RSS
Email: Hasło: Zarejestruj | Przypomnij hasło
Niezależny Portal Finansowy
2015-01-26 | komentarzy: 104

Tytułem wstępu do części finansowej prognoz na rok 2015 zacytuję założyciela oraz wieloletniego prezesa Pimco – Billa Gross’a.

„Czas na podejmowanie ryzyka już minął. Bądźcie ostrożni co do pomysłów inwestycyjnych w 2015 roku. Kiedy rok się zakończy wiele klas aktywów będzie pod kreską. Dobre czasy się skończyły. Negatywne stopy procentowe nie przyniosły wzrostu gospodarczego, korporacje zwiększają zadłużenie skupując akcje, zamiast inwestować, demografia czy technologia wygląda strasznie. Nadchodzą czasy, w których dostrzeżemy że Król jest nagi, a czasy łatwego zysków się skończyły.”

Powyższe słowa wręcz doskonale odwzorowują sytuację obecnego rynku. Mimo iż mamy kilka ciekawych okazji inwestycyjnych, to jednak zalecałbym postawę dość defensywną. Poniżej przedstawiam moje opinie na temat poszczególnych klas aktywów.

2015-01-25 | komentarzy: 31

Drodzy Czytelnicy,

Jak informowałem Was na początku roku wprowadziłem na portalu kilka zmian. Mają one na celu znalezienie alternatywy dla płatnego dostępu do bloga. Pierwszym projektem, przy którym zgodziłem się na współpracę jest konkurs Futures Masters, organizowany przez GPW.

W ramach współpracy poza umieszczeniem reklam Futures Masters zobowiązałem się do napisania 3 artykułów dotyczących samego konkursu.

Przejdźmy zatem do rzeczy. Konkurs Future Masters organizowany przez GPW wraz z KDPW ma zachęcić Was do zapoznania się z kontraktami terminowymi dostępnymi na GPW. Mowa o kontraktach na WIG 20 (indeks dużych spółek), WIG40 (indeks średnich spółek) oraz USD.

2015-01-22 | komentarzy: 143

Wczoraj, na antenie NTV dokończyliśmy podsumowanie kluczowych wydarzeń roku 2014. Podczas krótkiej audycji omówiliśmy m.in:

- ruchy centralizacyjne oraz opór jaki one rodzą w Europie

- sytuację na Ukrainie oraz w Rosji

- sytuację Niemiec jako kluczowego gracza w Europie

Na Japonię która jest obecnie bardzo ważna niestety nie starczyło nam już czasu.

2015-01-20 | komentarzy: 133

Szczerze się przyznam, że przygotowanie prognoz na ten rok było jeszcze trudniejsze, niż rok temu.  Z każdym rokiem globalna ekonomia przeistacza się w pole bitwy pomiędzy tzw. zachodem pod kierownictwem imperium anglosaskiego, a rosnącym w siłę wschodem prowadzonym przez Chiny, do którego przyłącza się coraz więcej dawnych sojuszników USA.

Co gorsza, większość wydarzeń, czy procesów ekonomicznych jest efektem centralnego sterowania oraz decyzji podejmowanych za zamkniętymi drzwiami, których z oczywistych przyczyn nie sposób przewidzieć.

Przygotowanie trafnych prognoz w takich warunkach graniczy z cudem. Potraktujmy zatem poniższą analizę nie tyle jako typowe prognozy, lecz jako luźną analizę przyszłości. 

2015-01-19 | komentarzy: 57

Lada moment na blogu opublikuję prognozy na rok 2015. Tytułem wstępu do nich zamieszczam pierwszą część podsumowania roku 2014, które przygotowaliśmy na antenie NTV.

Omówiliśmy m.in.

- ekspansywną politykę Chin

- rzekome ograniczenie dodruku przez FED

- sytuację w Europie

- OPEC jako narzędzie walki geopolitycznej

Na wiele tematów nie starczyło nam czasu. Kontynuacja w najbliższą środę. 

2015-01-17 | komentarzy: 52

Ze wzgledu na ogromne zamieszanie jakie wywołało uwolnienie cen franka szwajcarskiego nagraliśmy z Pawłem Nogalem z NTV krótki materiał aby wyjaśnić dlaczego doszło do tak skokowej zmiany kursu CHF'u. Poza informacjami podanymi w poprzednim artykule omawialiśmy rzekomy atak finansowy przeprowadzony przez fundusze hedingowe.

2015-01-15 | komentarzy: 172

Kilka godzin temu Szwajcarski Bank Centralny ogłosił, iż po prawie 3 latach sztywny kurs franka w stosunku do euro zostanie uwolniony. W ciągu kilku minut od ogłoszenia decyzji frank podrożał o prawie 20%. Zaskoczenie dla rynków i niestety dla posiadaczy kredytów denominowanych we frankach było ogromne. Jak zawsze w bankowości centralnej tego typu decyzje podejmowane są za zamkniętymi drzwiami.

Aby zrozumieć dokładnie co się stało wrócę na chwile do roku 2011, kiedy to postanowiono sztywno powiązać franka z euro. Praktycznie przez cały rok 2010 mieliśmy do czynienia z problemami w strefie euro. Grecja praktycznie zbankrutowała. Pojawiały się głosy, iż kraj ten może w pośpiechu porzucić wspólną walutę, ogłosić bankructwo i powrócić do zdewaluowanej drachmy.

W USA nie było lepiej. Problemy z 2008 zostały odsunięte w czasie w efekcie bezprecedensowego dodruku dolarów, przekazanych w prezencie zbankrutowanym bankom. Japonia borykała się z recesją, a w Chinach zaczynała pękać bańka na rynku nieruchomości.

Globalny kapitał szukał bezpiecznej przystani. Funkcję taką przez lata sprawował frank szwajcarski. Kapitał zaczął napływać do Szwajcarii praktycznie z całego świata, w szczególności ze strefy euro. Ogromny popyt na franka sprawił, iż zaczął on gwałtownie drożeć względem innych walut. Nagle w obawie o „losy eksporterów” szwajcarski bank centralny zdecydował, iż zacznie „dodrukowywać” franków i skupować za nie euro. Sztucznie wygenerowana nadpodaż franków oraz zwiększony popyt na pozostałe waluty miał ustabilizować kurs franka i utrzymać go na poziomie 1,2 w stosunku do euro.

2015-01-12 | komentarzy: 113

Wszyscy widzimy, jak giełdy w USA i Europie od 2009 roku biją kolejne rekordy notowań. Obecna hossa na rynkach akcji jest najdłuższa od blisko 80 lat. Wzrosty są szeroko komentowane w mediach głównego nurtu. Czy jednak na pewno jest się z czego cieszyć? Czy kolejne szczyty największych światowych indeksów świadczą o ożywieniu gospodarczym, czy służą do mydleniem oczu małych inwestorów i zwykłych ludzi? Wiele się ostatnio mówi o korporacjach, które odkupują rekordowe ilości swoich akcji. Kto i co na tym zyskuje i jaki jest cel całej akcji? Zacznijmy może od początku.

Buyback przeprowadzany jest gdy korporacja dysponująca nadmiarem wolnej gotówki skupuje z rynku własne akcje, a następnie je umarza (niszczy, wymazuje z rejestrów). Powoduje to zmniejszenie się ilości akcji w obiegu, co przekłada się na wzrost ceny pozostałych akcji.

Przykład: Jeżeli w obiegu mamy 100 tys. akcji, każda warta 10 zł, to łączna wartość wszystkich akcji, a tym samym przedsiębiorstwa wynosi 1 mln zł. Jeżeli za wolną gotówkę firma skupi z rynku 20 tys. akcji i je umorzy, to w obiegu pozostanie nam 80 tys. akcji. Zważywszy, że przedsiębiorstwo jest ciągle warte 1 mln złotych, to wartość przypadająca na 1 akcję wzrośnie tym samym do 12,5 zł. Bez zmiany wartości przedsiębiorstwa podnieśliśmy cenę akcji o 25%.

2015-01-11 | komentarzy: 39

Drodzy Czytelnicy,

Ponad pół roku temu informowałem Was o planach wprowadzenia płatnego dostępu do bloga. Blog miał być podzielony na część dostępną dla każdego oraz część premium. Mimo, iż cały system jest od pewnego czasu gotowy postanowiłem odłożyć trochę plany w czasie i przetestować inny model.

Otóż, średnio raz w tygodniu otrzymuję propozycje współpracy od różnych firm. Przez dwa i pół roku w zasadzie wszystkie propozycje odrzucałem. Szukając jednak alternatywy dla płatnego dostępu wybrałem kilka firm, z których usług albo korzystam osobiście albo polecili mi je współpracownicy.

W związku z tym na łamach bloga będę pojawiać się co jakiś czas artykuły opisujące grupy firm, jak np. brokerzy, przez których kupuję gaz naturalny czy np. krótkoterminowe obligacje korporacyjne. Inną grupą mogą być np. kantory online czy mennice. 

2015-01-08 | komentarzy: 87

W mediach, a szczególnie w intrenecie pojawia się ogromna ilość informacji, z których zdecydowana większość jest niewarta uwagi, część zahacza o prawdę a może 5% stanowią wartościowe informacje.

Jak zatem oddzielić przekaz dla mas od rzetelnej informacji? Otóż, w pierwszej kolejności musimy zdać sobie sprawę jak funkcjonują media głównego nurtu.

Zdecydowana większość informacji ze świata pochodzi z tzw. przedruków z międzynarodowych serwisów informacyjnych. Przykładowy dziennikarz opisuje daną sytuację. Jeżeli jest ona po myśli zachodniej elity błyskawicznie trafia do wszystkich serwisów i jest powielana wystarczająco długo aby ukształtować myślenie społeczeństwa.

Niestety bardzo często przedstawiane informacje nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i w co trudno uwierzyć powstają w studiach filmowych. Kilkanaście lat temu w filmie „Fakty i Akty” doskonale pokazano jak działa system.

2015-01-05 | komentarzy: 118

Niecały rok temu zaczęła się rewolucja na Ukrainie. Ten prawie 45 milionowy kraj o strategicznym znaczeniu stał się polem bitwy o wpływy pomiędzy Rosją, a USA. Z geostrategicznego punktu widzenia Ukraina jest szalenie ważna dla Rosji. Już 16 lat temu Zbigniew Brzeziński (zaciekły krytyk ZSRR) stwierdził, że bez Ukrainy Rosja nie może być mocarstwem.

W każdym razie po sześciu miesiącach walk na Ukrainie zdecydowano, aby uderzyć w Rosję finansowo, co tłumaczono odwetem za wspieranie separatystów. Atak przeprowadzono z kilku miejsc. Począwszy od odcięcia rosyjskich koncernów energetycznych od finansowana, a kończąc na znacznym obniżeniu ceny ropy naftowej na światowych rynkach.

Zabieg z ropą poskutkował już 18 lat temu doprowadzając nadmiernie zadłużony ZSRR do bankructwa i w efekcie rozpadu Związku Radzieckiego na kilkanaście państw. Rosja dzisiejsza, to jednak inny kraj, niż ten sprzed prawie dwóch dekad. Mimo to w efekcie ataku rubel stracił prawie 50% w stosunku do dolara. To jest prawdziwy krach i w minionym roku tylko kurs Bitcoin’a stracił więcej niż rubel. 

2014-12-30 | komentarzy: 137

Zgodnie już z małą tradycją ostatnim artykułem publikowanym w danym roku jest rozliczenie z prognoz. Ostatecznie, prognozy może napisać każdy a po kilku miesiącach zapominać co się naskrobało.

Tutaj nie ma przebacz. Prognozować przyszłość nie jest łatwo, ale skoro się coś rzekło to wypada zmierzyć się z rzeczywistością.

Rozliczenie, podobnie jak prognozy, podzieliłem na kilka wątków. Począwszy od geopolityki, przez sytuację na rynkach finansowych a kończąc na konkretnych aktywach oraz portfelach inwestycyjnych. Czcionką pochyłą cytuję prognozy, regularną wstawiam komentarz.

Przejdźmy zatem do rzeczy. 

2014-12-23 | komentarzy: 192

Od prawie 1,5 roku mamy bardzo ciekawą sytuację na rynku metali szlachetnych. Mianowicie z małymi przerwami utrzymuje się tzw. backwardation czyli zjawisko w którym metal dostępny od zaraz jest znacznie droższy niż kontrakt futures czyli z datą dostarczenia metalu w przyszłości np. za 1 miesiąc.  Aby bliżej przedstawić zjawisko zacznę może od podstaw.

Contango i backwardation to 2 stany charakteryzujące stosunek między ceną spot (tu i teraz)  oraz ceną danego aktywa w przyszłości (tzw. future). Contango występuje wtedy gdy cena future na rynku kontraktów terminowych jest wyższa od ceny spot. Backwardation jest sytuacją odwrotną. 

Poza małymi wyjątkami standardem jest contango, kiedy to cena danego aktywa tu i teraz jest niższa niż cena tego samego towaru w przyszłości. Powód jest prosty. Towar, niezależnie czy są to metale szlachetne czy produkty rolne trzeba gdzieś przechować, chronić, czasami ubezpieczyć. Wszystko to generuje koszty które sprawiają, że towar dostępny za miesiąc będzie trochę droższy niż dostępny od ręki. To jest sytuacja normalna.

2014-12-18 | komentarzy: 176

Od czasu rozpoczęcia kryzysu finansowego w 2008 roku praktycznie wszystkie banki centralne na świecie drukują walutę w ogromnych ilościach. Część nowo kreowanych środków idzie na pokrycie ogromnych deficytów. Część na skup obligacji rządowych oraz toksycznych aktywów, które bezmyślnie skupowały banki komercyjne w czasach boomu gospodarczego.

Wielokrotnie podkreślałem, że programy typu QE, czyli popularne quantative easing nie mają nic wspólnego ze stymulacją gospodarki, lecz są ukrytą formą ratowania sektora bankowego. Innym celem dodruku jest skup obligacji zbankrutowanych rządów, na które bez ingerencji banków centralnych nie byłoby kupców, co z kolei przerodziłoby się w bankructwa całych krajów. Dodrukiem waluty politycy kupują czas, jednocześnie pogarszając sytuację.

Jak do tej pory bankiem centralnym, który dewaluował (niszczył) walutę w najmniejszym stopniu był Europejski Bank Centralny. Polityka EBC była odmienna od pozostałych banków centralnych wyłącznie dzięki Niemcom, doskonale pamiętającym tragiczne skutki hiperinflacji.

Międzynarodowa finansjera przez ostatnie miesiące bardzo intensywnie naciskała na Europejski Bank Centralny, aby ten przejął część dodruku wypełniając lukę po FED. Mario Draghi, Prezes EBC (człowiek Goldmana) robił co mógł, by uzyskać zgodę na masowy dodruk, ale wszystko wskazuje na to, że dodruk w strefie Euro został zablokowany.

2014-12-11 | komentarzy: 368

Po ostatnim artykule otrzymałem od Was mnóstwo zapytań „Jak zainwestować w ropę?” Niestety, zbyt wielu z Was uważa, że skoro wskazuję, iż dane aktywo jest obecnie tanie, to należy od razu je kupować, bo jutro będzie za późno. Tutaj potrzeba trochę wyważenia.  

Prawdziwe inwestowanie rzeczywiście polega na wyszukiwaniu wartościowych aktywów o solidnych fundamentach. Kupujemy je tylko wówczas, gdy cena znajduje się w rozsądnym przedziale, po czym uzbrajamy się w cierpliwość.

Jeżeli dane aktywo jest tanie, to ostatecznie zostanie dostrzeżone przez inwestorów instytucjonalnych, a następnie przez tzw. ulicę i jego cena wzrośnie znacznie powyżej poziomów, po których je nabyliśmy.

Są jednak rzeczy, z których musimy zdawać sobie sprawę. Nikt nie zagwarantuje nam, że aktywo, które kupiliśmy bardzo okazyjnie nie stanie się jeszcze tańsze oraz, że na rajd cenowy przyjdzie nam sporo poczekać. 

Dobrym przykładem są np. akcje małych spółek wydobywczych (GDXJ ETF), o których pisałem pod koniec października. W tamtym czasie akcje spółek wchodzących w skład ETF’u były bardzo tanie (P/E = 10, P/BV poniżej 1). Mimo to, do dnia dzisiejszego kurs GDXJ reprezentujący zachowanie małych spółek spadł o kolejne 10%. Jak pisałem wcześniej, nic nie stoi na przeszkodzie, aby tanie aktywo stało się jeszcze tańsze !!!

2014-12-06 | komentarzy: 111

W ciągu ostatnich 6-ciu miesięcy cena ropy naftowej spadła ze 115 USD do 70 USD za baryłkę. 40% spadek, to nie mała korekta, ale bardzo poważny krach i co ważne, nic na razie nie wskazuje, by spadek ceny miał się zatrzymać.

Oficjalnych wyjaśnień takiego zjawiska jest kilka. Jedną z nich jest spowolnienie gospodarcze, ale z nim z kolei mamy do czynienia od kilku lat, a mimo to cena ropy w latach 2010 – 2014 utrzymywała się na średnim poziomie 105 USD. Kolejnym, już bardziej sensownym  powodem jest wznowienie produkcji w Libii, która po zniszczeniach wojennych zaczyna odbudowywać się, jako znaczący producent ropy.

Następnym powodem jest znaczny wzrost produkcji ropy w USA, z tzw. łupków. W ciągu ostatnich 3 lata Stany Zjednoczone zwiększyły bowiem wydobycie z 5,5 do 8,8 mln baryłek dziennie, stając się jednocześnie największym producentem ropy. Skokowy wzrost produkcji nie nastąpił, jednak w ciągu ostatnich 6 miesięcy, ale ostatnich 3 lat.

Moim zdaniem, najważniejszą przyczyną niskich cen ropy jest finansowa wojna USA – Rosja, w której głównym narzędziem jest Arabia Saudyjska. Arabia jest drugim największym producentem ropy na świecie, jest także najważniejszym członkiem OPEC (organizacji odpowiedzialnej za 40% światowej produkcji). Co jednak najbardziej istotne Arabia Saudyjska przez lata pełniła rolę tzw. Swing Producer’a odpowiedzialnego za stabilizację cen. Gdy tylko cena ropy spadała poniżej określonych poziomów, kraj ten ograniczał wydobycie. Zmniejszenie podaży wywoływało wzrost ceny do określonych pułapów. Proces ten, oczywiście działał w obie strony. Dzięki temu możliwe było utrzymanie w miarę stabilnych cen.

2014-12-04 | komentarzy: 103

Wczoraj wieczoren na łamach NTV rozmawiałem z Januszem Zagórskim odnośnie negatywnego wyniku referendum w Szwajcarii oraz konsekwencji dla waluty Helwetów. 

Poro uwagi także poświęciliśmy sytaucji gospoarczej Rosji oraz słabnącego rubla w efekcie spadków cen ropy naftowej.

2014-12-02 | komentarzy: 96

Niecały miesiąc temu jeden z czytelników, Piotrek Siarka przesłał mi bardzo ciekawy artykuł. Prezentuje on całkiem odmienne spojrzenie na obecną sytuację. Nic tak nie wzbogaca dyskusji, jak próba skonfrontowania się z własnymi poglądami, dlatego też postanowiłem opublikować artykuł oraz ustosunkować się do zaprezentowanych poglądów. Miłej lektury.

"Na blogu Tradera 21 i w większości komentarzy pod artykułami przedstawiona jest teza, że w przyszłości nastąpi krach/reset światowej gospodarki, co w konsekwencji wywinduje ceny złota/srebra mocno w górę. Pytanie dlaczego więc, pomimo logicznych argumentów, tak się nie dzieje; a wręcz przeciwnie - ceny metali zjeżdżają w dół?

Wydaje mi się, że prowadzący bloga oraz większość czytelników popełnia kilka błędów. Pierwszy z nich polega na utożsamianiu posiadanej wiedzy z dziejową koniecznością. Czyli posiadanie przekonania o własnej racji (i to rozsądnie uzasadnionej) prowadzić powinno – zdaniem Tradera i innych - na rynkach do określonych zachowań (czytaj: do wzrostu cen metali). Jest to typowy błąd. 

Np. większość ludzi popełnia go przy zwalczaniu swoich nawyków. Ludzie mają różne problemy np. z alkoholizmem, paleniem papierosów. Większości ludzi wydaje się, że jak już ustalą przyczynę problemu, to sam fakt jego zrozumienia spowoduje jego pokonanie; np. skoro wiem że za dużo palę, to teraz łatwo rzucę palenie poprzez dozowanie papierosów. Nic z tych rzeczy. Sama wiedza człowieka nie pokona jego charakteru, bo charakter/nawyki są silniejsze od wiedzy.

Tak samo jest z wiedzą ekonomiczną. Co z tego, że wiem jak funkcjonuje świat gospodarki i jak powinien funkcjonować, skoro nie mam wpływu na jego (nie)racjonalne zachowania. Co z tego że wiem, iż spółka X jest świetna, perspektywiczna i tania, skoro inni nie mają tej świadomości i nie inwestują w nią – i w konsekwencji ponosimy straty na jej akcjach, pomimo iż obiektywnie powinniśmy odnieść finansowy sukces. 

2014-11-30 | komentarzy: 137

Wygląda na to, że po Niemcach kolejny europejski kraj zamierza wejść na ścieżkę wojenną z Europejskim Bankiem Centralym.  W ekstremalnie zadłużonych Włoszech rozpoczęło się właśnie zbieranie głosów za przeprowadzeniem referendum, w którym obywatele mieliby się opowiedzieć za porzuceniem wspólnej waluty oraz powrotem do lira.

Inicjatorem referendum jest Beppe Grillo lider eurosceptycznej partii Five Star Movement, drugiej siły politycznej we Włoszech. Beppe zamierza zorganizować referendum podobne do przeprowadzonego w 1997 roku, kiedy to Włosi zgodzili się na wprowadzenie euro. Nieoficjalnie mówi się, że inicjatywa ma poparcie 2/3 parlamentu.  Poparciem parlamentu raczej bym się nie ekscytował, bowiem gdy przyjdzie do głosowania siły stojące za euro zrobią wszystko, aby do referendum w ogóle nie dopuścić lub je zmarginalizować.

Na razie, póki co trwa zbieranie głosów i, co ważne inicjatywa ma spore poparcie wśród społeczeństwa. Odnośnie obecnej sytuacji gospodarczej Grillo nie przebiera w słowach. 

2014-11-26 | komentarzy: 111

Pisząc artykuł odnośnie spółek wydobywczych celowo pominąłem pewien specyficzny typ kompanii, a mianowicie Royalties. Różnią się one tym od tradycyjnych kopalni, że nie koncentrują się na wydobyciu metalu, lecz wyłącznie finansują wydobycie, w zamian za możliwość odkupienia całej produkcji złota, czy srebra po z góry ustalonej cenie.

Załóżmy, że jest sobie mała kompania wydobywcza, która dokopała się do metalu. Brakuje jej jednak kapitału na uruchomienie pełnej produkcji, a banki nie chcą udzielić kredytu. W takim momencie pojawia się właśnie kompania royalties zatrudniająca wyłącznie osoby perfekcyjnie znające branżę. Sprawdzają oni czy prognozy dotyczące wydobycia, jak i koszty przedstawione przez kopalnie są realne.

Jeżeli wszystko jest w porządku, strony dochodzą do porozumienia. Kompania typu Royalties wykłada gotówkę niezbędną do sfinansowania wydobycia. W zamian otrzymuje złoto lub srebro, za które musi zapłacić tylko ułamek wartości rynkowej.