks, który skupia 500 największych spółek notowanych na giełdzie w USA. Udział akcji przedsiębiorstw wchodzących w skład tego indeksu zależy od ich kapitalizacji rynkowej. Duże spółki, jak np. Apple czy Microsoft, będą stanowiły większą część indeksu S&P500 niż mniejsze podmioty jak np. Domino’s Pizza. 

Poniższy wykres przedstawia wagi wybranego rodzaju spółek w indeksie S&P500. Na niebiesko zaznaczono udział Apple i Microsoft, które w sumie stanowią 13,9% całości indeksu. Na szaro, sumę udziałów sektorów: energetycznego, nieruchomości, usług komunalnych i materiałów – 11,2%. Na zielono udział sektora energetycznego – 4,8%, a na żółto branży górniczej– 0,2%. 

Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, oprogramowanie, diagramOpis wygenerowany automatycznie

Dwa największe przedsiębiorstwa na świecie stanowią aż 13,9% indeksu S&P500 i jest to prawie 70 razy więcej niż udział całej branży górniczej, zajmującej się wydobyciem różnego rodzaju metali. 

Wagi poszczególnych spółek w indeksie S&P500 są rebalansowane co kwartał, ale metoda ich wyznaczania nie ulega zmianie. Prowadzi to do wypaczeń, które spowodowały słabą dywersyfikację sektorową wewnątrz indeksu S&P500. Obecnie technologia stanowi 29% całego indeksu i zdecydowanie przoduje pod tym względem. Drugi w kolejności sektor, czyli finanse, ma udział rzędu 13%! 

Czy akcje i obligacje są ze sobą odwrotnie skorelowane? 

Akcje i obligacje to dwa rodzaje aktywów inwestycyjnych, które są uznawane za odwrotnie skorelowane. To znaczy, że gdy ceny akcji rosną, to ceny obligacji powinny spadać. Na poniższym wykresie możecie zobaczyć, jak wygląda korelacja akcji i obligacji w zależności od inflacji. Na osi pionowej przedstawiono wartość współczynnika korelacji akcji i obligacji i waha się on od -0,8 do 0,6. Na osi poziomej znajduje się uśredniona wartość inflacji bazowej. 

Pamiętajcie, że wartość ujemne oznaczają odwrotną korelację (im bliżej -1, tym jest ona silniejsza). Z kolei wartości dodatnie oznaczają pozytywną korelację, czyli oba aktywa zachowują się w podobny sposób.  

Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Wykres, liniaOpis wygenerowany automatycznie

Co w praktyce oznacza ten wykres? 

Akcje i obligacje są ze sobą odwrotnie skorelowane, gdy oficjalna inflacja bazowa znajduje się w przedziale 1-3%. Czyli przez większość czasu. Natomiast gdy inflacja jest większa od 4% to obie klasy aktywów zachowują się podobnie. W takim otoczeniu zazwyczaj obie te grupy radzą sobie słabo, szczególnie gdy inflacja jest w trendzie wzrostowym. 

Zależność przedstawiona na wykresie jest bardzo ważna dla osób, u których w portfelu inwestycyjnym obligacje stanowią przeciwwagę dla akcji. Przez większość czasu, czyli w okresie niskiej inflacji, te klasy aktywów poruszają się w przeciwnych kierunkach.   

Zupełnie inaczej wygląda to w okresie podwyższonej inflacji Wówczas obligacje nie chronią inwestorów przed spadającymi cenami akcji. W takim otoczeniu zyskują aktywa materialne, które również powinny znaleźć się w zdywersyfikowanym portfelu. 

Uwaga: trzeba tutaj zaznaczyć, że są możliwe okresy, w których bank centralny prowadzi dodruk. Jest to bardzo korzystne zarówno dla akcji, jak i obligacji i w takich okresach obie te grupy mogą jednocześnie rosnąć przez długi czas. 

Wnioski dla osób, które opierają swoje portfele na akcjach i obligacjach: 

  1. Okresy dodruku mogą być dla takich portfeli bardzo udane. 

  2. W okresie bez dodruku i z niską inflacją, najbardziej prawdopodobne jest, że będzie rosła tylko jedna z tych grup, 

  3. Jeśli mamy do czynienia z ponadprzeciętną inflacją i brakiem dodruku, to obie te grupy będą radzić sobie słabo, a portfel zanotuje fatalne wyniki (jak w 2022 roku). 

Inflacja w Chinach zapowiada pogorszenie koniunktury 

Na poniższym wykresie przedstawiono historyczne wartości wskaźnika inflacji w Chinach. Na zielono zaznaczono okresy inflacji, na czerwono deflacji. 

Obraz zawierający tekst, zrzut ekranu, Wykres, diagramOpis wygenerowany automatycznie

Od 2001 roku, gdy w Państwie Środka pojawiała się deflacja, to zawsze towarzyszyła temu globalna recesja. W 2023 roku Chiny po raz kolejny weszły w okres deflacji. Jeżeli historia miałaby się powtórzyć to świat stoi u progu recesji.  

Naszym zdaniem dane za 2023 rok pokazują, że niektóre państwa już w ostatnich miesiącach wpadły we wspomnianą recesję. Z kolei ostatnia konferencja prezesa FED-u Jerome Powella sugeruje, że spodziewa się on słabej koniunktury w kolejnych miesiącach.  

Biden w trudnej sytuacji przed wyborami

Na poniższym wykresie możecie zobaczyć jak okres rządów prezydenta Joe Bidena wpłynął na dochody gospodarstw domowych w USA. Niebieską linią przedstawiono medianę dochodu, a okres w czerwonym prostokącie to lata prezydentury Bidena. Za jego kadencji dochód przeciętnego gospodarstwa domowego spadł o średnio 2 tysiące dolarów. 

Warto podkreślić, że Joe Biden otrzymał dużą część głosów od mniej zamożnych osób. W trakcie jego prezydentury ograniczono rozdawnictwo i czeki, które były wprowadzone przez Donalda Trumpa na początku pandemii koronawirusa. Odejście od czeków miało negatywny wpływ na dochód tych najuboższych gospodarstw domowych, ale jest to duży plus dla całej gospodarki USA, ponieważ takie decyzje pomogły wyhamować inflację.  

Nie zmienia to jednak faktu, że notowania Bidena wyglądają ostatnio gorzej, a wielu jego wyborców jest rozczarowanych. Taka sytuacja ma duże znaczenie, ponieważ już w 2024 roku czekają nas wybory prezydenckie w USA.
 

Czy małe spółki z Europy wystrzelą w 2024 roku? 

Na poniższym wykresie możecie zauważyć różnicę wskaźnika P/E pomiędzy dużymi i małymi spółkami z Europy. Na czarno zaznaczono średnią z wybranego okresu, która wynosi około 17%, a na czerwono i zielono oznaczono odchylenia standardowe od średniej. Oznacza to, że na przestrzeni ostatnich 20 lat, małe spółki były średnio 17% droższe od tych dużych (przynajmniej biorąc pod uwagę ich cenę w stosunku do zysków które generowały).