RSS
Email: Hasło: Zarejestruj | Przypomnij hasło
Niezależny Portal Finansowy
2014-08-26 | komentarzy: 71

Poniżej zamieszczam ciąg dalszy aktykułu "Wojna na sankcje".

Przejawy zdrowego rozsądku

Im bardziej naciągane stają się uzasadnienia dla wprowadzenia sankcji oraz im więcej szkód przynoszą, tym szybciej budzi się społeczeństwo i niektórzy politycy.

Obecnie w Europie, ruchy zmierzające do uspokojenia sytuacji przybierają na sile.

W Grecji przewodniczący opozycyjnej partii stwierdził, że należy rozbić antyputinowską koalicję. „Ślepe posłuszeństwo zimnowojennej strategii Brukseli i Waszyngtonu jest katastrofalne w skutkach dla greckiego rolnictwa”.

W Hiszpanii rolnicy rozpoczeli protesty przeciwko polityce Brukseli, która doprowadziła do embarga.

Premier Słowacji Robert Fico otwarcie krytykuje sankcje, gdyż te mogą doprowadzić do zakłóceń w dostawach gazu.

W podobnym tonie wypowiada się premier Czech, który rozsądnie tłumaczy, że jeżeli Europa odwróci się od Rosji, automatycznie scementuje się sojusz Rosji, Chin oraz Indii, na czym stracą obywatele UE.

Poza w/w przypadkami Niemcy, Włochy, Francja, Luxemburg, Austria, Bułgaria, Cypr oraz Słowenia nie widzą żadnego uzasadnienia dla wprowadzania jakichkolwiek sankcji przeciwko Rosji.

Co dziwne, kraje nadbałtyckie w tym Polska, które mają najwięcej do stracenia przyklaskują działaniom USA zmierzającym do zaostrzenia sytuacji. 

2014-08-22 | komentarzy: 119

Od ponad pół roku trwa wojna ekonomiczna pomiędzy USA a Rosją. Co prawda, USA kryje się sprytnie za fasadą UE a polem bitwy jest Ukraina. Całe zamieszanie zaczęło się na początku roku, kiedy to ówczesny prezydent Janukowycz odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.

W ciągu kilku tygodni doszło do brutalnego przewrotu i przejęcia władzy przez ugrupowania wspierane przez Waszyngton oraz Brukselę. Od tego czasu wydarzenia nabrały tempa. Krym po referendum odłączył się od Ukrainy, po czym przyłączył się do Rosji. Wschodnie, dobrze uprzemysłowione regiony Ukrainy zamierzały także ogłosić secesję, po czym doszło do brutalnych starć z siłami rządowymi, w trakcie których śmierć poniosło blisko 2000 osób.

Separatyści byli wspierani przez Rosję, siły ukraińskie przez UE i USA.

W międzyczasie przeprowadzono nieudaną prowokację z zestrzeleniem malezyjskiego samolotu, co natychmiast przypisano separatystom oraz Rosji. Zapomniano tylko wspomnieć, że na kilka dni przed katastrofą tajemniczo zmieniono trasę lotu w taki sposób aby korytarz znajdował się dokładnie nad terenem walk. Pomija się także fakt, że na kilka minut przed zestrzeleniem boeinga towarzyszył mu ukraiński myśliwiec. 

2014-08-20 | komentarzy: 49

Wielokrotnie na łamach bloga podkreślałem, że złoto czy srebro powinniśmy trzymać poza systemem bankowym. Mimo iż polskie banki są relatywnie bezpieczne oraz zawartość skrytek bankowych nie wchodzi do masy upadłościowej banku to lepiej dmuchać na zimne.

Sposobów na przechowanie metali jest kilka. Rok temu opisywałem w jaki sposób można przechować złoto / srebro w Szwajcarskim Viamacie. O ile magazyn w Kloten pod Zurichem jest świetną opcją dla przechowania srebra nie obciążonego vat’em, o tyle koszty przechowania złota były dość znaczne.

W przypadku przechowania złota dobrą ofertę ma austriacki Das Safe.  Austria ma zakorzenioną wieloletnią tradycję anonimowego przechowywania kosztowności i nic nie wskazuję aby sytuacja miała się zmienić w przewidywalnej przyszłości.

2014-08-16 | komentarzy: 56

Pod koniec czerwca w Singapurze na forum LBMA wystąpiło dwóch bardzo ważnych gości, których przemówienia zostały praktycznie zmarginalizowane w zachodnich mediach, a moim zdaniem, są one bardzo ważne dla osób interesujących się tematyką złota i srebra.

Przemówienia dokładnie obrazują zmiany dotyczące handlu złotem i srebrem w Chinach. Jak wiadomo, Chiny są obecnie największym producentem, importerem oraz konsumentem złota. Tymczasem ich udział w kształtowaniu ceny jest znikomy. Proceder ustalania ceny opiera się bowiem o London Fix oraz cenę papierowej derywaty na Comexie.

Xu Luode – Prezes Shanghai Gold Exchange oraz Zhou Ming – Dyrektor Generalny departamentu metali szlachetnych w ICBS (największy na świecie bank) dają jasno do zrozumienia, że Chińczycy systematycznie przejmują coraz większą część handlu metalami oraz co ważne, zamierzają zdominować także handel derywatami obecnie znajdującymi się pod kontrolą Comexu. 

2014-08-14 | komentarzy: 63

Wczoraj wieczorem na łamach NTV dyskutowalśmy o zaletach systemu monetarnego opartego o parytet złota.

Rozprawieliśmy się z mitami niewystarczającej ilości kruszczu, problemami sztywnych kursów walutowych oraz ograniczeń wynikających z braku możliwości aktwnego wpływania na gospodarkę.

Jeżeli macie ochotę to zapraszam do obejrzenia transmisji.

Trader21

2014-08-11 | komentarzy: 38

W ostatnim artykule wskazywałem na gaz naturalny jako na aktywo o znacznym potencjale do wzrostu w nadchodzących miesiącach czy latach. Ceny gazu na giełdach międzynarodowych są obecnie znacznie poniżej kosztów wydobycia łupków, które to przyczyniły się właśnie do niskich cen. Na dłuższą metę taka sytuacja nie może się utrzymać.

Gaz jest jednak aktywem bardzo zmiennym. Dlatego też inwestorzy, którzy preferują zasadę kup i zapomnij powinni dwa razy zastanowić się czy jest to aktywo dla nich. Niemniej ja uważam, że przy obecnych cenach gaz może nam przynieść bardzo przyzwoite zyski. 

2014-08-06 | komentarzy: 70

Gaz naturalny jest jednym z aktywów, które regularnie śledzę. W pierwszych dwóch miesiącach tego roku cena gazu doznała prawdziwej eksplozji. W międzyczasie gdy cena sięgnęła 5,30 USD sugerowałem zamknięcie pozycji. Okazało się to dość trafne zważywszy, że obecnie cena gazu znajduje się 28% poniżej ówczesnego poziomu. Po takich spadkach gaz znowu jest tani co skusiło mnie do głębszego przyjrzenia się szerszym perspektywom w długim terminie.

W latach 2000 – 2009 cena gazu oscylowała  pomiędzy 2 – 14 USD / mmbtu. Gaz jest jak widać  aktywem bardzo zmiennym jednak średnia cena utrzymywała się pomiędzy 5-6 USD. W roku 2008 w USA rozpoczął się prawdziwy boom związany z wydobyciem gazu metodą szczelinową. Doprowadziło to do zwiększenia produkcji o blisko 20% co jest główną przyczyną niskich cen.

Generalnie cena gazu zawsze podążała za ceną ropy. Ostatecznie w spalaniu paliw kopalnych (generujących większość popytu) chodzi o dostarczenie energii. Jeżeli cena ropy rosła, rosła także cena gazu i odwrotnie. Od roku 2009 mamy jednak do czynienia z istnym rozjazdem cen obu aktywów. Cena ropy wzrosła z 38 do 100 USD za baryłkę podczas gdy gaz jest na poziomach zbliżonych do tych sprzed 5 lat. 

2014-08-01 | komentarzy: 105

Inwestowanie poprzez kontrakty terminowe czy inne instrumenty notowane na platformach transakcyjnych od zawsze przypominało grę znaczonymi kartami. Wielokrotnie opisywałem sytuację przeciętnego inwestora, który z góry usytuowany jest na dużo gorszej pozycji niż operator platformy czy globalne banki inwestycyjne.

Nie bez przyczyny średni czas w po którym kończą się nowicjuszom środki na koncie brokerskim to 173 dni. Przez nowicjuszy rozumiem 90% uczestników rynku gdyż dokładnie taki odsetek osób traci kapitał w ciągu kilku pierwszych miesięcy. Zaledwie 5% osób odnotowuje małe zyski wystarczające na pokrycie prowizji oraz kosztów kredytu pod lewar. 3% kont maklerskich generuje przyzwoite zyski podczas gdy największy strumień kapitału trafia zalewie do 2% uczestników rynku.

Czemu zwykły inwestor jest skazany na porażkę? 

2014-07-29 | komentarzy: 50

Nieruchomości są bardzo wygodną grupą aktywów. Nie trzeba wyszukanej wiedzy aby kupić apartament a następnie czerpać dochód z najmu. Jeszcze prościej wygląda sprawa zakupu gotowego apartamentu w kurortach wakacyjnych od firmy zajmującej się za nas wszystkimi sprawami związanymi z wynajmem okazjonalnym.

Niedawno zupełnie przypadkiem natknąłem się na ofertę w stylu „kup od nas apartament w …. a my zagwarantujemy Ci 8% dochód z najmu”. Oferta wydaje się być super. Standardowy wynajem przynosi nam dochód nie większy niż 4% a tu nagle mamy prawie dwukrotnie wyższy wynik. Co za tym stoi?

Otóż przyjrzałem się bliżej szczegółom i oferta nie wygląda tak różowo. Cała działalność zaczęła się od fantastycznego pomysłu czyli uporządkowania kwestii wynajmu okazjonalnego (wakacyjnego). Dawniej chcąc wybrać się w góry czy nad morze byliśmy zdani na szukanie kwatery. W dobie internetu sprawa się trochę uprościła lecz ciągle mieliśmy bardzo rozdrobniony rynek.

Lukę na rynku wypełniła wspomniana firma, która w zamian za określoną prowizję zajęła się wyszukiwaniem najemców. Korzyści były obustronne. Firma przejmowała na siebie obowiązek sprzątania, wymiany pościeli, ryzyko zniszczenia lokalu podczas gdy właściciel nieruchomości otrzymywał co miesiąc lub kwartał wynagrodzenie z najmu pomniejszone o prowizję.

Szybko jednak wynajem stał się działalnością dodatkową podczas gdy firma zajęła się działalnością deweloperską. Wracając jednak do sedna. Widzimy ofertę zakupu apartamentu pod wynajem z gwarantowanym 8% zyskiem przez pierwsze 3 lata.

2014-07-25 | komentarzy: 119

Osoby, które chciałyby pozostać w OFE mają czas na złożenie stosownej deklaracji do końca lipca. Co jednak będzie dla nas korzystniejsze? Pozostawienie części środków w otwartych funduszach emerytalnych czy przekazanie ich do ZUS?

Nasza decyzja, co najważniejsze nie ma wpływu na kapitał zgromadzony do tej pory na indywidualnych kontach emerytalnych. Po kradzieży środków z OFE sprzed kilku miesięcy na przeciętnym koncie emerytalnym pozostało 19 tys. zł. i środki te pozostaną w OFE. Nowe składki co roku będą powiększać saldo w OFE o około 700 zł (średnia krajowa). 85%  z naszej składki emerytalnej trafi tak czy tak do ZUS. My zaś możemy zadecydować o ulokowaniu wyłącznie pozostałych 15% środków „przeznaczanych” na przyszłą emeryturę.

Przyjrzyjmy się zatem perspektywom wypłat emerytur z ZUS i OFE.

2014-07-24 | komentarzy: 46

Drodzy Czytelnicy,

Tak jak zasugerował jeden z czytelników do artykułu wkradł się poważny błąd wpływający na cały ciąg myślowy. Aby nie wprowadzać zamętu, usunąłem cały artykuł. Po wprowadzeniu poprawek zamieszczę go ponownie. Tymczasem podrzucam link do nagrania dla NTV jak budować przyszłą emeryturę niezależnie od OFE czy ZUS. 

2014-07-22 | komentarzy: 72

Hiszpania jest jednym z krajów bardziej dotkniętych kryzysem finansowym. Od czasu wybuchu kryzysu w 2008 i załamania się sektora nieruchomości będącego siłą napędową gospodarki dług nieustannie się powiększa. Jeszcze 6 lat temu dług stanowił mniej niż 40% PKB. Obecnie zbliża się do 95%.

Nic zatem dziwnego, że zdesperowany rząd sterowany przez MFW robi coraz to głupsze rzeczy. Pod koniec czerwca po cichu wprowadzono podatek od lokat bankowych obowiązujący na terenie całej Hiszpanii oraz regionów autonomicznych (Wyspy Kanaryjskie oraz Baleary). Póki co stawkę podatku ustalono na 0%.

Przyczyna była prosta. Takie podatki od dawna funkcjonowały w Andaluzji czy na Kanarach. Rząd centralny wprowadzając podatek na skalę krajową automatycznie zdelegalizował wcześniejsze podatki lokalne. Dzięki takiemu ruchowi system podatkowy został ujednolicony w całej Hiszpanii.

To co jednak najważniejsze w całej sprawie stało się 4 lipca, mianowicie rząd wprowadził opodatkowanie depozytów stawką 0,03%. Dochody z takiego podatku to raptem 350 mln Euro, co jest wielkością pomijalną. Można zatem domniemywać, że chodzi o precedens lub test mający na celu sprawdzenie jak w praktyce zadziała ściągalność podatku.

2014-07-18 | komentarzy: 94

Aby rozluźnić trochę atmosferę po wczorajszych wydarzeniach zamieszczam poniżej nagranie dla NTV. 

Tym razem ma ona charakter wielowątkowy. Rozmawialiśmy m.in o:

- High Frequency Trading

- Ogromnym przyroście transakcji finansowych w ostatnich latach

- Zaletach i wadach swobodnego przepływu kapitału wymuszonego przez WTO

- Raporcie Banku Rozrachunków Międzynarodowych sugerującego jak najszybciej przebicie bańki na rynku akcji oraz długu

- Systemie powiązań kapitałowych w sektorze bankowym.

Ustosunkowałem się także do twierdzenia pani Izabeli Litwin, iż w Polsce potrzebujemy słabej waluty oraz niskich stóp procentowych z czym się generalnie nie zgadzam.

Miłego weekendu

2014-07-17 | komentarzy: 89

Międzynarodowy Fundusz Walutowy już dwa lata temu ostrzegał, iż odpisy z tytułu niespłacalnych długów w europejskim systemie bankowym sięgną 2 bln USD. Realne straty zapewne są większe lecz zasady księgowości stworzone w 2008 roku pozwalają bankom księgować aktywa wg ceny nominalnej nawet jeżeli ich cena rynkowa jest znacznie niższa. W ostatnich dwóch miesiącach problemy banków zakamuflowane przez ostatnie lata wydają się coraz bardziej uwidaczniać i to w miejscach, w których najmniej bym się tego spodziewał.


Bułgaria

Wszystko zaczęło się na początku czerwca w Bułgarii, gdzie czwarty największy bank KTB na skutek problemów z płynnością zawiesił działalność.

Po ponad miesięcznym śledztwie wychodzą na jaw coraz to ciekawsze informacje odnośnie wywożenia gotówki czy niszczenia dokumentów. Rzeczywistą skalę strat jest trudno oszacować jednak na dzień dzisiejszy wiadomo, iż bank został pozbawiony licencji i najprawdopodobniej zostanie ogłoszona jego upadłość.

Nie wiadomo jeszcze co się stanie z depozytami ulokowanymi w KTB, które w większości pochodziły od osób fizycznych. Oficjalnie mówi się, że wkłady do 100 tys. euro mają być wypłacone z rezerw banku centralnego jak i odpowiednika BFG. Póki co przed oddziałami banków ustawiają się kolejki w nadziei na odzyskanie wkładów. Łączna wartość zamrożonych depozytów sięga 3,7 mld Euro i najprawdopodobniej do 20 września ich właściciele nie będą mieli dostępu do środków zdeponowanych na kontach.

2014-07-16 | komentarzy: 30

Bardzo często zasypujecie mnie pytaniami na najróżniejsze tematy. Dziękuję Wam za zaufanie. Niestety w zdecydowanej większości przypadków odpowiedź wymaga szerszej analizy niż maila w stylu tak/nie czy zrób tak i tak. Aby ułatwić komunikację oraz zrozumienie miedzy nami muszę postawić sprawę jasno.

Z braku czasu nie jestem w stanie każdemu udzielić rzetelnej odpowiedzi.

Co zaskakujące, wiele osób prosi o konsultacje gdyż nie ma czasu na przewertowanie 250 artykułów.

W związku z tym postanowiłem napisać trochę więcej odnośnie konsultacji, którymi zajmuję się przy okazji prowadzenia bloga.

2014-07-14 | komentarzy: 116

Bank Rozrachunków Międzynarodowych jest najważniejszą instytucją finansową na świecie. Mimo iż mało osób kiedykolwiek słyszało o BIS jest to tzw. bank centralny dla banków centralnych. Jak wiadomo krajowe banki centralne jak FED, BOJ czy NBP są niezależne od rządów lecz każdy z nich jest członkiem BIS i realizuje politykę nakreśloną w Bazylei.

Na spotkaniach odbywających się co 2 miesiące prezesi poszczególnych banków centralnych omawiają przyszłość systemu bankowego aby w skoordynowany sposób prowadzić globalną politykę finansową.

Spora część publikacji BIS jest dostępna dla inwestorów z prostej przyczyny. Mało kto się nimi interesuje gdyż uwaga mediów przekierowywana jest na to co akurat powiedziała Pani Yellen czy Mario Draghi. Z mojego doświadczenia wiem, że mimo iż najważniejsze decyzje podejmowane na spotkaniach w Bazylei są niedostępne dla osób postronnych to oficjalnych publikacji BIS nie należy ignorować.

2014-07-12 | komentarzy: 97

Na łamach Niezależnej Telewizji z Januszem Zagórskim spekulowaliśmy jak może wyglądać system monetarny po resecie długów. Reset (odpis niespłacalnych długów), mimo iż wielu w niego nie wierzy jest nieunikniony zważywszy, że:

- około 20% dochodów podatkowych jest przeznaczanych na spłatę długu

- dług względem banków centralnych wzrósł z 8 do 21 bln USD zaledwie w ciągu 7 lat

- najistotniejszy jest jednak fakt, że całkowity dług czyli zadłużenie rządów, korporacji oraz osób fizycznych przekroczyło poziom 100 bln USD. Dla porównania globalny PKB wynosi zaledwie 75 bln.


Wracając jednak to meritum omówiliśmy kilka scenariuszy opartych na:

- Gold Trade Settlements

- SDR'y po reformie MFW

- luźne powiązanie walut ze złotem

- chaos oraz powrót do walut lokalnych

Jeżeli interesują Was powyższe tematy zapraszam do obejrzenia 30 minutowego nagrania.

2014-07-09 | komentarzy: 93

Od dłuższego czasu jesteśmy karmieni przez media informacjami, że należy walczyć z deflacją oraz pobudzić inflację. Deflacja podobno jest przyczyną depresji gospodarczej podczas gdy „kontrolowana inflacja” jest niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania gospodarki.
Jak jest naprawdę? Wolimy gdy ceny rosną czy spadają? Cieszymy się gdy możemy kupić coś taniej niż przed rokiem czy drożej?

Otóż deflacja czyli ogólny spadek cen jest czymś zupełnie naturalnym w zdrowej gospodarce. Spadek cen jest efektem wzrostu produktywności w efekcie wdrażania nowych technologii czy masowej produkcji.

Załóżmy, że powstaje nowy wynalazek np. dwukrotnie szybszy procesor. Jego producent mając przewagę technologiczną inkasuje ogromne marże gdyż jego produkt jest innowacyjny i jak na razie nie ma konkurencji. Z czasem jednak kolejne firmy wchodzą na rynek kopiując produkt. Ceny ulegają obniżeniu co jest efektem większej konkurencji. Konsument na tym zyskuje gdyż za tą samą kwotę może nabyć lepszy produkt.

Permanentna deflacja na poziomie 1,5 – 3% panowała w całej Europie w XIX wieku podczas rewolucji przemysłowej. Mimo, iż ceny spadały gospodarki wielu krajów przeżywały rozkwit. Znacznie wzrósł także poziom życia całych społeczeństw. Nikt nie wstrzymywał się z zakupami ze względu na spadek cen, jak nam się to wmawia obecnie.

Co prawda, oprócz deflacji wymuszonej przez system monetarny oparty na złocie, mieliśmy także niskie podatki i minimalne regulacje a więc idealne środowisko dla rozwoju przedsiębiorczości. Należy pokreślić, że deflacja absolutnie nie jest żadną przeszkodą w rozwoju gospodarczym jak powszechnie twierdzą ekonomiści wybiórczo posługując się teoriami Keynesa.

2014-07-06 | komentarzy: 47

Przez ponad 50 lat instytucje takie jak MFW czy Bank Światowy były narzędziem w prowadzeniu polityki nowoczesnego kolonializmu. Kraje trzeciego świata nie mając środków na rozwój niezbędnej infrastruktury prosiły banki z krajów rozwiniętych o pomoc. Największe banki lub konsorcja bankowe ochoczo przyznawały kredyty na budowę portów, lotnisk, autostrad czy elektrowni. Niestety większość środków była marnotrawiona. Głównym efektem inwestycji był przyrost długu, po czym następowały problemy ze spłatą.

W pewnym momencie sytuacja finansowa kredytobiorcy pogarszała się na tyle, że jedyne źródła finansowania pochodziły z MFW czy Banku Światowego kontrolowanych przez zachodnie korporacje. Kolejne transze kredytów były przyznawane w taki sposób aby na wiele lat związać dany kraj spiralą długu. Przy okazji dłużnik stawał się całkowicie zależny od zachodnich korporacji. Aby spłacić zaciągnięte kredyty przeprowadzano masową prywatyzację po zaniżonych cenach, oddawano prawa do wydobycia kopalin czy domagano się poparcia rezolucji na forum ONZ.

Chiny, które przez ostatnią dekadę urosły znacznie w siłę, naciskały na obie instytucje aby przeprowadzić reformy mające na celu dostosowanie udziału Chin w sposób odpowiadający wielkości ich gospodarki.  Ostatecznie kształt MFW czy BŚ utrzymywany od czasów Bretton Woods (1944) nie przystaje do obecnych czasów. Naciski na MFW nasiliły się zwłaszcza w ostatnich latach po uformowaniu się sojuszu BRICS.

2014-07-02 | komentarzy: 52

Dokładnie tak opisywał derywaty legendarny inwestor Warren Buffet. Derywata nie ma wartości sama w sobie. Akcja jest częścią przedsiębiorstwa. Obligacja jest obietnicą spłaty pożyczonego kapitału wraz z odsetkami. Derywata natomiast jest czystym zakładem, niczym w kasynie. Derywaty opiewają praktycznie na wszystko od stóp procentowych, kursów walut po ryzyko bankructwa całych krajów. Najbardziej niedorzeczne są derywaty na pogodę lecz takie także istnieją.

W dużym uproszczeniu uczestnicy rynku wykupują kontrakty terminowe, które zyskują na wartości jeżeli ich prognozy okażą się trafne. Jeżeli jednak cena zmieni się przeciwnie do oczekiwań posiadacz kontraktu (derywaty) ponosi straty. Co ważne, przy handlu derywatami stosuje się ogromne dźwignie finansowe przekraczające 1:200 w niektórych przypadkach. To tak jakbyśmy inwestowali 200 tys. mając tylko 1 tys. własnych środków.

W przeszłości kontrakty terminowe pełniły bardzo pożyteczną rolę. Producent miedzi obawiając się zmian cen na światowych rynkach mógł poprzez kontrakty terminowe zagwarantować sobie stałą cenę na kilka najbliższych miesięcy. Ryzyko zmian ceny przejmował spekulant (instytucja finansowa). Było to rozwiązanie ułatwiające prowadzenie biznesu. 

Przez lata jednak kontrakty terminowe ze swojej pierwotnej roli przeistoczyły się w narzędzie służące czystej spekulacji oraz manipulacji cenami wszelkich aktywów na międzynarodowych rynkach. Obecnie jednak najważniejszą rolą derywatów jest kontrola stóp procentowych gdyż ich nagły wzrost mógłby doprowadzić do przedwczesnego rozpadu systemu opartego na długu.