Search
Close this search box.

Uwaga na lewarowane ETN’y

Niedawno miałem konsultacje z pewnym przedsiębiorcą, który naświetlił mi problem nieznajomości zasad na jakich działają lewarowane ETN’y. Piotrek, przedsiębiorca z sukcesami, zamierzał ulokować większość swojego kapitału w akcjach małych spółek wydobywczych. Ze względu na duże doświadczenie, zmienność jaka towarzyszy GDXJ nie była dla niego problemem. Liczyły się długoletnie perspektywy i możliwie jak największy zysk nawet okupiony ogromną zmiennością na portfelu. Piotrek przez moment nawet zasugerował, że może zamiast GDXJ lepiej ulokować kapitał w JNUG (3-krotnie lewarowany GDXJ) i wtedy mnie tknęło. Zdałem sobie sprawę, że zapewne on jak i większość z Czytelników nie rozumie do końca na jakiej zasadzie działają lewarowane ETN’y oraz jak ich wyniki w dłuższym terminie rozjeżdżają się z oczekiwaniami czy informacjami z prospektu emitenta.

To co nam się wydaje vs. realia 

Zacznę może ostro od pokazania Wam wykresu GDXJ oraz JNUG. W teorii JNUG powinien zmieniać się w cenie 3 razy silniej niż GDXJ. W krótkim terminie rzeczywiście to działa. Zobaczcie jednak co się dzieje w dłuższym okresie.

Kolorem czerwonym zaznaczyłem GDXJ, niebieskim JNUG. Czarna linia sygnalizuje momenty kiedy to GDXJ wracał z ceną do punktu wyjścia. Co się działo z JNUG? Po 6 miesiącach był na 30% stracie, po 2,5 roku strata przekroczyła 50%. Po niecałych 3 latach JNUG stracił prawie 70% mimo, że cena GDXJ znajduje się w punkcie wyjścia więc zgodnie z wyobrażeniem wielu osób JNUG powinien także wyjść na zero. Czemu tak się nie stało?

Otóż ETN’y lewarowane jak i inverse (shortujące) działają na zasadzie dziennego rebalansowania. Sprawdzają się świetnie w krótkim terminie lub gdy cena zmierza w jedną stronę. Im jednak silniejsza zmiana ceny w obu kierunkach, tym silniejszy rozjazd cen. Jak to dokładnie działa opisałem poniżej. Zamiast jednak kontynuować wątek GDXJ i JNUG posłużyłem się materiałami z IV tomu książki „Inteligentny Inwestor XXI wieku” którą powinienem skończyć w ciągu kilku tygodni. Specyfikę ETNów lewarowanych i inverse wyjaśniłem tam na przykładzie ETFu QQQ (dającego ekspozycję na spółki technologiczne). Zrobiłem to z dwóch powodów. Po pierwsze nie chciałem od nowa pisać o czymś mając pod ręką „gotowca”. Po drugie – najważniejsze. GDXJ ma ogromną zmienność. VNQ czyli ETF na REITY ma zmienność minimalną. Aby nie używać skrajnych przykładów wybrałem QQQ, który cechuje się zmiennością pośrednią, dzięki czemu w mojej opinii  lepiej oddaje rzeczywistość.

Oto fragment książki.

 

Czym jest dzienne rebalansowanie?

Wchodząc na strony dotyczące ETF- ów lewarowanych lub inverse, możecie zauważyć, że „w okresie dłuższym niż jeden dzień, ETF może nie zachowywać idealnej korelacji z aktywami bazowymi”.

Dlaczego? Wszystko za sprawą tzw. dziennego rebalansowania. Nie wchodząc w szczegóły, od razu wyjaśnię Wam wszystko na przykładzie. W tym celu posłużę się ETF’ami QQQ inwestującym w największe spółki technologiczne oraz PSQ (short na spółki technologiczne). Teoretycznie powinniśmy mieć perfekcyjnie odwrotną korelację.

Załóżmy, że na początku oba ETF-y mają wartość 100.

W pierwszym dniu QQQ zyskuje 20%. Oczywiście PSQ zachowuje się odwrotnie i spada o 20%.

Po pierwszym dniu wartość QQQ to 120, a PSQ to 80.
W drugim dniu QQQ spada o 10%, a PSQ rośnie o 10%.
Oznacza to, że wartość QQQ spada do 108, a notowania PSQ rosną do 88.

Podsumowanie po 2 dniach:

– QQQ zyskał 8% (wzrósł ze 100 do 108),

– PSQ stracił 12% (spadł ze 100 do 88).

Jak widać, za sprawą procentu składanego, wyniki mogą się od siebie mocno różnić. Rozjazd jest tym większy, im większa jest zmienność. Akurat powyższy przykład jest dość skrajny, natomiast chciałem w ten sposób podkreślić, jak istotny jest sposób liczenia wyniku dla ETF-ów inverse (wspomniane dzienne rebalansowanie).

Ironia polega na tym, że inwestując w PSQ, możemy stracić, nawet jeśli w długim terminie trafnie przewidzimy zmianę ceny (tzn. spadki QQQ). Wystarczy, że nasza inwestycja potrwa dłużej niż kilka dni i będzie jej towarzyszyła spora zmienność. Idealnie obrazuje to grafika z prospektu emisyjnego ETN-u PSQ.

W tabeli zawarto różne scenariusze wyników dla QQQ (pierwsza kolumna). W drugiej kolumnie prezentowany jest wynik, jaki teoretycznie powinno osiągnąć PSQ. Kolejne kolumny pokazują faktyczne wyniki PSQ w zależności od zmienności w skali roku.

Zwróćcie uwagę na środkowy przykład, kiedy to QQQ w ciągu roku wypracowuje 0%. Jeśli zmienność jest minimalna, to PSQ przyniesie nam po roku stratę rzędu 1%. Jeśli zmienność będzie gigantyczna, to PSQ może stracić ponad 60%!

Podsumowując, w przypadku ETF-ów inverse potrzebny jest odpowiedni timing. Jeśli otworzymy pozycję za szybko, a cała inwestycja będzie się przeciągać, to nasze szanse na dobry wynik będą maleć.

Poza ETF-ami inverse, opisana kwestia dotyczy także ETN-ów lewarowanych (zarówno zwykłych, jak i lewarowanych ETF-ów inverse). Tutaj także posłużę się przykładami, aby ułatwić Wam zrozumienie sytuacji.

Uznajmy, że naszymi bazowymi aktywami wciąż są ETF QQQ, odwzorowujący ruchy indeksu Nasdaq 100. Chcąc zapewnić sobie ekspozycję z lewarem, możemy wykorzystać ETN TQQQ. W założeniu porusza się on w ten sam sposób jak QQQ, ale z 3-krotnie większą siłą. Case analogiczny do wspomnianego wcześniej GDXJ oraz JNUG.

W teorii, jeśli QQQ rośnie o 2%, to TQQQ powinien rosnąć o 6%.

Do analizy weźmiemy także kolejny 3-krotnie lewarowany ETN tyle, że tym razem Inverse o tickerze SQQQ. W tym przypadku, jeśli QQQ rośnie o 2%, to SQQQ powinien tracić 6%.

Zarówno w przypadku TQQQ, jak i SQQQ, emitenci podkreślają, że ich fundusze faktycznie zapewniają 3-krotny lewar, ale w okresie jednego dnia. W dłuższym terminie, wyniki mogą się rozjeżdżać. Znowu wszystko zależy od zmienności. Pora na przykład.

Przyjmijmy, że w pierwszym dniu wszystkie ETF-y (QQQ, TQQQ i SQQQ) mają wartość 100. W kolejnych dniach QQQ rośnie o 3%, potem spada o 2%, następnie rośnie o 4% i na koniec znowu spada o 2%. Jak wyglądałyby wyniki poszczególnych funduszy?

Jak widać, po tych kilku dniach, QQQ zaliczył skumulowany wzrost o 2,88%. Gdyby pozostałe ETN-y po prostu replikowały ten wynik z 3-krotnym lewarem, to TQQQ powinien wzrosnąć o 8,64%, natomiast SQQQ spaść o 8,64%.

Jak było w rzeczywistości? TQQQ wzrósł o 7,87%, natomiast SQQQ spadł o 10,02%. Oba ETN-y lewarowane wypadły zatem gorzej, właśnie za sprawą dziennego rebalansowania i dużej zmienności na giełdzie.

Dla jasności sprawdźmy też przykład, w którym giełda idzie w konkretnym kierunku, nie ma zmienności, a QQQ cały czas zyskuje.

W tym scenariuszu, QQQ umocnił się o 7,7%, a zatem TQQQ i SQQQ powinny odpowiednio wzrosnąć i spaść o 23,1%.

W rzeczywistości TQQQ wzrósł o 24,36%, a SQQQ spadł o 20,76%. Oba lewarowane ETF-y wypadły zatem lepiej niż teoretycznie powinny.

Widać więc, że brak zmienności sprzyja:

– ETF-om inverse,

– lewarowanym ETF-om,

– lewarowanym ETF-om inverse.

Pamiętajmy jednak, że giełda mimo wszystko częściej przynosi huśtawkę nastrojów niż nieprzerwane wzrosty bądź spadki. Dlatego też ETF-y inverse powinniśmy stosować, gdy mamy do tego silne podstawy i traktować je bardziej jako krótkoterminowe rozwiązanie. Z kolei ETF-ów lewarowanych radziłbym unikać. Doskonale sprawdzają się one jeżeli wszystko idzie po naszej myśli jak np. na rynku złota w pierwszej połowie 2016 roku kiedy to GDXJ podrożał o 200%, JUNG 1300%. Tego typu wzrosty przyciągają uwagę i wyłączają zdrowy rozsądek. Pamiętajmy o tym gdyż w przypadku ETN’ów zwłaszcza tych lewarowanych czy bazujących na silnie zmiennych aktywach wyniki mogą i w dłuższym terminie będą bardzo odbiegać od oczekiwań. Na koniec jeszcze raz, ku przestrodze zerknijcie sobie na długoterminowy wynik GDXJ i JUNG.
 

Trader21

PS. Dyskusję nt frankowiczów kontynuujemy pod poprzednim artykułem, a pod dzisiejszym skupiamy się na pozostałych kwestiach związanych z inwestycjami. 

Zespół Independent Trader

Zespół Independent Trader

Artykuły autora

Wciąż dążymy do tego, aby sekcja komentarzy była możliwie jak najbardziej wygodna w użytkowaniu i miała wiele praktycznych funkcji. Już niebawem chociażby wklejanie wykresów czy grafik stanie się dużo bardziej intuicyjne. Do tego czasu możecie publikować obrazy na 3 sposoby:

  • poprzez wklejenie linku do grafiki w treści komentarza,
  • poprzez skopiowanie pliku ze swojego komputera (na zasadzie ctrl+c i ctrl+v), 
  • poprzez skopiowanie i wklejenie wycinka ekranu (korzystając np. z Narzędzie Wycinanie) na Windows.
0 komentarzy
Informacji zwrotnych
View all comments

Powiązane wpisy