Nie ulega wątpliwości, że osoby które obecnie wchodzą w dorosłość, albo są tuż przed osiągnieciem pełnoletniości, mają dziś nieporównywalnie więcej możliwości zarobkowania niż chociażby generacja osób urodzonych w latach powojennego wyżu demograficznego. Jak to jednak zwykle bywa, poza dobrodziejstwami współczesnych czasów, istnieje też druga strona medalu. Nie brakuje dziś bowiem pokus, uzależnień, ślepych uliczek, które mogą doprowadzić do klęski już na samym początku dorosłego życia. I to nie tylko w sferze finansowej.
Wiele zależy dziś nie od tego, jakie możliwości są dostępne, tylko od tego, czy dana osoba mentalnie jest w stanie odnaleźć się w rzeczywistości jaką mamy. To z kolei zależy po pierwsze od rodziców, którzy są naszymi najważniejszymi nauczycielami, a po drugie od tego, jaką pracę nad sobą wykonamy sami. W niniejszym artykule chciałbym przedstawić szereg pomysłów, jak zarobić w młodym wieku, ale zanim to zrobię, chciałbym zwrócić Waszą uwagę na to, czego na pierwszy rzut oka nie widać – na wzorce wychowania, nawyki i przekonania, od których zależy bardzo dużo. Zapraszam do lektury.
Spis treści
Zorganizowana grupa przestępcza
Spokojnie – to nie jest jeszcze ten moment, w którym omawiam sposoby zarabiania dla młodych osób. 🙂
Czy wiecie, że badania nad przestępczością wskazują, że młodzi mężczyźni dorastający bez stabilnych, wspierających autorytetów (ojca, mentora, lidera społeczności) częściej szukają „substytutów” w grupach przestępczych?
Mafia czy gangi oferują im strukturę, hierarchię i poczucie przynależności, które normalnie zapewnia rodzina lub społeczność. Młodzi mężczyźni często chcą udowodnić swoją wartość. Jeśli nie mają zdrowych wzorców, mogą uznać, że „siła”, „lojalność” i „braterstwo” w mafii to sposób na zdobycie szacunku. W niektórych środowiskach przestępczość jest wręcz romantyzowana jako dowód „męskości”.

Nie można jednak powiedzieć, że mężczyźni idą do mafii tylko dlatego, że brakuje im męskiego wzorca. To jeden z czynników, zwykle łączący się z innymi: biedą, brakiem perspektyw, presją otoczenia i kulturą środowiska. Mafia staje się wtedy zastępczą rodziną, która daje poczucie siły i przynależności, choć prowadzi do destrukcji.
Wspominam o tym, bo chcę podkreślić, jak ważna dla przyszłości młodej osoby jest jego relacja z rodzicami. Jeśli tej relacji nie ma, lub jest ona ograniczona, bo np. rodzice lub jeden z rodziców nie żyją, to może to mieć olbrzymi wpływ na dalsze losy takiej osoby. Wliczając w to jego wybory dotyczące zarobkowania. Czasem rolę rodziców przejmują dziadkowie, inni bliscy krewni lub rodzina zastępcza i to oni wówczas mają olbrzymi wpływ na to, jak potoczą się dalsze losy młodego człowieka.
Historia dwóch braci
Kiedy wchodziłem w dorosłość, wraz z moim dobrym kolegą Sebastianem (pozdrawiam Cię Seba!) mieliśmy zwyczaj przesiadywania w Empiku, na dziale z książkami z szeroko pojętego samorozwoju. Nie było wtedy Empiku w naszym mieście, ale gdy jechaliśmy do Warszawy na szkolenie z inwestowania na giełdzie, sklep ten świetnie wypełniał nam czas między szkoleniem, a PKS-em, którym wracaliśmy. Szczególnie, że te szkolenia odbywały się w zimne miesiące, ciepły sklep z mądrymi książkami był idealnym miejscem dla dwóch poszukujących własnej drogi młodych mężczyzn.
Wiecie, to były jeszcze czasy, kiedy słowo „coach” nie było zniesmaczone przez wielu wątpliwych speców od samorozwoju. Razem z Sebastianem ceniliśmy sobie wówczas książki m.in. Mateusza Grzesiaka, ale osobiście najbardziej wartościową pozycją w tamtym okresie była dla mnie „Obudź w sobie olbrzyma” – Tonego Robbinsa.

To książka, którą wtedy wręcz pochłaniałem. Czytałem ją wielokrotnie, wykonywałem zadania opisane przez autora, robiłem notatki (które zresztą mam do dziś i dzięki temu mam pogląd, jak wiele się dzięki tej książce zmieniło).
Jeśli nie mieliście nigdy w ręce tej pozycji, z całego serca Wam ją polecam, natomiast wspominam o niej z innego powodu…
Tony Robbins przytacza w tej książce historię dwóch braci, którzy dorastali w tym samym trudnym środowisku, ale dokonali zupełnie różnych wyborów życiowych. Obaj wychowali się w rodzinie, gdzie panowały problemy – bieda, alkohol, brak wsparcia.
Pierwszy brat został przestępcą, tłumacząc swoje życie tym, że „dorastał w takim środowisku, więc nie miał innego wyboru”. Drugi brat odniósł sukces, prowadził zdrowe życie i był szanowanym człowiekiem. Zapytany, dlaczego mu się udało, odpowiedział: „Dorastałem w takim środowisku, więc wiedziałem, że muszę żyć inaczej”.
Wniosek: to nie okoliczności determinują nasze życie, ale interpretacja i decyzje, które podejmujemy. Dwaj bracia mieli ten sam start, ale różne przekonania i reakcje na trudne doświadczenia. Robbins pokazuje tym przykładem, że każdy z nas może nadać swoim doświadczeniom inne znaczenie i wybrać drogę, która prowadzi do rozwoju zamiast destrukcji.
Jak zatem widzicie, ważne są zarówno wzorce płynące z wychowania, jak i nasze własne przekonania i decyzje, które podejmujemy. Olbrzymią rolę odgrywa też świadomość, która pomaga chociażby w budowaniu dobrych nawyków, o których piszę w dalszej części artykułu.
Przeczytaj również:
- Inflacja – wszystko co musisz wiedzieć
- Sposoby na oszczędzanie
- Jak odłożyć 14 milionów na emeryturę?
Nawyki biednych i bogatych
Na początek małe wyjaśnienie. Bogactwo lub bieda to nie stan konta bankowego czy posiadanych aktywów, ale stan umysłu (mentalność). Można być osobą, która chwilowo nie ma nic na koncie, ale posiada twardą mentalność zwycięzcy, która pozwala jej odbudować stracony majątek. Tak jak osoba majętna może mieć nawyki typowe dla biednych, tak osoba biedna może mieć mentalność zwycięzcy/osoby bogatej.
Nawyki ludzi mentalnie biednych
Problemy z oszczędzaniem
Osoby te często nie oszczędzają, argumentując, że za mało zarabiają. Problem leży tutaj jednak w podejściu do życia, a nie w zarobkach. Osoby takie wykazują mentalność w stylu: „Mam, to wydam”, „pokażę się” i „żyjmy tu i teraz”.
Zależność od otoczenia i niska samoocena
Biedni mentalnie ludzie często są zależni od decyzji innych osób. Kompensują niską samoocenę drogimi gadżetami, na które często muszą pracować tygodnie (np. drogie zegarki).
Wydawanie, nawet gdy się nie ma
W Polsce bardzo popularne są tzw. chwilówki. Osoby biorące takie pożyczki często nie interesują się oprocentowaniem, a jedynie natychmiastowym dostępem do gotówki na zakup gadżetów.
Brak cierpliwości i odraczania korzyści
Tutaj przytoczę eksperyment z pianką marshmallow. To badanie psychologiczne przeprowadzone w latach 60. i 70. przez Waltera Mischela na Uniwersytecie Stanforda. Dzieci w wieku ok. 4–5 lat sadzano w pokoju i dawano im jedną piankę marshmallow (lub inne słodycze). Dzieci otrzymywały następujący komunikat: „Możesz zjeść tę piankę teraz. Ale jeśli poczekasz, aż wrócę, dostaniesz dwie.” Dzieci miały wybór: natychmiastowa nagroda (jedna pianka) albo odroczona nagroda (dwie pianki). W ten sposób badano samokontrolę i zdolność odraczania gratyfikacji – czyli umiejętność powstrzymania się od natychmiastowej przyjemności w imię większej nagrody w przyszłości. W późniejszych latach badacze zauważyli, że dzieci, które potrafiły czekać, częściej osiągały lepsze wyniki w nauce, miały wyższą samoocenę i radziły sobie lepiej w dorosłym życiu.
Kupowanie na pokaz
W Polsce panuje m.in. przekonanie, że samochód określa status materialny. Ludzie kupują drogie samochody, często w leasingu, nawet gdy ich na to nie stać, próbując tłumaczyć to „wrzucaniem w koszty”.
Szybkie bankructwa
Osoby, które zbyt szybko się bogacą (np. sportowcy), często nie dorastają emocjonalnie do dużych pieniędzy. Bankrutują, ponieważ wpadają w spiralę myślenia: „zarobiłem, stać mnie, zasłużyłem” i przyzwyczajają się do skrajnie wysokiego standardu życia.
Negatywne podejście do pracy
Osoby biedne mentalnie często przyjmują postawę poszkodowanego („mi się należy”), twierdząc, że skoro mało zarabiają, to nie będą się starać, zamiast podnosić kwalifikacje i szukać lepszej pracy.
Uzależnienia
Spora część wypłaty jest tracona na uzależnienia, np. palenie papierosów.
Strefa komfortu i lęk przed zmianą
Ludzie biedni boją się zmian i wolą, by każdy dzień był identyczny (praca, telewizor, spanie).
Nadmierne oglądanie telewizji
Biedne osoby spędzają dużo czasu na oglądaniu telewizji, która ogranicza ich intelektualnie i steruje sposobem myślenia.
Strach przed konkurencją i krytyką
Osoby te obawiają się, że inni mogą być lepsi lub powiedzieć coś mądrzejszego. Podejście to uniemożliwia budowanie relacji, które są ważniejsze niż pieniądze.
Hazard
Osoby ubogie mentalnie traktują hazard jako możliwość wzbogacenia się, co często prowadzi do tragedii rodzinnych.
Radykalne myślenie
Nie szanują prawa innych do własnego zdania czy argumentów, co prowadzi do podziałów, często stymulowanych przez media.

Nawyki ludzi mentalnie bogatych
Nauka na błędach
Osoby mentalnie bogate kalkulują ryzyko i potencjalne korzyści, szukają rozwiązań, zamiast koncentrować się wyłącznie na problemach.
Inwestowanie nadwyżek
Inwestują pieniądze, aby zadbać o przyszłość, gromadząc aktywa, a nie zobowiązania.
Podróżowanie
Prawdziwe podróże poszerzają horyzonty, dając perspektywę i doświadczenia cenniejsze niż przedmioty.
Upartość i dążenie do celu
Wiedzą, czego chcą, szukają okazji i wykorzystują je.
Motywacja wewnętrzna
Nie potrzebują miesięcznego wynagrodzenia ani szefa z batem. Ich motywacją jest tworzenie (np. kursu, firmy, pozytywnego otoczenia) i pomoc innym.
Koncentracja na tworzeniu
Budowanie firmy, usługi, czy projektu zwiększa własną wartość i samoocenę w przeciwieństwie do konsumpcji, która zapewnia tylko chwilowy dopływ endorfin.
Zarządzanie czasem
Znają swoje ograniczenia i dopasowują najbardziej wymagającą pracę do momentu, kiedy ich mózg jest najbardziej wydajny.
Samodoskonalenie
Korzystają z książek, czy kursów, aby zdobywać wiedzę i poszerzać horyzonty.
Kupowanie jakości
Inwestują w dobrej jakości produkty i usługi (np. drogi, ale skuteczny prawnik, doradca podatkowy, trwałe przedmioty).
Otwartość na mądrzejszych
Otaczają się pozytywnymi i mądrymi ludźmi, od których mogą się uczyć.
Zrozumienie procentu składanego
Rozumieją jego działanie i „magię”.
Dbanie o zdrowie
Jedzą, „żeby żyć”, a nie „żyją, aby jeść”. Dbają o dietę i nie jedzą śmieciowego jedzenia. Uważają, że zdrowie ma bezpośredni wpływ na samopoczucie.
Rozwój duchowy i odpoczynek
Wyciszenie się (np. poprzez medytację) i dobrze rozplanowany odpoczynek pomagają w naładowaniu akumulatorów i docenieniu życia.
Unikanie chciwości i relacje win-win
Dążą do tego, aby obie strony transakcji były zadowolone, ponieważ długoterminowe relacje są ważniejsze niż krótkotrwałe korzyści.
Pewnie już się zorientowaliście, że powyższy zestaw nawyków osób mentalnie biednych i bogatych został sporządzony przez Tradera21 i pojawił się już kiedyś na naszym portalu. Trader21 omówił je w swoim nagraniu „Nawyki BIEDNYCH i BOGATYCH”. Pozwoliłem sobie wynotować je w tym artykule, bo uważam, że gdyby każdy dysponował tą listą na etapie wchodzenia w dorosłość, to uniknęlibyśmy jako społeczeństwo wielu niepotrzebnych problemów, albo przynajmniej znacząco zostałyby one złagodzone.
Tymczasem jest jak jest. Tylko nieliczne osoby świadomie podchodzą do kwestii budowania dobrych nawyków. Naszym celem w Independent Trader jest edukacja finansowa Polaków, dlatego każda okazja jest dobra, aby o nich przypominać. A teraz przejdźmy do głównego tematu tego artykułu, czyli „jak zarobić w młodym wieku?”.
Przeczytaj również:
- ZUS – system emerytalny, piramida finansowa, a może coś innego?
- Jak działa IKE i IKZE?
- IKE, IKZE, PPK – czy warto?
- Jak stać się bogatym człowiekiem?
Jak zarobić w młodym wieku?
Jeśli jesteś młody/młoda i zadajesz sobie pytanie „jak zarobić?” to jest to bardzo dobry objaw. Prawdopodobnie nie oczekujesz, że ktoś po prostu da Ci pieniądze, tylko chcesz mieć poczucie własnej sprawczości i zamierzasz pozyskać je wykonując przykładowo jakąś pracę. Jakie są potencjalne możliwości?
Zacznij od swojego najbliższego otoczenia
Załóżmy, że Twoi rodzice albo bliżsi bądź dalsi krewni mają jakąś potrzebę, którą zaspokajają zatrudniając kogoś do konkretnej czynności. Przykładowo, może mieszkasz na wsi i jak co roku przed zimą trzeba połupać drewno, albo zrzucić węgiel do kotłowni. Po co członkowie Twojej rodziny mają płacić za to komuś obcemu, skoro możesz zrobić to Ty, przy okazji mając siłownie za darmo. Zaproponuj im, że Ty to zrobisz, ustalcie Twoje wynagrodzenie i przyłóż się do pracy. Dobrze wykonana praca, to większa szansa na podobne zlecenia w przyszłości. Nie wspominając już o tym, że rodzina będzie z Ciebie dumna.
A teraz spójrz szerzej – może w Twojej okolicy mieszka sąsiadka w podeszłym wieku, która też przygotowuje się do zimy, ale z uwagi na wiek czy np. stan zdrowia nie powinna wymachiwać siekierą, a co dopiero przerzucać tonę węgla. Zaoferuj swoją pomoc, możesz wykorzystać koneksje – Twoi rodzice lub dalsi krewni mogą Cię zarekomendować. Podobnie – ustalcie Twoje wynagrodzenie i wykonaj dobrze swoją pracę.
Jak się szerzej zastanowisz, to tego typu zleceń w ciągu roku możesz pozyskać dużo:
- koszenie trawnika,
- pomoc w żniwach,
- zbiór owoców, np. malin, truskawek,
- odświeżenie drewnianego płotu,
- pomoc w uprzątnięciu kupionej działki z chaszczy,
- zgrabienie liści,
- skopanie ogródka,
- odśnieżenie podjazdu…
Może w okolicy ktoś prowadzi jakąś gastronomię lub agroturystykę i potrzebuje pracownika sezonowego?
Może w lokalnym supermarkecie potrzebna jest osoba zachęcająca klientów do przetestowania jakiegoś produktu? Zaoferuj się.
Jeśli mieszkasz w mieście, to Twoja sytuacja wcale nie jest gorsza. Możesz roznosić ulotki, wyprowadzać komuś psa na spacer, zajmować się czyimś dzieckiem, pomalować komuś przyrdzewiałą bramę garażową. Opcji jest wiele, ale wszystko tak naprawdę zależy od Ciebie.
Dziś młodzież postrzegana jest różnie, często niestety niesprawiedliwie negatywnie, jako roszczeniowa, pyskata, leniwa… Swoją postawą możesz pokazać, że tak wcale nie musi być. Swoją postawą zapracujesz na kolejne zlecenia, co da Ci ekstra pieniądze.
Sprzedaj rzeczy, których już nie potrzebujesz
Załóżmy, że jak to zwykle bywa, kiedy dorastamy, szukasz sobie hobby i w trakcie tego procesu nagromadziłeś mnóstwo rzeczy. Przykładowo, miałeś zajawkę na gitarę, ale uznałeś, że jednak Cię to nie kręci. Gitara teraz się kurzy, a Ty już masz zupełnie inne zainteresowania. Możesz ją sprzedać – na pewno jest ktoś, kto teraz ma zajawkę na ten instrument i go od Ciebie odkupi. Uwolnisz w ten sposób środki, które będziesz mógł przeznaczyć na coś innego. Jeśli się chwile rozejrzysz, to pewnie zauważysz, że podobnych przedmiotów posiadasz więcej. Możesz potencjalnie odzyskać bardzo przyzwoitą kwotę, którą lepiej spożytkujesz.
Podobnie możesz zrobić z ubraniami. Młodzież szybko rośnie, co wiąże się z częstą wymianą odzieży. Na pewno masz już spodnie, w których nie chodzisz, albo markowe buty, które kupiłeś, bo był na nie hajp, a teraz leżą i się o nie potykasz. Istnieją grupy na Facebooku, czy też aplikacje takie jak Vinted, z których możesz skorzystać, aby odzyskać pieniądze zamrożone w nieużywanej odzieży.
Zrezygnuj ze zbędnych wydatków
Pozyskać dodatkowe pieniądze można na dwa sposoby. Albo je zarabiając (praca, sprzedaż rzeczy itd.), albo rezygnując z różnych wydatków. Zastanów się, czy nie subskrybujesz czasem usług, z których nie korzystasz. Może masz karnet na siłownie, na którą nie chodzisz? Może opłacasz Spotify i nie słuchasz muzyki, albo YouTube premium lub Netflix, a kompletnie nie oglądasz tam filmów? W skali miesiąca może to nie będzie znacząca oszczędność, ale w perspektywie roku gwarantuję, że odczujesz różnicę. Czasem za rezygnację z jakiejś subskrypcji przed terminem trzeba dodatkowo zapłacić, ale jak to przeliczysz, to na końcu okazuje się, że oszczędzasz więcej, niż byś wydał przez pozostały jej okres. Nie tylko płatne subskrypcje mogą drenować Cię z pieniędzy. Przeanalizuj swoje nawyki zakupowe. Może nadużywasz Temu, albo Shein? Z pozoru małe kwoty wydawane na drobiazgi z Chin, mogą w skali wielu miesięcy okazać się naprawdę spore.
Dostosuj standard życia do swoich możliwości zarobkowych
Być może powodem, dla którego zadajesz sobie pytanie „jak zarobić?” jest nadmierna konsumpcja i potrzeba nieodstawania od innych, która sprawia, że wydajesz wszystkie swoje pieniądze. Czy musisz mieć drogi telefon? Czy potrzebujesz markowych ubrań? Czy jako młody kierowca potrzebujesz sportowego auta? Prawdopodobnie nie potrzebujesz, ale jest to Twój wybór. Jeśli nie masz mocnych przesłanek, aby nabywać drogie rzeczy, to rozważ czy nie zastąpić je tańszymi odpowiednikami. Oszczędzone pieniądze mogą dla Ciebie pracować (np. na lokacie, jeśli nie posiadasz szerszej wiedzy finansowej), albo mogą być wydane na jakiś wartościowy kurs, który rozwinie Cię w jakimś obszarze.

Zarabianie online
Powyżej przedstawiłem klasyczne sposoby zarabiania oraz oszczędzania pieniędzy. Są one o tyle warte uwagi, że możesz działać od razu i szybko osiągniesz wymierne efekty. Teraz chciałbym wskazać Ci kilka sposobów, jak zarabiać w Internecie.
Współcześnie jedną z ciekawszych możliwości zarabiania online, jest stworzenie swojego kanału na YouTube. Może to być kanał podróżniczy, jeśli lubisz i dokumentujesz swoje wyprawy. Może to być również kanał typowo hobbystyczny. Przykładowo skoro lubisz chodzenie z wykrywaczem metalu, to możesz spróbować powtórzyć sukces Odyna, który regularnie publikuje filmy ze swoich poszukiwań.
To są jedynie przykłady, natomiast sam wiesz czym się interesujesz. Wartością dodana takiego przedsięwzięcia jest to, że nauczysz się dyscypliny. Bez niej trudno zbudować kanał, który będzie zarabiał na reklamach, czy współpracach.
Podobnie sytuacja wygląda z kontem na TikToku czy Instagramie. Liczy się dobry pomysł i systematyczność. Na efekty trzeba będzie jednak zaczekać, a może też okazać się, że nie osiągniesz sukcesu. Tak czy inaczej warto próbować, bo umiejętności, które wypracujesz zostaną z tobą.
Postaw na edukację
Chęć zarobienia dodatkowych pieniędzy jako młody człowiek jest jak najbardziej w porządku. Jest jednak w mojej ocenie coś o wiele ważniejszego niż zarobek, kiedy wchodzisz w dojrzałość. Jest to wiedza i doświadczenie. Nie każdy Twój pomysł skończy się zyskiem, ale warto próbować różnych rzeczy, aby pozyskać właśnie wiedzę i doświadczenie.
Z drugiej strony, jeśli masz do wyboru np. ciężką, powtarzalną pracę za skrajnie małe pieniądze, to moim zdaniem o wiele lepiej jak przeznaczysz swój czas na jakiś konkretny kurs czy też czytanie książek.
Jeśli postawisz na samorozwój i zadbasz o zbudowanie nawyków, które opisałem powyżej, znacząco zwiększasz swoje szanse na zarobienie większych pieniędzy. A kiedy już zaczniesz je zarabiać, zrozumiesz że są one środkiem, a nie celem samym w sobie.
No młodzi dobrze już wyniuchali, że z ciężkiej pracy dla dobra gospodarki i nas wszystkich to można się dorobić, owszem, ale ciężkiej neurozy i garba. Bo na pewno nie pieniędzy.
https://jarek-kefir.art/2025/11/24/ciezka-praca-w-gowno-sie-obraca/
„Czas wyjść na ulice?” — przerażony Radek Pogoda o KSeF! Oni chcą wiedzieć WSZYSTKO… (część 2)
https://www.youtube.com/watch?v=b8aNvO4nCKg
Jak zarobić w młodym wieku … Po pierwsze w kraju musi być demokracja, wolność i swoboda działania co poniektórzy wyśmiewają i nie szanują .
W kraju panów i chłopów człowiek z nizin nie miał nic do powiedzenia był meblem, służącym i wykorzystywanym w dowolny sposób i raczej nie miał dużych szans na zmianę statusu. Żeby wyjść z zacofania trzeba zapewnić chociaż podstawowe wykształcenie i dostęp do wiedzy , a także podstawową opiekę zdrowotną opartą na wiedzy, a nie na znachorach ( w średniowieczu 80 % dzieci umierało zanim dorosło). Nawet dzisiaj mamy zwolenników wtórnego analfabetyzmu i cofania Polski do średniowiecza , jak z tym wygramy to można iść dalej..
Supermario powie tak , przed wojną do znachorów uczęszczali biedni i niewykształceni , obecnie bogaci i wyedukowani . Teściowa Supermaria wynajmuje lokal wróżce i Wielce Czcigodnego Supermario zapewnia , że i do wróżki biedni i niewykształceni nie przychodzą , bo ich po prostu nie stać . I niech Wielce Czcigodny nie powtarza bzdurnych stereotypów o średniowieczu , bo był to jeden z najlepszych okresów w dziejach ludzkości .
Nowa Lewica jeszcze przed końcem roku planuje zresztą pokazać i złożyć dwa bardzo dla siebie ważne projekty ustaw. Nad pierwszym pracuje odpowiedzialny za mieszkalnictwo wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski. Chodzi o podatek katastralny.
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-40-mld-zl-do-wydania-w-koalicji-blogie-nastroje-w-kontekscie,nId,22460046
—–kto chcial Tuska ten ma kataster
Gdzie ten katastralny? Tyle straszy(sz) i Co i nic.
Ps. Spekulacja na mieszkaniach to szkodliwe zjawisko jak już walczyć to z tym.
„ Oplata OZE jest jasna, a mocowa jest skutkiem coraz większej ilości PV czy wiatraków- czego skutkiem, są rosnace koszty utrzymania źródeł i mocy rezerwowych.„
Bzdura.
Opłata mocowa została wprowadzona ze strachu PSE przed wizją rozpadającej się floty elektrowni węglowych i nacisku koncernów energetycznych. Prace na nią ruszyły w 2015 roku po wprowadzeniu 20 stopnia zasilania spowodowanych niemocą „elektrowni węglowych”. Po jej wprowadzeniu w 2021 roku stała się karykaturą samej siebie przyjmując postać transferu środków z kieszeni odbiorców energii, do kieszeni koncernów. Rok 2024. Samo PGE zysk 11 mld. Opłata mocowa 5,5 mld dla wszystkich uczestników z rekordowymi zyskami.
To patologia nie zaś skutek „coraz większej ilości PV czy wiatraków”
Na dobranoc jak Polacy migali się od pracy w PRL.
„Cudów nie ma” (1968) /CAŁY FILM/
Polacy muszą pomyśleć o wyższych podatkach. „Wydatki na poziomie gospodarek rozwiniętych”
Polacy powinni rozpocząć dyskusję, czy zgodzić się na obniżenie wydatków publicznych, czy płacić wyższe podatki.
https://biznes.interia.pl/gospodarka/news-polacy-musza-pomyslec-o-wyzszych-podatkach-wydatki-na-poziom,nId,22460068
—-kto chcial Tuska , temu wysokie podatki!
Co proponujesz? Druk i inflację?
Czy obniżka wydatków lub podwyżka podatków?
@ Xanadu
W piątek Amerykanie będą już po święcie to i pewnie nastroje się odmienią na goldzie .
MAZUREK: UNIA ZMUSZA NAS DO TĘCZY, A BRAUN SIĘ CIESZY
MAZUREK: UNIA ZMUSZA NAS DO TĘCZY, A BRAUN SIĘ CIESZY
To jak z tym rajdem św. Mikołaja A.D. 2025 ?
To zwykły mit z fusów, tfu – z AT. Może będzie, może nie. xD
Na upartego można empirycznie sprawdzić i wykonać kilka telefonów np. w Warszawie .
Nie wiem co chcesz sprawdzać empirycznie, ale chyba pomyliłeś statystyczną zbieżność (w dodatku niepełną) z dowodem.
Jak ktoś nie ma pomysłu na biznes to Supermario podpowie . Zróbcie kursy opiekuna osób starszych i niepełnosprawnych . Jak będziecie solidni w sprzątaniu , gotowaniu , zakupach itd. to z łatwością zarobicie min. 40-50 zeta / godz. Branża przyszłościowa i rozwojowa .
Przecież taka stawka to raptem 2x obecna stawka minimalna (i to w przypadku górnej granicy).
Supermario podaje stawki ze swojego zaścianka , w dużych miastach pewnie jest drożej.
Ale koszty w dużych miastach tez są wyższe i to nadal nie wygląda jako atrakcyjna opcja.
Serio, jak dla mnie, to wskazałeś jedną z najgorszych, najcięższych, najbardziej niewdzięcznych i nieprzewidywalnych opcji zawodowych.
Praca ze schorowanymi ludźmi, którzy mogą psychicznie kontaktować, ale nie muszą. Mogą ważyć 65 kg i być mobilni, a mogą ważyć 100 kg i nie być mobilni i wtedy trzeba im pomagać. Do tego obciążająca psychicznie, bo często tacy ludzie są schorowani i cierpią, a to nie jest łatwy widok dla każdego. Do tego rodzina takich osób może być normalna i wyrozumiała, a mogą to być roszczeniowe debile.
Nie. Nie. Nie. Nie ma takiej stawki, za którą chciałbym się (zapewne czasami dosłownie) babrać w cudzym gównie, a tu mowa o 40-50 PLN / h, które można dostać bez wysiłku (i umiejętności) za przewalanie papierów w średniej firmie (bo w korpo za tego typu bzdurki płacą więcej).
Jak już komuś coś polecać, to z sensem – opanowanie jakiegoś języka obcego na takim poziomie, aby można uczyć innych jako lektor zdalnie. Są platformy, gdzie można tak nałapać klientów (uczniów), ustawić sobie elastycznie grafik. W przypadku angielskiego i niemieckiego stawki od 100 PLN / h w górę. Przy niszowych jak niderlandzki więcej. No i można uczyć jako native polskiego np. Ukraińców. Stawki trochę niższe, ale za to nie konkurujemy z całym światem, bo polski to jeden z najtrudniejszych języków. xD
Praca nieporównywalnie lżejsza i przyjemniejsza od opieki nad starszymi ludźmi, którą nie bez powodu zawsze w każdym państwie wykonują w pierwszej kolejności imigranci, bo to jest NAJGORSZA praca.
Praca opiekuna , czy asystenta nie polega na tarmoszeniu 100 kg chorych ( chyba że się ktoś umawia za dużo większą kasę ) tylko na sprzątaniu , robieniu zakupów , podwózce samochodem itd . Każdy sam podejmuje decyzję z jakimi osobami chce pracować i w jakim zakresie . Mamusi Supermaria ( osobie roszczeniowej z wybujałym ego ) dwie panie powiedziały wprost , że więcej się nie pojawią , a z trzecią musiała się przeprosić . Aktualnie są braki na rynku asystentów osób starszych lub niepełnosprawnych . Supermario podał to jako jeden z pomysłów i każdy musi sam ocenić co chciałby robić w życiu .
No właśnie nie. Umówić można się na cokolwiek, ale to nadal jest praca z ludźmi. Często schorowanymi i nie zawsze w pełni kontaktowymi. To jest nieprzewidywalne i żadne ustalenia nic nie zmienią.
Oto prosty przykład, jak prosty zakres obowiązków może zmienić się w życiowy koszmar – opiekunka podwozi staruszka samochodem. I tu wstaw sobie milion scenariuszy, jak staruszek nie zauważa rowerzysty i otwiera drzwi na niego, wysiada pod inny samochód, przewraca się na schodach, dostaje zawału/udaru.
To jest NAJGORSZA praca i słabo płatna. Gdyby było inaczej, to potrzebne byłyby specjalne uprawnienia, certyfikaty, aplikacje i środowisko byłoby oblężone przez Żymian. xD
Supermario zna inny przypadek . Młoda emerytka wyjechała do Austrii opiekować się samotnym starszym ważącym chyba ze 150 kg emerytem . Przywiozła go do Polski , wybudował piękną chałupę , a ona postawiła mu piękne grobowiec , bo Austriakowi mimo polskiej prywatnej opieki medycznej się zmarło . Jako , że wzięli ślub kobieta ma jeszcze wysoką zagramaniczną emeryturę i jest obecnie najbogatszą osobą w swojej wiosce .
Ale to są jednostkowe przypadki, większość opiekunek takich starszych osób ma naprawdę ciężką pracę.
@ Konrad Pietruszka
„Po co członkowie Twojej rodziny mają płacić za to komuś obcemu, skoro możesz zrobić to Ty, przy okazji mając siłownie za darmo. Zaproponuj im, że Ty to zrobisz, ustalcie Twoje wynagrodzenie i przyłóż się do pracy.”
No bez jaj . Pomaga się rodzinie za free , ale Supermario to old fashion men .
Wiesz, mój tata nauczył mnie, że nie ma nic za darmo w taki sposób, że zlecał mi np. umycie szyb w aucie za 10 PLN (X lat temu to było). Czyli nie było czegoś takiego „tata daj” tylko miałem konkretne zadanie, robiłem je i tak pozyskiwałem środki do wydania w sklepiku szkolnym. A nie raz dosłałem też spontanicznie dyszkę, bo sam się za coś zabrałem – z własnej inicjatywy np. ułożyłem połupane drewno.
Rodzinie się oczywiście pomaga za free i to jest piękne, jak można pomóc, ale to działa w obie strony, czyli jak młody szuka dodatkowych środków, to warto go wynagrodzić za pracę, którą oferuje i nauczyć go tego, że aby dostać PLN trzeba zbudować wartość.
Supermiario jest old fashion man i to bardzo cenie w Supermario, pozdrawiam
Supermario jak chciał zarobić pracował jako pomocnik murarza , albo zrywał jabłka , albo był udziałowcem w czarnorynkowym handelku .
Na razie w poczekalni .
60% ceny prądu to podatek od emisji CO2 « Wolne Media
Oj i niemcy już powoli wymiękają z „zielonym ładem”
@zeniu
Macie Panowie ułańską fantazję.
Który zaryzykuje i napisze jaki miks energetyczny będą miały Niemcy, za 2 lata?
P.S.
LELOS2
Jeżeli w jakimś artykule pojawia się sformułowanie „koalicja 13 grudnia”, to oznacza, że nie są to „Wolne Media”, tylko pisie media.
WM to portal który robi „przedruki” z różnych innych portali w tym zagranicznych, publikuje tam też sporo niezależnych osób o różnych poglądach. Prawdziwy mix więc bzdury też się trafiają, samemu trzeba oceniać.
Ten konkretny artykuł jest z portalu abcniepodleglosci.pl
tu masz oryginalny tekst:
Niemcy chcą mieć najtańszy prąd w Europie – ABC Niepodległość
taaaaa i daremnie próbuje zatrzymać „rozpędzony parowóz postępu” 🙂
(jak dla mnie to ten postęp rozjedzie nam gospodarkę, ale co tam, ideały ważniejsze)
Dziękuję za Twój komentarz, bo przewidywałem, że to może być fragment, z którym ktoś się nie zgodzi, więc będzie to pole do dyskusji.
Wiem co to znaczy ciężka, powtarzalna praca, sam niejednokrotnie ją wykonywałem, ale poza doświadczeniem, jak wykonywać pewną powtarzalną (słowo klucz) czynność, niczego innego z niej nie wyniosłem. Na dodatek pieniądze były z tego prawie żadne, a potencjalne ryzyko bardzo duże.
Wykonywałem też inną ciężką pracę, która natomiast wiązała się z myśleniem i wykonywaniem wielu różnych, bardziej twórczych zadań. Praca po wiele godzin w pocie i pyle, ale rozwojowa i sensownie płatna. Uważam, że ona mnie bardziej ukształtowała. I przede wszystkim ukształtowała moje poczucie wartości.
Twardy charakter naprawdę można wyrobić na wiele sposobów, a jak ktoś godzi się na takie warunki pracy, to jest to oczywiście jego sprawa. Ja w artykule odniosłem się do obecnej sytuacji, czyli takiej, gdzie młoda osoba ma wybór.
Co innego, jeśli nie ma alternatywy i trzeba po prostu zagryźć zęby i harować, bo jest np. kompletna zapaść w gospodarce. Na szczęście aktualnie tak nie jest.
Jeszcze kończąc, zwróć proszę uwagę, że ja nie piszę w artykule o skrajnych sytuacjach, gdzie ktoś np. wywodzi się z absolutnej biedy i musi złapać się czegokolwiek. Pisze raczej o takiej przeciętnej sytuacji, gdzie jednak ktoś ma ten wybór. Jak ma wybór i woli pracę ciężką, powtarzalną i skrajnie mało płatną, to jest to ok. Ale moim zdaniem jest to zły wybór.
Masz rację.
Ja np. zaraz po skończeniu szkoły średniej nie wyobrażałem sobie iść do pracy w wyuczonym zawodzie i toczyć codziennie taką samą tuleję wykonując normę 12 szt. na 8h. Dzień w dzień to samo. Obłęd. Albo sprawdzać codziennie te same wymiary i odrzucać braki. Dlatego wybrałem coś, czego z perspektywy czasu nigdy nie żałowałem. Poszedłem na 1,5 roku do wojska. Szkoła jaką tam otrzymałem będzie procentować do końca mojego życia. Duże znaczenie miało to, że trafiłem na szkółkę podoficerską, gdzie poziom kultury, przez sposób doboru rekruta, był przepaścią w porównaniu z jednostką liniową. Służyć to zupełnie inna kategoria od wszystkiego innego.
28 punktów po przyjęciu których Rosja zacznie się interesować Polską.
Tzw oddech przed decydującą faza.
Pentagon twierdzi że Rosja wybierze jedna z dwóch dróg. Test NATO na kraju bałtyckim
Albo wykorzysta zamieszanie np inny konflikt i zrobi to co zawsze w takich sytuacjach.
Wejdzie do Polski.
Wyobrażenie Trumpa na temat Rosji.
Trump stwierdził że Polska powinna być gotowa bronić Ukrainy w przyszlym konflikcie.
(Służby – Kto powiedział że będzie kolejny konflikt z Ukraina Polska jest kluczem)
Takie tam informacje z różnych dość wiarygodnych źródeł.
świetnie podsumowałeś artykuł Konrada, gratulacje.
czy mógłbyś jeszcze napisać co Twoje dość wiarygodne źródła wiedzą o Kolumbii, kiedy wjazd ( czy Kolumbia będzie tym zamieszaniem ) ?
oraz jak komentują dokumenty w sprawie Epsteina ( lecz bez wyobrażeń Trumpa o ich wiarygodności )
Czasami warto sprawdzić co w polityce globalnej bo polityka ma duży wpływ na inwestycje a w okresach dużych zmian decydujący.
A to o co pytasz nie ma wpływu na inwestycje dla obywatela Polski więc nie wiem nie chce wiedzieć.
Tak tak ruski czekista tylko przebiera nogami żeby wejść do Polski .Ciekawe w jakim celu ? Żeby spłacać długi POPiSu ? Bardziej realistyczny jest wariant ( jak polscy politycy wywołają konflikt ) jak w przypadku wojny izraelsko irańskiej tzn. Putin może robić naloty rakietowe i dronowe , a Polska gasić pożary , bo takowego sprzętu nie posiada .
Takie tam informacje z różnych dość wiarygodnych źródeł.
Czy to te same wiarygodne źróła – od rosyjskiej rakiety w Przewodowie czy rosyjskiej dywersji na Nord Stream?
Ja bym się po takich „wiarygodnych źródłach” ze wstydu spalił. Ale co tam. Śmiech to zdrowie
Dlaczego nikt nie słucha co mówi Rosja?. Od 2014 r domagała się referendum na Ukrainie po obaleniu legalnych władz , a później zatrzymania aktów bestialskich mordów i prześladowań na pro Rosjanach? i nic cały zachód był głuchy . Domagali się ograniczenia wpływów banderowców i niszczenia porozumień przez coraz wyższe wielomiliardowe opłaty za bazy na Krymie i 50% opłaty za tranzyt gazu? i nic zachęcano do większego dojenia i drażnienia Rosji dodatkowo granice NATO stale przesuwano i planowano dalej wbrew porozumieniom ,a po spaleniu pro Rosjan w Odessie itp i umorzeniu wielu tego typu śledztw po prostu zaczęli pro Rosjanom pomagać? a czego się spodziewano w takiej sytuacji? To nie oznacza w żadnym wypadku wojny z Europą chyba że Europa zaatakuje Rosję? a atakuje na wiele sposobów?
Takie działania USA i Europy tylko zjednoczyły Rosjan i przekonało, że zostali oszukani i że knują ich zniszczenie i rozpad, a nie współpracę ? rękami Ukraińców nomen omen najbliższych Rosjanom przez setki lat. To Ukraińcy rządzili ZSRR i RWPG , Trocki, Chruszczow i Breżniew z ekipami ?