RSS
Email: Hasło: Zarejestruj | Przypomnij hasło
Niezależny Portal Finansowy
2014-11-26 | komentarzy: 8

Pisząc artykuł odnośnie spółek wydobywczych celowo pominąłem pewien specyficzny typ kompanii, a mianowicie Royalties. Różnią się one tym od tradycyjnych kopalni, że nie koncentrują się na wydobyciu metalu, lecz wyłącznie finansują wydobycie, w zamian za możliwość odkupienia całej produkcji złota, czy srebra po z góry ustalonej cenie.

Załóżmy, że jest sobie mała kompania wydobywcza, która dokopała się do metalu. Brakuje jej jednak kapitału na uruchomienie pełnej produkcji, a banki nie chcą udzielić kredytu. W takim momencie pojawia się właśnie kompania royalties zatrudniająca wyłącznie osoby perfekcyjnie znające branżę. Sprawdzają oni czy prognozy dotyczące wydobycia, jak i koszty przedstawione przez kopalnie są realne.

Jeżeli wszystko jest w porządku, strony dochodzą do porozumienia. Kompania typu Royalties wykłada gotówkę niezbędną do sfinansowania wydobycia. W zamian otrzymuje złoto lub srebro, za które musi zapłacić tylko ułamek wartości rynkowej.

2014-11-21 | komentarzy: 191

W poprzedznim artykule omówiłem ogólną sytuację kartelu bankowego. Poniżej natomiast skupiłem się na czynnikach które moga pomóc utrzymać władzę w obecnym stanie jak i czynniki, które moga doprowadzić do globalnych zmian.


Banki TBTF

Aby utrzymać wysoką cenę (niską rentowność) obligacji konieczne jest generowanie rosnącego popytu na obligacje rządowe. Popyt taki może wyjść bezpośrednio z banków komercyjnych. Mowa tu, oczywiście o największych bankach określanych, jako „Za duży, aby upaść”. Co prawda, politycy wieszczą koniec polityki TBTF (Too big to fail), ale moim zdaniem jest to zagranie pod publikę.

Przejdźmy zatem do konkretów. Banki centralne, jak wspominałem wcześniej, co jakiś czas oficjalnie wygaszają dodruk, aby udowodnić jak dobra jest sytuacja gospodarki. Mniejszy dodruk, to mniejszy popyt na obligacje. Tymczasową lukę po bankach centralnych mogą doskonale wypełnić największe banki komercyjne będące akcjonariuszami banków centralnych.

Bank centralny może udzielić nieoprocentowanej pożyczki bankowi komercyjnemu, który skupi za nią obligacje w ilości wystarczającej dla podtrzymania systemu. W takiej sytuacji bank komercyjny bierze na siebie ryzyko nagłej utraty wartości obligacji, np. w sytuacji, gdy zaczną rosnąć stopy procentowe. Gdyby bank posiadał ogromną ilość obligacji, których cena spadłaby, powiedzmy, o 20%, to szybko mógłby stać się niewypłacalny. Tu jednak z pomocą przychodzą przepisy księgowe, które pozwalają bankom księgować aktywa, nie w cenie rynkowej, lecz wyłącznie wg własnego uznania.

Może zatem dojść do upadku danej waluty, ale dla banku nie będzie to problem. Będzie on bowiem trzymał owe obligacje, aż do daty ich wygaśnięcia. Innym wyjściem jest umorzenie obligacji wraz z długiem zaciągniętym na ich zakup.

Z procesem zwiększonego skupu, np. amerykańskich obligacji przez akcjonariuszy FED’u już teraz mamy do czynienia. Siedem największych banków w USA zwiększyło ilość posiadanych obligacji o blisko 70 mld USD, z czego głównym kupcem okazał się JP Morgan.

2014-11-19 | komentarzy: 84

Niedawno ktoś poprosił, abym wcielił się w rolę bankstera i pospekulował, co mógłbym zrobić, aby wyjść z obecnej nieciekawej sytuacji.

Otóż, aby zrozumieć szerszą perspektywę musimy zdać sobie sprawę, że nie ma czegoś takiego, jak kilku panów kierujących globalnymi przepływami. Są, oczywiście grupy sterujące politykami, czy bankierami, ale owych grup jest kilka i ich interesy nie zawsze są zbieżne. Co więcej, bardzo często są sprzeczne.

Generalnie obecnie świat podzielony jest na dwa obozy. Z jednej strony, mamy finansowe imperium brytyjsko – amerykańskie, obejmujące całą Amerykę Pn., Europę, Australię oraz Japonię. Grupa sterowana jest z Londynu i NY. 

Z drugiej strony, mamy wschodnie imperium ekonomiczne, w skład którego wchodzą Chiny, Rosja, Kazachstan, Brazylia, Iran, w pewnym stopniu Indie oraz wiele mniejszych krajów z Azji oraz Ameryki Pd. W tym przypadku, nie mamy monolitu pod zarządem jednego kraju, lecz raczej grupę mniejszych i większych krajów luźno współpracujących ze sobą. Mimo iż przywykliśmy do myślenia, że to tzw. zachód jest potęgą, to musimy zdawać sobie sprawę z tego, że sam BRICS zamieszkuje obecnie 3 mld osób (40% światowej populacji, w większości młodej).Grupa ta posiada rezerwy przekraczające 5 bln USD, a ich wymiana handlowa wzrosła w ciągu ostatnich 5 lat o 75%, ze 170 mld do 300 mld rocznie. 

2014-11-17 | komentarzy: 41

Pod względem przewidywalności gaz naturalny, wg mojej oceny, przoduje w tym roku.  Co prawda, za spekulacją nie przepadam, ale porusza się on ruchami na tyle przewidywalnymi, że czasami, aż szkoda nie wykorzystać okazji.

Jak pisałem wielokrotnie, gaz w okolicy 4 USD jest bardzo wartościowym aktywem i w długim terminie nie powinien przenieść się na dużo wyższe poziomy. W tym roku już dwukrotnie kupowałem gaz. Przez jakiś czas nie działo się nic, po czym dochodziło do bardzo ostrych rajdów, przy okazji których sugerowałem odładowanie pozycji

Ostatnim razem wspominałem o drogim gazie równo tydzień temu, kiedy to po dwóch tygodniach wzrostów gaz zdrożał o 23%. 

2014-11-13 | komentarzy: 84

Kilka tygodni temu jedna z osób, z którymi współpracuje, poprosiła o opinię odnośnie funduszu inwestycyjnego, w którym posiadała sporo udziałów. Fundusz w teorii był bezpieczny, gdyż w razie krachu gwarantował inwestorom zwrot zainwestowanych środków po okresie 5 lat.

Czytając prospekt okazało się, że fundusz działający od ponad roku ma z założenia inwestować środki w akcje w USA, UK oraz UE. Po uśrednieniu rynki te wzrosły o 6% w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Fundusz dla odmiany wygenerował sporą stratę. Dlaczego?

Okazało się, że fundusz pobiera jednorazową opłatę w wysokości 4% od powierzonego kapitału. Opłaty roczne z tytułu zarządzanych środków wynoszą prawie 3,5%. Fundusz może także pobrać opłatę dodatkową w wysokości 20% wypracowanych zysków, jeżeli przekroczą one 7% rocznie (Wibor 12M +5%).

Nawet po pobraniu w/w opłat wyniki funduszu odbiegają od założeń prezentowanych w prospekcie. Grzebiąc głębiej wyszło na jaw, że fundusz znalazł dodatkowe źródło zarobku na nieświadomych klientach.

Chcąc naśladować określone rynki akcji fundusz powinien kupić akcje, notowane na wskazanych giełdach lub kupić najtańsze ETF’y, odwzorowujące zachowanie szerokiego rynku akcji. Zamiast tego, fundusz kupował indeksy, co doprowadziło do drastycznego wzrostu kosztów.

2014-11-12 | komentarzy: 22

Wielu z Was zapewne doskonale zna Marka Fabera. Osobiście bardzo cenię za zdrowy wyjątkowo trzeźwe i krytyczne spojrzenie na świat finansów. Co więcej jako jeden z niewielu inwestorów poprawnie założył, że rozmontowywanie obecnego systemu zajmie zdecydowanie dłużej niż nam się mogło wydawać.

W poniższym wywiadzie Mark bardzo ciekawie omawia obecną sytuację na rynku akcji, złota, obligacji czy dolara. Dla osób nie posługujących się biegle angielskim dodałem polskie napisy.

2014-11-10 | komentarzy: 79

Prowadząc bloga coraz częściej spotykam osoby o ogromnej wiedzy i ciekawym spojrzeniu na świat. Właśnie jedna z takich osób zgodziła się podzielić spostrzeżeniami odnośnie całej gamy zakulisowych działań FED’u jak i synchronizacji działań na poziomie banków centalnych. Mimo iż artykuł jest dość trudny i długi, to w bardzo przejrzysty sposób obrazuje funkcjonowanie dzisiejszych rynków.

Jeżeli artykuł spotka się z waszą przychylnością postaram się aby na blogu ukazywało się więcej tego typu materiałów.

A teraz do rzeczy:

Wielokrotnie słyszeliśmy o programie FEDu, czyli Quantitative Easing. Pojawiło się dużo spekulacji, manipulacji i półprawd. Przedstawię po krótce kontrowersyjny temat ingerencji banków centralnych w gospodarkę. Genezę problemu, zależności i skutki. Zacznijmy może od odrobiny historii, która rzuci światło na zależność i powiązania FEDu z prywatnym sektorem bankowym. Łatwiej będzie zrozumieć dlaczego musiało dojść do uruchomienia Quantitative Easing i dlaczego, pomimo zapowiedzi, tak naprawdę nie można go zakończyć.


1. Czym jest FED?

System Rezerw Federalnych, czyli FED stanowi 12 banków stworzonych w 1913 roku ustawą o rezerwie federalnej.  Banki te operują w 12 dystryktach, mając swoje siedziby w miastach: New York, Boston, Philadelphia, Cleveland, Richmond, Atlanta, Chicago, St. Louis, Minneapolis, Kansas City, Dallas, San Francisco.

System nie jest państwowy tylko prywatny i ma prywatnych udziałowców, którym wypłaca 6% dywidendy. Udziałowcami FEDu w większości są duże banki, które tworzyły ustawę o rezerwie podczas tajnego spotkania na Jackyll Island. Liczba akcji całego systemu to 203. 053, z czego 53% udziałów jest kontrolowanych przez 5 banków, które dyktują reguły gry:
- City bank – po kilku transformacjach Citigruop kontrolowany przez rodzinę Rockefellerów - 15%
- Chase Mannhatan – czyli aktualnie Chase Bank -  14%
- JP Morgan Trust Bank Limited - 9%
- Hanover Bank – kontrolowany przez rodzinę Rothschildów - 7%
- Chemical Bank -  który obecnie jest podstawą JPMorgan Chase - 8%

2014-11-07 | komentarzy: 187

W środę wieczorem na antenie NTV rozmawiałem z Pawłem Nogalem oraz Januszem Zagórskim o bieżącej sytuacji na świecie. 

Omówiliśmy m.in

- sytuację dolara oraz program rzekomego zakończenia QE

- sytuację na rynku spadających cen ropy naftowej

- rolę Chin w obecnym zamieszaniu na rynkach finansowych

- kwestię referendum w Szwajcarii

2014-11-04 | komentarzy: 131

Ostatnimi czasy narodziło się wiele spekulacji na temat podrożenia franka do 4, czy 5 zł po ewentualnym referendum w Szwajcarii. Aby oczyścić trochę sytuację postanowiłem napisać kilka słów.

W Szwajcarii zarówno rząd, jak i przedstawiciele banku centralnego jednym głosem nawołują do głosowania przeciwko postulatom przedstawionym w referendum. Kilkanaście lat temu, gdy Szwajcarzy głosowali za przyłączeniem się do UE, rząd wyjątkowo jednostronnie obstawał za TAK, co wywołało efekt odwrotny. Moim zdaniem, tym razem będzie podobnie i mądry naród zagłosuje wbrew woli rządu, czy banku centralnego i opowie się w głosowaniu za propozycją sprowadzenia całego złota do kraju oraz oparcia 20% rezerw banku centralnego na złocie.

W całym referendum nie możemy zapominać o bardzo ważnej sprawie. Nawet, jeżeli 30 listopada Szwajcarzy opowiedzą się za każdym z trzech postulatów, to i tak rząd będzie miał dwa lata na sprowadzenie około 300 ton złota zdeponowanego w Kandzie i Wielkiej Brytanii oraz pięć lat na zwiększenie rezerw złota do 20% sumy aktywów banku centralnego.

2014-10-30 | komentarzy: 192

Inwestowanie w kompanie zajmujące się wydobyciem złota i srebra jest o wiele bardziej ryzykowne, od zakupu fizycznego złota, czy srebra. Posiadając metal fizyczny jesteśmy niezależni od systemu. Co więcej, jedynym co utrzymuje niską cenę metalu jest manipulacja papierowymi derywatami, która w obliczu ogromnego transferu metalu na wschód, zakończy się docelowo znacznie wyższymi cenami metalu, niż obecnie.

Z akcjami kompanii wydobywczych nie jest tak prosto. Cena metalu, determinująca przychody firmy, to tylko jedna strona metalu. Po drugiej stronie, znajduje się mniej lub bardziej kompetentny zarząd oraz geolodzy. Często trzeba zmagać się ze związkami zawodowymi, czy ekologami. Nie można także zapominać o ryzyku politycznym, począwszy od znacznego wzrostu opłat związanych z wydobyciem, kończąc na nacjonalizacji w imię wyższych celów.

Z drugiej strony, jednak w przypadku wzrostu cen metalu, akcie kompanii wydobywczych mogą doznać spektakularnego rajdu, wielokrotnie wyższego od wzrostu ceny złota, czy srebra.

2014-10-28 | komentarzy: 190

Dziś udostępniam Wam ostatnią, trzecią część filmu Jamesa Corbetta "Stulecie zniewolenia: Koniec Rezerwy Federalnej". Opisuje ona nadużycia prezesów poszczególnych oddziałów, którzy w czasie kryzysu z 2008 roku przeznaczyli większość rządowej pomocy finansowej dla własnych firm. Autor zastanawia się, w jaki sposób można szukać innej alternatywy dla banków centralnych oraz zrzucenia łańcucha długu publicznego, którym skrępowani są obywatele większości krajów świata.

2014-10-26 | komentarzy: 62

„Musisz kupować, gdy innym brakuje wiary. Jeżeli w coś inwestujesz, rób to w oparciu o twarde dane i wiedzę. Zapewne usłyszysz od wielu, może nawet od każdego, że jesteś w błędzie. Inwestując w znienawidzone aktywa możesz oczekiwać ogromnych zwrotów, gdyż każdy inwestor trzyma się od niech z daleka. Przynajmniej do czasu” – Eric Sprott

Cytat ten idealnie odwzorowuje sytuację na rynku kompanii wydobywczych specjalizujących się w wydobyciu złota i srebra. Poza rosyjskim rynkiem akcji, akcje kopalni srebra oraz złota są obecnie najbardziej niechcianą grupą aktywów.

Powodów jest kilka. Systematycznie spadające ceny złota i srebra. Spadający grading rudy (zawartość czystego metalu w wydobywanym surowcu). Rosnące koszty energii oraz generalna niechęć do sektora metali szlachetnych.

Rozważając zakup spółek wydobywających metal musimy zdać sobie sprawę, że inwestowanie w kompanie wydobywcze absolutnie nie jest „wyższym stopniem wtajemniczenia”, czy czymś podobnym. Złoto, czy srebro kupujemy z myślą o ochronie kapitału. Inwestujemy w nieliczne aktywa, które nie są długiem. Dodatkowo, w sytuacji większego krachu, czy awarii systemów transakcyjnych ciągle mamy bardzo płynne aktywo, które bez większych problemów możemy spieniężyć, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

2014-10-22 | komentarzy: 144

Ostatnimi czasy zauważyłem na seekingaplha.com pewien artykuł, w którym zostały porównane dwie kompanie paliwowe – Exxon i Chevron. Na jego podstawie przygotowałem własne opracowanie. Nie jest ono szalenie pasjonujące ale zrozumienie tego typu analiz często pomaga w późniejszym podejmowaniu własnych decyzji inwestycyjnych.

W poniższej analizie przedstawiłem kilka czynników pozwalających nam na porównanie wycen dwóch spółek o bardzo podobnym profilu działalności.


1. 
Cena akcji.

Informacja o cenie akcji może nam trochę, choć nie wiele powiedzieć o samej spółce. Dzięki niej widzimy, jak na przestrzeni czasu zmieniała się wartość spółki w oczach akcjonariuszy.

Spojrzenie na zmianę ceny akcji jednej firmy, w odniesieniu do drugiej firmy pokazuje nam, jak firma jest oceniana przez analityków, czy rynek. Porównania takie możemy stosować wyłącznie do firm działających na podobnych rynkach, notowanych na tych samych giełdach. 


2014-10-20 | komentarzy: 92

Dzisiaj chciałbym zaprosić Was do obejrzenia drugiej części filmu Jamesa Corbetta "Stulecie zniewolenia: Historia Rezerwy Federalnej". W tej części poznacie mechanizm działania systemu FED. Dowiecie się, czemu system Rezerwy Federalnej jest skomplikowany do granic możliwości, dodatkowo opisywany skomplikowanym ekonomicznym żargonem. W tej części autor opisał obowiązki FEDu oraz sytuacje, w których system doprowadził do katastrof ekonomicznych USA. Dowiecie się także, kto obecnie rządzi całą polityką monetarną kraju za pośrednictwem FED.

2014-10-17 | komentarzy: 161

W ciągu ostatnich kilku tygodni ceny akcji na większości giełd na świecie spadały, i to dość dynamicznie. Indeks obejmujący 21 najbardziej rozwiniętych gospodarek spadł o 14%. Dla porównania, rynki rozwijające się w tym samym czasie spadły o 11%. Biorąc pod uwagę krótki czas takie spadki możemy śmiało nazwać sporą korektą.

Wzrosty na rynkach akcji rozpoczęły się ponad 5,5 roku temu w marcu 2009 roku. Co więcej, biorąc pod uwagę fakt, że gospodarka światowa generalnie stoi w miejscu, to rynek akcji osiągnął fantastyczne wyniki. W głównej mierze było to spowodowane kilkukrotnym zwiększeniem podaży pieniądza przez banki centralne.  

Poza ogromnym dodrukiem rynki akcji były pchane tanim kredytem. Ostatecznie po 2008 roku na świecie wprowadzono rekordowo niskie stopy procentowe. Tani i łatwo dostępny pieniądz znalazł ujście w 2 miejscach. Wspomnianych wcześniej akcjach oraz nieruchomościach w większości krajów rozwiniętych.

Mieliśmy zatem idealne środowisko dla wzrostu cen akcji. Z jednej strony, banki centralne znacznie zwiększyły podaż pieniądza, co zwiastowało inflację. Z drugiej strony, tani i łatwy kredyt doprowadził do ogromnej skali zakupów akcji na kredyt. Dodatkowo, w USA korporacje znacznie zwiększyły zadłużenie, aby w ten sposób sfinansować wykup akcji własnych, co również przełożyło się na wzrost wycen.

2014-10-15 | komentarzy: 192

James Corbett jeden z lepszych na świecie analityków sytuacji geopolitycznych opublikował niedawno film Stulecie Zniewolenia - Historia Rezerwy Federanej. Pierwsza część dotyczy powstania tej instytucji. Aby jednak zrozumieć dokładnie mechanizm działania FED, autor cofa się do korzeni bankowości, ukazując nadużycia oligarchów bankowych na przestrzeni wieków. W tej części dowiecie się również w jakich okolicznościach powstał FED, oraz kto pociągał za sznurki w tej instytucji od samego początku. 

Mimo, iż dla wielu z Was przedstawione kwestie to chleb powszedni to część czytelników szczególnie młodszym stażem powinna się z nim zapoznać. Film co prawda jest w wersji angielskiej ale za przyzwoleniem autora dodałem do niego polskie napisy.

 

2014-10-14 | komentarzy: 68

Za czasów prezydentury Billa Clintona zmieniono w USA prawo dopuszczające połączenie się banków inwestycyjnych oraz kredytowo-depozytowych. Doprowadziło to do sytuacji, w której banki dotychczas zajmujące się ryzykownymi inwestycjami dostały do dyspozycji kapitały zgromadzone w postaci depozytów. Zwiększenie bazy kapitałowej doprowadziło do sytuacji, w której cały sektor bankowy rozrósł się do niesamowitych rozmiarów, przeistaczając się jednocześnie w gigantyczne kasyno.

Zmiany w prawie, o których mowa powyżej, były bezpośrednią przyczyną upadku Lehman Brothers, jak i dalszych wydarzeń, które prawie doprowadziły do upadku systemu bankowego.

Jednak zamiast pozwolić bankom na ogłoszenie upadłości, zostały one wyratowane na koszt podatników. Przekaz był aż nadto przejrzysty „jesteście zbyt ważni abyście mogli upaść”. Ostatecznie, stworzono nawet listę kilkunastu banków nie mogących upaść, gdyż zagroziłoby to funkcjonowaniu systemu. Mając za plecami takie deklaracje ze strony banków centralnych oraz rządów, banki komercyjne działające dotychczas bardzo ryzykownie porzuciły jakiekolwiek hamulce bezpieczeństwa.

2014-10-10 | komentarzy: 150

W zeszłą środę na antenie NTV wraz z Januszem Zagórkim oraz Pawłem Nogalem dyskutowaliśmy na temat Bitcoina. Mimo, iż ostatnio wrzawa wokół najbardziej popularnej kryptowaluty trochę przygasła to w skali globalnej BTC zyskuje coraz to więcej zwolenników co ważne wśród decydentów.

Sporo uwagi poświęciliśmy także sprawie zbliżającego się referendum w Szwajcarii opisywanej niedawno na łamach bloga.

2014-10-08 | komentarzy: 71

Ostatnio sporo dyskutowałem ze znajomym inwestorem. Analizowaliśmy obecną sytuację na globalnych rynkach i obaj doszliśmy do identycznych wniosków. Obecna sytuacja w świecie finansów wywrócona jest do góry nogami. Można zakładać pewne scenariusze bazując na logicznych wnioskach oraz odniesieniach do historii, po czym jedna decyzja na poziomie banku centralnego zmienia całkowicie warunki oraz reguły gry. Aby uzmysłowić Wam, o czym mowa podzielę się z Wami kilkoma refleksjami.

1. Akcje
Poza kilkoma wyjątkami mamy ogromną bańkę na rynkach akcji. Inwestorzy całkowicie ignorują ryzyko. Wyceny pchane są masowym dodrukiem największych banków centralnych oraz chciwością mas, doprowadzając do całkowitego oderwania wycen akcji od realiów ekonomicznych.

Rynki z USA, za którymi podążają rynki, na co najmniej 70% innych giełd przypominają Nasdaq z 1999 roku. Pod każdym względem wyceny akcji wyraźnie wskazują poziom bańki spekulacyjnej.

2014-10-05 | komentarzy: 115

Obecna sytuacja finansowa na świecie jest dosłownie postawiona do góry nogami. Banki centralne zwiększają podaż walut na potęgę. Gdy przed 2 laty na chwilę spowolnił FED, pałeczkę pierwszeństwa w niszczeniu waluty przejął Bank Japonii oraz Bank Szwajcarii. Po jakimś czasie FED znowu przyspieszył. Teraz wygląda na to, że Europejski Bank Centralny zamierza dogonić peleton szaleńców rzekomo, aby stymulować gospodarkę.

Szalejącej inflacji nie ma, jednak z dwóch powodów. Tempo cyrkulacji waluty w gospodarce spowolniło dramatycznie. Ludzie boją się wydawać środki nie wiedząc, czy jutro nie stracą pracy. Po drugie, większość nowo wydrukowanych środków ciągle pozostaje w systemie. Zwiększają się bilanse banków centralnych oraz zadłużenie praktycznie wszystkich krajów.

Ostatecznie, jednak część środków przedostaje się do realnej gospodarki, wywołując inflację. W Polsce ceny w ciągu ostatnich 10 lat rosły w średnim tempie 7% rocznie. W USA inflacja liczona metodami, którymi posługiwano się do lat 80-tych wynosi 9,5% (shadowstats.com).